Recenzja Sea of ​​​​Stars: doskonałość gatunku

Sea of ​​​​Stars: zapierający dech w piersiach powrót do domu!

Zainspirowany 16-bitowym RPG

Sea of ​​Stars to podróż otwarcie inspirowana świetnymi 16-bitowymi klasykami RPG, takimi jak Super Mario RPG i głównie Chrono Trigger. Podążasz za grupą przyjaciół, którzy dorastają podczas przygody trwającej około 25 godzin. Fabuła koncentruje się na dwóch Wojownikach Przesilenia, dzieciach urodzonych przez magicznego orła zamiast tradycyjnych narodzin, które mogą kontrolować moc księżyca i słońca. To, co zaczyna się jako przygoda mająca na celu pokonanie potwora, szybko zamienia się w coś większego i bardziej imponującego.

Sea of ​​Stars to opowieść o ciężarze odpowiedzialności (oraz bogach, magii i przyjaźni) i dobrze radzi sobie z ukazywaniem wszystkich stron historii. Złoczyńcy są złoczyńcami, a bohaterowie bohaterami, ale rozumiem, skąd każdy z nich pochodzi. Doceniam to podejście do historii i bohaterów i podziwiam, że wydaje się znajome w obrębie gatunku, gdy bawimy się szerszymi koncepcjami dotyczącymi nieśmiertelnej ideologii lub bawimy się koncepcjami. Zabawa jak wspólna świadomość. Z zapałem śledziłem wszystkie opcjonalne wątki i słuchałem każdej pozalekcyjnej historii Teaksa, naszego podróżującego historyka, co jest komplementem dla budowania uniwersum gry.

Fantastyczna turowa gra RPG

Poza fabułą, która wciąga, jest fantastyczna turowa gra RPG. Każda walka w Sea of ​​Stars, od przypadkowych wrogów, których spotykasz podczas rozwiązywania zagadek, po ostateczną rozgrywkę, jest starannie przygotowana. Walka zachęca do korzystania ze specjalnych zdolności i kombinacji, dzięki czemu nie wykonujesz tego samego podstawowego ataku na każdym wrogu. Walka oferuje także bonusy za wciskanie przycisków w odpowiednim momencie, co cieszy we mnie fana RPG. Zdobycie kilku dodatkowych trafień lub otrzymanie mniejszych obrażeń w wyniku ataku z dotknięciem w określonym czasie to zawsze przyjemność, a szczególnie satysfakcjonująca w Sea of ​​Stars.

Koncentrując się na zdolnościach specyficznych postaci, scenariusze przypominają łamigłówki, ale nie polegają w dużym stopniu na tych samych rozwiązaniach. Nie stara się także karać cię za eksperymentowanie i wykorzystywanie wszystkich członków twojej drużyny. Sea of ​​​​Stars to gra, w której nowi członkowie dołączają do twojej drużyny z opóźnieniem, ale przyzwyczaiłem się i zrozumiałem nowicjuszy w równym stopniu, jeśli nie bardziej, niż główni członkowie. Każdy czuje się niezbędny, co nie jest typowe dla członków drużyny w grach RPG.

Niezwykłe wrażenia wizualne i słuchowe

Na podkreślenie zasługuje także dźwięk i grafika. Muzyka zgrabnie przenosi nas z powrotem do ery 16-bitów; wiele piosenek i dźwięków wciąż chodzi mi po głowie. Ścieżka dźwiękowa pozwala na wcześniejsze ustalenie konkretnych tematów, a później wykorzystanie ich w nowy sposób. Grafika pikselowa jest fantastyczna, a każde otoczenie pełne jest szczegółów i kolorów. Duże postacie i bossowie robią wrażenie, a efekty świetlne (niemożliwe na 16-bitowej konsoli) ożywiają wszystko. Zmiana cyklu dnia i nocy, efekt często używany przy rozwiązywaniu zagadek, robi szczególne wrażenie i nigdy mi się to nie znudziło.

Sea of ​​Stars to olśniewający powrót do podstaw, który spodoba się fanom takim jak ja, którzy uwielbiają 16-bitowe gry RPG, ale jest też świetnym punktem wyjścia. Nie ma irytacji obecnych we wczesnych grach, które zainspirowały Sea of ​​​​Stars. Proste czynności, takie jak poruszanie się po świecie, sprawiają dużo frajdy, fabuła szybko się układa, a gromadzenie doświadczenia nie jest konieczne. Wszystko to składa się na płynną i stale ekscytującą podróż z zabawną walką, a wszystko to osadzone w pięknym i przyjaznym świecie.

Źródło: www.gameinformer.com