Zenless Zone Zero: obiecująca fuzja, która kończy się fiaskiem
Zenless Zone Zero, nowa gra miHoYo, wydawała się zwycięskim połączeniem z nowym systemem walki, scenerią miejską i obsadą ujmujących postaci. Po sukcesie Genshin Impact i Honkai: Star Rail mieliśmy prawo oczekiwać od dewelopera dalszych sukcesów. Jednak po spędzeniu wielu godzin nad drugą betą gry wnioski są więcej niż mieszane.
Problemy z stymulacją w Strefie Zero Zenless
Największym problemem Zenless Zone Zero są problemy z tempem rozgrywki, spowodowane głównie naciskiem gry na zanurzanie się w powtarzającym się mini-gier. Misje główne, zadania poboczne, a nawet tryb roguelike zmuszają Cię do spędzenia większości czasu w tej linearnej perspektywie, z niewielkimi zmianami w prezentacji siatki telewizyjnej. Dziwna decyzja, która spycha walkę, jedną z mocnych stron gry, na dalszy plan.
Walka i energia: mocne strony ukryte pod frustrującą mechaniką
Walka, która koncentruje się na unikach i szybkiej zmianie postaci, jest stale spychana na bok na rzecz telewizyjnej minigry. Szkoda, że ta obiecująca mechanika gry została zepchnięta na dalszy plan. Dodatkowo gra powraca do mobilnych korzeni miHoYo, blokując główne misje za walutą w grze zwaną Battery Charge. To sztucznie spowalnia tempo rozgrywki i powoduje dodatkową frustrację wśród graczy.
Oszałamiający wizualnie wszechświat Zenless Zone Zero
Pomimo swoich wad Zenless Zone Zero oferuje urzekający wizualnie wszechświat. Estetyka anime i interaktywne komiksy nadają grze świeży charakter. Węzły miejskie Nowego Eridu zapewniają również mile widzianą przerwę między misjami, przypominając miejskie środowiska z Persona 5 i Jet Set Radio. Jednak czas spędzony w tych obszarach jest niestety ograniczony przez dominację telewizyjnej minigry.
Wniosek
Zenless Zone Zero cierpi na brak spójności. Pomimo niezaprzeczalnych zalet, gra jest obciążona frustrującą mechaniką i dziwnym wyborem, aby podkreślić nieciekawą mini-grę. Miejmy nadzieję, że do czasu oficjalnej premiery zostaną wprowadzone poważne zmiany, ponieważ w obecnej formie trudno w pełni wykorzystać mocne strony Zenless Zone Zero, gdy jej największe wady monopolizują większość czasu gry.
Źródło: www.eurogamer.net





