World of Warcraft: Dragonflight, najnowszy dodatek do popularnej gry, zawiera wielu odważnych i potężnych antagonistów, z których niektórymi trzeba było już stawić czoła w rajdach. Jednak ostateczny boss najnowszego najazdu nie został jeszcze ogłoszony, co pozostawia miejsce na wiele spekulacji. Jednak najnowszy loch w grze wydaje się dawać wskazówkę co do tożsamości długo oczekiwanego finałowego bossa.
Intrygująca wskazówka w lochu Dawn of the Infinites
W aktualizacji „Fractures in Time” gracze muszą pomóc Brązowemu Stadowi Smoków uratować świat, naprawiając zepsute linie czasu i walcząc z Nieskończonym Stadem Smoków. Te smoki, podobnie jak Pierwotne Wcielenia, starają się sprowadzić chaos i zniszczenie do Azeroth wszelkimi możliwymi środkami. Chociaż Nieskończonym smokom nie udało się wskrzesić Murozonda, zepsutego alter ego Brązowego Aspektu, ich plan nie zawiódł całkowicie.
Ostatnim bossem lochu Dawn of the Infinites jest Chrono-Lord Deios, którego walka toczy się w Dragonblight, miejscu spoczynku wszystkich smoków. Walka toczy się przed masywną czaszką proto-smoka, należącą do Galakronda, źródła całej rasy smoków. Został zabity przez Aspekty wiele tysięcy lat temu i od tamtej pory jego kości można oglądać na tym zamarzniętym pustkowiu.
Mroczny plan zemsty
Po porażce Chrono-Lorda złowieszczy przerywnik filmowy ukazuje Iridikrona, Pierwotne Wcielenie Ziemi, nonszalancko absorbującego resztki sił Galakronda. Obojętny na stratę sojusznika, Iridikron ujawnia swoje zamiary. Chce użyć tego, co nazywa „Zwiastunem”, aby zwabić Tytanów do Azeroth, aby móc zemścić się, niszcząc ich.
Ten słynny „Zwiastun” to najprawdopodobniej Galakrond, a biorąc pod uwagę użycie magii Pustki do powstrzymania swoich sił, jest całkiem możliwe, że Iridikron zamierza użyć tej samej magii do wskrzeszenia proto-smoka. Pustka ma moc przywrócenia do życia ogromnego potwora takiego jak Galakrond, co byłoby złą wiadomością dla mieszkańców Azeroth. Rozmiarowi Galakronda dorównywał jedynie jego nienasycony głód, a jego władza nad żywiołami i śmiercią nie miała sobie równych.
Przed nami epicka walka
Niezależnie od tego, czy to Galakrond, czy Iridikron zostanie ostatnim bossem Dragonflight, starcie zapowiada się niezaprzeczalnie epicko. Galakrond byłby niewątpliwie największym potworem, z jakim kiedykolwiek musieli się zmierzyć gracze, nawet większym niż sam Deathwing. Poprzedni boss, starożytny Czarny Aspekt, do pokonania wymagał kilku kroków, w tym jednego na plecach. Prawdopodobnie będziemy musieli przyjąć podobną taktykę w przypadku Galakronda, mając nadzieję, że Aspekty udzielą nam pomocy.
Celem Galakronda niemal na pewno będzie zniszczenie wszelkich form życia, a jeśli Iridikron naprawdę będzie chciał zwrócić na siebie uwagę Tytanów, będzie musiał jedynie skierować Galakronda w stronę duszy planety znajdującej się w sercu Azeroth. Jeśli potężny proto-smok zacznie zagrażać Śpiącemu Tytanowi, Wcielenie Ziemi spełni swoje życzenie. Miejmy jednak nadzieję, że śmiertelni bohaterowie Azeroth zdołają uratować dzień, zanim taka interwencja będzie konieczna.
Jeśli Galakrond powróci, gracze będą niecierpliwi, aby zmierzyć się z tym długo oczekiwanym bossem. Epicka skala i możliwości rozgrywki takiego starcia mogą stać się legendarne, jeśli zostaną dobrze zaimplementowane. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że Dragonflight będzie znane jako dodatek, w którym Galakrond, Ostateczne Pierwotne Zło, został pokonany przez odważnych bohaterów Azeroth.
World of Warcraft: Dragonflight jest już dostępny na PC.
Źródło: www.bing.com





