Pokémon Go: niezbędna gra dla fanów kolekcjonowania i polowania na błyszczące przedmioty

Pokémon Go, długa epopeja od 2016 roku

Pokémon Go to największa gra Niantic, ale nadal może czerpać inspirację z Monster Hunter Now

Zjawisko rzeczywistości rozszerzonej i gigant geolokalizacji, Pokémon Go, pojawił się na telefonach komórkowych na całym świecie osiem lat temu podczas tego pamiętnego (i lukratywnego) lata 2016 r., a dokładniej 6 lipca 2016 r.
Podczas gdy wszyscy inni byli zajęci łapaniem wszystkich 151 klasyków Kanto, chłonięciem nostalgii za latami 90. lub poznawaniem po raz pierwszy, czym był Bulbasaur, ja zdecydowanie trzymałem się z boku.
Wolałem pozostać przy „prawdziwych” grach Pokémon na 3DS z 721 stworzeniami do zebrania w tamtym czasie i tak było przez wiele lat. Wraz z rozwojem technologii moje doświadczenia z Pokémonami przeniosły się na Switcha z nowymi grami i nowymi stworzeniami do kolekcjonowania, podczas gdy Go powoli wprowadzał „nowe” Pokémony z lat 2010, 2006, a nawet 2002.
Dla fana głównego serialu, który nie był zainteresowany ponownym ich złapaniem, po prostu nie widziałem w tym nic atrakcyjnego.
Potem pojawiła się Pokémon Home, oficjalna aplikacja The Pokémon Company, która pozwala najbardziej obsesyjnym fanom śledzić ich kolekcję stworzeń schwytanych w różnych grach – w tym w Go.
Kiedy więc Home dodał kompatybilność z najnowszymi grami z głównych serii – Scarlet i Purple w 2023 roku – zacząłem importować Pokémony do aplikacji, aby sprawdzić swoje postępy w grach na Switcha i, o dziwo, w moim PokéDexie były niekompletne wpisy. Tak. Stworzenia, których nie udało się złapać na Switchu…
Wtedy właśnie znalazłem rozwiązanie, które spojrzało mi prosto w oczy: nadszedł czas, aby zacząć grać w Pokémon Go.
Coś o statystykach

Odkrywanie Pokémon Go

Po raz pierwszy zainstalowałem Pokémon Go w samą porę, na siódmą rocznicę gry, co dało mi doskonałą okazję do uchwycenia niektórych z moich starych ulubionych gier, które zostały ponownie zaprezentowane podczas uroczystości. Dotyczyło to między innymi ognistego kota Littena, którego szybko się nauczyłem, że nie może ewoluować w imponującego Incineroara bez łapania jeszcze większej liczby Littenów – aby zarobić wystarczająco dużo cukierków, aby wyewoluować statystycznie najsilniejszego.
Stanowiło to szybkie i proste wprowadzenie do pętli rozgrywki w Go: wychodzisz, łapasz Pokémony, łapiesz w kółko tego samego Pokémona, aż ten gatunek będzie tak silny, jak to tylko możliwe.
I na początku podekscytowanie widokiem Pokémonów, których nie było w głównej serii od czasów 3DS, wystarczyło, aby podtrzymać zainteresowanie: „Pikipek? Nie widziałem Cię od 2017 roku! »
Do siódmej rocznicy Go złapałem i przeniosłem do Domu kilkanaście Pokémonów dostępnych wyłącznie na Switchu i zarejestrowałem w sumie 603 różne gatunki w PokéDexie. Rok później z 2807 przechwyceń w Go (wiele z nich się powtarzało) 281 doprowadziło do nowych wpisów w moim PokéDexie. To prawie dokładnie 10%.
W porównaniu do moich ujęć w grach Switch Pokémon, zarejestrowałem 262 gatunki Pokémonów z Scarlet, 242 z Legends: Arceus i mniej gdzie indziej, co daje w sumie 952 różne gatunki. To sprawia, że ​​Go jest grą odpowiedzialną za największą liczbę wpisów Pokémon, w które grałem.

Przyszłość Pokémon Go

I choć w Go nie ma wszystkich 1025 gatunków Pokémonów, które obecnie istnieją, to wciąż ma ich więcej niż jakakolwiek inna gra, a jej wkład w mój PokéDex ucieleśnia dla mnie jego główną atrakcyjność – wypełnienie ponad jednej czwartej wszystkich możliwych wpisów bez płacenia dodatkowych opłat dla innej gry konsolowej lub najnowszej partii DLC.
Dodatkowo większość Pokémonów złapanych w Go można przenieść do gier Switch za pośrednictwem ekranu głównego, co nagle sprawia, że ​​ten kieszonkowy towarzysz znaleziony w parku staje się prawdziwym gigantem na ekranie. To chyba czyni mnie bardziej kolekcjonerem niż graczem Go, traktującym tytuł jak aplikację towarzyszącą, a nie własną grę.

Roczne doświadczenie w Pokémon Go

Zanurkowanie w Pokémon Go siedem lat po fakcie z pewnością nałożyło się na pewne trudności, które sam sobie stworzyłem, jeśli chodzi o walkę, zwłaszcza na obszarach wiejskich – skarga podzielana przez wielu graczy, o której Niantic zdaje się zapominać przez lata.
Rajdy są głównym źródłem rzadkich i potężnych Pokémonów w Go, ale rozpoczęcie pracy jako trener poziomu 1 w 2023 pozostawiło wiele do życzenia, jeśli chodzi o walkę z pięciogwiazdkowymi Legendarnymi Pokémonami. Najwyraźniej po prostu nie dało się ich pokonać, co wykluczyło mnie i wielu początkujących graczy z najbardziej ekscytującej zawartości Go – chyba że miałeś lokalnego przyjaciela, który inwestował w tę grę od lat.
Zapewnienie tym długoletnim graczom większej rozgrywki i bardziej zaciętej walki jest mądrą korzyścią ze strony Niantic, ale zniechęca nowego gracza, takiego jak ja, do zbytniego angażowania się; ta góra jest po prostu za wysoka. Nawet rok później, na poziomie 33, rzadko próbuję Raidów i dlatego wolę łapać zwykłe dzikie Pokémony, tracąc w ten sposób kluczową część gry.

Źródło: www.pocketgamer.biz