Smutne czasy w świecie graczy Pokémon Go nigdy nie są daleko. Każdy trener, który zapuszcza się w tę popularną grę, doświadczył swoich smutnych chwil i nieudanych ujęć.
Bolesne chwile trenerów
Są tacy, którym zabrakło jednego przechwytywania, tacy, którzy doświadczyli lagów i błędów w grze, ale bez wątpienia najbardziej bolesne momenty to te, gdy telefon wyłącza się w chwili pojawienia się rzadkiego Błyszczącego Pokémona. Wielu z nas może utożsamić się z tym frustrującym doświadczeniem.
Eksplorując świat Reddita natknąłem się na wątek, w którym trenerzy dzielą się swoimi najbardziej bolesnymi momentami w grze. Te historie były trudne do odczytania, ale oto kilka komentarzy, które złamały moje małe serce:
„Byłem w domu przyjaciela i po prostu dobrze się bawiliśmy, kiedy dla śmiechu otworzyłem Pokémon Go. Walczyłem z Zespołem R i tam, niespodzianka! Pojawiła się błyszcząca Teddiursa w wersji cienia. Byłem tak podekscytowany, że zrobiłem zrzut ekranu. Ale w chwili, gdy rzuciłem Poké Ballem, mój telefon padł, ponieważ pozostało mu tylko 1% baterii. Nie miałem przy sobie ładowarki, ani moja koleżanka też jej nie miała. Pomyślałem więc, że może gdybym był w domu, mógłbym to uchwycić. Ale kiedy wróciłem do domu i naładowałem telefon, już go nie było. Przejrzałem całe menu, żeby sprawdzić, czy nadal uda mi się to uchwycić, ale nie, tej Teddiursy w błyszczącej wersji ombre zniknęło. Teraz mam prosty zrzut ekranu tego małego gościa. »
„Doskonały Kyogre uciekł, gdy trwał Gofest. I zgadnijcie, co stało się później? Już w pierwszym wypadzie złowiłem idealną Kartanę. Możesz sobie wyobrazić, co będzie dalej…”
„Moje było dzisiaj. Złapałem Frigibaxa, a następnie po wydarzeniu przystąpiłem do masowego usuwania wszystkich moich Pokémonów z gwiazdkami 0, 1 i 2. Byłem taki smutny. »
A ty, jaki jest twój smutny moment w grze? Podziel się tym z nami w komentarzach poniżej.
Źródło: www.futuregamereleases.com




