World of Warcraft Classic: Love powraca do hardkorowego poziomu

Jaki jest ostateczny cel? Jeśli jesteś podobny do mnie, jest to pierwsze pytanie, które sobie zadajesz, rozważając nową grę MMORPG. Chcesz wiedzieć, czy doświadczenie grindowania do maksymalnego poziomu jest tego warte, czy raidy są imponujące i wystarczająco trudne, czy lochy mają ciekawą mechanikę, która cię wciąga i zmusza do ciągłego powracania. W większości przypadków proces aktualizacji nie jest czymś, o czym myślę. O ile nie jest to całkowicie nudne i żmudne, pospieszę się i od razu przejdę do rzeczy dobrych. Konkluzja: W większości gier MMORPG kampania jest całkiem wciągająca dla graczy skupiających się na grze końcowej, takich jak ja. Jest po prostu tam, żeby nauczyć mnie mechaniki, wprowadzić mnie w świat i upewnić się, że wiem, gdzie się udać, aby ulepszyć swoje umiejętności lub wymienić zarobioną tajemną walutę. Wiesz, podstawy.

Inne doświadczenie

Niedawno wraz z przyjacielem zaczęliśmy grać na nowych, hardkorowych serwerach World of Warcraft Classic. I nagle zakochałem się w zdobywaniu kolejnych poziomów.

Mój przyjaciel i ja postanowiliśmy stworzyć parę krasnoludów, w których on będzie paladynem, a ja łowcą. Zalogowaliśmy się na serwer, znaleźliśmy się w obszarze startowym krasnoludów Coldridge Valley i wyruszyliśmy na naszą przygodę. Od początku atmosfera była inna. Zwykle brałbym każdą możliwą misję i natychmiast wyruszał na pustynię, gotowy na niebezpieczeństwo i, jeśli mam być szczery, gotowy na śmierć. Zamiast tego Andy i ja spędziliśmy sporo czasu na omawianiu strategii. Kto przyciągnie uwagę wroga, kiedy użyć jakich umiejętności, jakie zadania wykonać w pierwszej kolejności. Rozmawialiśmy o ścieżkach, którymi należy podążać i obszarach regionu, których należy unikać w przypadku, gdy przyciągniemy zbyt wiele troggów. Było to niesamowite napięcie, jakiego nigdy nie czułem, tworząc nową postać. Nie tylko patrzyłem, jak rośnie mój wskaźnik doświadczenia, ale próbowałem przetrwać. Dzięki temu mogłem zanurzyć się w niesamowitych przestrzeniach World of Warcraft. Byłem bardziej świadomy każdego elementu tej przestrzeni. Widziałem pobliską grań, za którą mógł ukryć się agresywny niedźwiedź. Rozglądałem się za pobliską wodą, na wypadek gdyby czaił się niewidzialny aligator. Andy i ja mieliśmy plan ucieczki dla każdego lochu, do którego weszliśmy, na wypadek gdyby patrolujący wendigo przyszedł i przyłapał nas na walce z jednym z jego rodaków.

Nostalgiczny grind

Nie dajcie się zwieść, WoW Classic nadal jest obowiązkiem, jakim go pamiętacie… ale zamiast cierpieć z powodu monotonii z 2004 roku, Hardkor rozkoszuje się tym. Nie próbuje przepraszać za to, że poprosił cię o poświęcenie czasu. Wymaga docenienia i skonfrontowania się z otaczającym Cię światem, a nawet strachu przed nim.

I wiesz co? Świat World of Warcraft jest oszałamiający. To dość niezwykłe osiągnięcie, że prawie 20 lat po premierze nadal mogę cieszyć się jego projektem. Znasz to uczucie, za którym gonisz, odkąd zacząłeś grać w gry? Ten, w którym po raz pierwszy wkraczasz w świat gry i czujesz ogrom jej świata? To było magiczne uczucie, prawda? WoW Classic Hard przywraca w Tobie to uczucie. Zamiast pozwalać graczom na szybkie przechodzenie przez różne wątki fabularne, zmusza cię do siedzenia, przyglądania się otaczającym cię rzeczom i prawdziwego zachwytu nad World of Warcraft.

Spędziłem dziesiątki godzin na przygodach z moim przyjacielem w Hardcorowym Azeroth i nawet nie myślałem o raidowaniu. Ani razu. I jest naprawdę, naprawdę miło. Co prowadzi nas z powrotem do początku: jak wygląda ostateczna gra? W tym momencie jest mi to obojętne, ponieważ jest jeszcze tak wiele do zobaczenia i zrobienia, krok po kroku.

Oto 10 najlepszych gier MMORPG, w które warto zagrać w 2023 roku:

Źródło: www.bing.com