Trenerzy, słyszeliście o tej niesamowitej historii? W Australii najpopularniejsza trasa Pokémon GO została po prostu usunięta przez Niantic ze względu na „niedostępny obszar”. Jak mogło do tego dojść? Podamy Ci wszystkie szczegóły tej zagadki, która z pewnością wprawi Cię w zakłopotanie.
Co to jest trasa Pokémon GO?
Zanim przejdziemy do szczegółów, przyjrzyjmy się szybko, czym jest trasa dla tych, którzy nie są zaznajomieni z tą koncepcją. Trasa w Pokémon GO to zasadniczo predefiniowana ścieżka stworzona przez Niantic, jej oficjalnych partnerów, a nawet trenerów takich jak Ty i ja. Podążając tymi Trasami, masz możliwość spotkania unikalnych Pokémonów i zdobycia specjalnych bonusów. Dodatkowo za ukończenie Trasy można otrzymać spersonalizowaną plakietkę ze zdjęciem punktu początkowego lub końcowego. Niezła nagroda, prawda?
Problem z Sydney Road
Trasa, o której mowa, znajduje się w Sydney w Nowej Południowej Walii w Australii i była jedną z najpopularniejszych w kraju. Ta trasa o długości 927 metrów rozciąga się od Muzeum Sztuki Współczesnej do słynnej Opery w Sydney. Według statystyk jej ukończenie zajęło około 21 minut i zostało wypożyczone nie mniej niż 91 776 razy. Tak, była bardzo popularna. A jednak z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu Niantik nazwał ją „strefą niedostępną” i usunął ją.
Ale to nie wszystko. Kilku graczy zgłosiło w Community Wayfarer, że mają problemy z odrzuceniem ich całkowicie prawidłowych tras z tego samego powodu „niedostępnego obszaru”. Jaki jest powód takiej decyzji ze strony Niantic?
Brak komunikacji i dziwne decyzje
Niantic jest dobrze znane ze swoich dobrych i złych decyzji. Historia Route może być zwieńczeniem ich dziwnych decyzji. Trasy miały być kolejną wielką rzeczą, ale tak naprawdę mamy błędną, prawie niemożliwą do zagrania funkcję, która frustruje trenerów. A zaniedbania są tak duże, że wygląda na to, że zostały przekazane wadliwym narzędziom sztucznej inteligencji i nieopłacanym oceniającym. Co się stało z ludzkim dotykiem, Niantic?
To wydarzenie rodzi kilka pytań, które zasługują na odpowiedzi. Czy w Niantic takie decyzje podejmują prawdziwi ludzie, czy też wszystkim zajmują się narzędzia AI i chatboty? A kiedy gracze potrzebują pomocy, dlaczego spotykają się z automatycznymi reakcjami?
W czasach, gdy opinie graczy powinny być ważniejsze niż kiedykolwiek, takie działania sprawiają, że zastanawiamy się, Niantic, na kogo właściwie zwracasz uwagę?
Źródło: www.futuregamereleases.com





