World of Warcraft: The War Within już prawie tu jest. To ambitne nowe rozszerzenie przenosi graczy w niezbadane głębiny podziemnych krain i kultur. Według zastępczej dyrektor ds. projektowania, Marii Hamilton i głównego projektanta scenografii Jordana Powersa, ten nowy wybór stref został zbudowany wokół specjalnej strefy.
Zdobyta wiedza
„Powiedziałbym, że nauczyliśmy się od jaskiń Zaralek” – mówi Hamilton. „Chcieliśmy, aby Jaskinia Zaralek była na tyle duża, aby nie sprawiała wrażenia zbyt ciasnej ani ograniczonej, i zdaliśmy sobie sprawę, że potrzebujemy chwil, w których wszystko wydawałoby się ekspansywne i nieograniczone, mimo że byliśmy pod ziemią. Hollowfall wyraźnie pokazał nam drogę naprzód. Wychodzisz z Dzwoniących Głębin i widzisz ogromną, ogromną jaskinię. »
Hamilton kontynuuje: „Od jakiegoś czasu planowaliśmy naszą wyprawę pod ziemię. Musieliśmy wprowadzić ulepszenia techniczne, aby móc to zrobić wydajnie, bez ładowania i na takim poziomie głębokości, jaki chcieliśmy. Dlatego Jaskinie Zaralek! To była nasza pierwsza szansa na umieszczenie tej ciągłej warstwy pod inną. To coś, czego nie mogliśmy zrobić w przeszłości. »
Cenne doświadczenie
„Jaskinie Zaralek były dla nas okazją do wypróbowania pewnych rzeczy, nauczenia się opowiadania ciekawych historii w tej przestrzeni i zrozumienia, jakiej wielkości przestrzeni potrzebowaliśmy. Jak wysokie musiały być sufity i jak sprawić, by latanie po niebie było przyjemne w tej przestrzeni […] To było dla nas bardzo ważne. Możliwość wypróbowania tych rzeczy była cenna, ponieważ w przeciwnym razie próbowalibyśmy ich po raz pierwszy, co nie byłoby idealne. »
Złożony obszar
Jaskinie Zaralek, strefa będąca w połowie ekspansji wydana wraz z Dragonflight, dla wielu była zwyczajną strefą, wypełnioną codziennymi zadaniami, rzadkimi potworami i reputacją do podniesienia. Ale patrząc wstecz, naprawdę mam wrażenie, że była to próba stworzenia dużych, ekscytujących podziemi. Jeszcze bardziej niż sam Deepholme, pierwsza próba Blizzarda eksploracji podziemnych głębin planety, Zaralek sprawia wrażenie nowego, bogatego świata tuż pod powierzchnią, który łączy to, co znasz, z mnóstwem nowych rzeczy.
Odkrywanie nowych obszarów
Kluczowym punktem przy projektowaniu tych nowych obszarów, w tym Dzwoniących Głębin, było zapewnienie graczom poczucia zaznajomienia się z cenotami i wspaniałymi promieniami boskiego światła wydobywającymi się z otworów w sufitach i oświetlającymi te oszałamiające baseny mineralne. Aby zrealizować tę fantazję, ważne jest, aby ustalić, że jesteś w tej jaskini, że nadal jesteś pod ziemią.
Ta znajomość stopniowo zanika w miarę wchodzenia głębiej i postępów w rozszerzeniu, co może być szczytem wielkiego poczucia obcości w HollowFall. Jest to nie tylko największy obszar w WoW, mówiąc pionowo, ale także wnosi wiele świeżych pomysłów.
„Chcieliśmy, żebyś miał wrażenie, że to nie ma końca. » mówi Hamilton. „Mamy tam nieskończone podziemne morze. pomysł, że rozciąganie trwa do nieskończoności. Wychodząc z Dzwoniących Głębin, chcieliśmy, żeby rozszerzyło się w ten sposób i odsłoniło to dziwne miejsce, czego zupełnie nie można się spodziewać.
„Dajemy ci trochę tego, czego można się spodziewać po The Ringing Deeps, z maszynami tu i ówdzie i odrobiną zieleni rozrzuconej dookoła, bardzo naturalnym środowiskiem. Następnie przybywasz do tej nieoczekiwanej przestrzeni. Widziałem to na Blizzconie i kiedy ludzie doświadczyli tego po raz pierwszy. Widząc, jak ludzie schodzą w dół i mówią „ochhhh”. To jest doświadczenie, którego szukamy. Być może to, co znajduje się w centrum planety, nie jest tym, czego można się spodziewać. Zespół artystyczny wykonał niesamowitą robotę. »
Źródło: www.bing.com





