Gra War Within zbliża się wielkimi krokami, a do zakończenia 4. sezonu Dragonflight pozostało już tylko kilka tygodni. Czy jest lepszy powód, aby włożyć trochę więcej wysiłku w lochy Mythic+?
Czołg poziomu S
Łowca Demonów Zemsty całkowicie dominuje w meta tankach i od jakiegoś czasu jest siłą, z którą należy się liczyć. Trudno zapamiętać, kiedy specyfikacja była tak popularna w Mythic+, gdzie ponad 80% wszystkich ponad 15 kluczy miało DH Vengeance w zespołach.
Ten czołg ma wszystko, czego potrzebujesz do rozgrywki na wysokim poziomie: imponujące obrażenia, zwłaszcza obszarowe, imponującą przeżywalność i fantastyczną użyteczność. Dzięki dużej puli zdrowia, doskonałemu samoleczeniu i potężnej obronie, Łowcy Demonów Zemsty mogą przetrwać nawet najbardziej desperackie sytuacje, pochłaniając tony obrażeń bez większych problemów.
Czołg poziomu A
Guardian Druid oczywiście nie dorównuje DH Vengeance, ale jeśli odłożymy na chwilę naszego mistrza, Guardian Druid radzi sobie w tym sezonie całkiem nieźle. Chociaż ta specjalizacja miała już lepsze dni, nadal zapewnia solidną wydajność.
Paladyn Ochrony to drugi najpopularniejszy czołg po DH Vengeance w tym sezonie. Ogólnie rzecz biorąc, ich zestaw narzędzi jest całkiem solidny, zapewnia dobrą kontrolę i przyzwoitą użyteczność grupową, dzięki ich błogosławieństwom.
Czołg na poziomie B
Jest to bardzo wszechstronna specyfikacja o ogólnie solidnej wydajności, chociaż nie osiąga wyjątkowych poziomów pod żadnym względem. Ich wytrzymałość jest dobra, kontrola przyzwoita, a obrażenia wyjściowe średnie, a Okrzyk Bojowy sprawdza się całkiem dobrze w przypadku kompozycji do walki w zwarciu, którym brakuje Wojownika DPS.
Mimo to nadal zadają mnóstwo obrażeń i mogą pochwalić się fantastycznym grupowym wzmocnieniem przed obrażeniami magicznymi, co jest dość cenne, biorąc pod uwagę dominację rzucających zaklęcia w meta obrażeń. Jednakże, jeśli chodzi o przetrwanie, nie wyróżniają się specjalnie, a ich ogólny zestaw narzędzi użytkowych jest raczej niszowy.
Czołg na poziomie C
Mistweaver Monks zwykle chwalili się przyzwoitymi obrażeniami, ale Blizzard zdecydował się osłabić ich główny atut w tym sezonie, czyniąc tę specyfikację jeszcze mniej atrakcyjną dla graczy M+. Nawet przed zmianami Mistweaver Monks mieli wyjątkowo niski poziom dokuczania, prawdopodobnie najsłabszy ze wszystkich czołgów w grze.
Pomimo dość dobrej mechaniki łagodzenia, pula zdrowia tej specjalizacji pozostawia wiele do życzenia, a biorąc pod uwagę, jak w dzisiejszych czasach liczba obrażeń może wzrosnąć w lochach, Mistweaver Monks po prostu nie są w ogóle realną opcją dla Mythic+.
Źródło: www.therolladailynews.com




