Warhaven: nowa gra multiplayer wojenna, która planuje zdobyć renomę dzięki dużym mapom, imponującemu zestawowi wojowników i meczom z celami, w których armie starają się wzajemnie przewyższać w złożonej grze o sznurkach. Ostatnio spędziłem kilka godzin z zespołem Nexon i kilkoma innymi pasjonatami gier IGN, starając się zdesperowanie ranić siebie nawzajem, rzucając jak najwięcej obraźliwych słów. Wynik to kilka godzin rozrywki, które były pełne pandemonium od początku do końca.
Chaos i zamieszanie
Pomimo że walka może nieco przypominać inną, trzecioosobową grę o wojnie wręcz – “For Honor”, największą różnicą w Warhaven jest jej bardziej chaotyczny styl. Zamiast mniejszych potyczek, w których tylko kilku graczy powoli i metodycznie walczy ze sobą, Warhaven 16 vs 16 wprowadza lawinę przeciwników w sterty mieczy, tarcz i kul armatnich, co zawsze prowadzi do zupełnego zamieszania. Walka jeden na jednego może oczywiście być strategicznym tańcem blokowania, cięcia i zdolności w odpowiednich momentach, ale częściej niż nie wszelkie nadzieje na sprawiedliwą walkę są od razu eliminowane, gdy ty lub przeciwnik pojawiacie się na polu walki z całym zapleczem, aby bezwzględnie zabić każdego, kto się pojawi, podczas gdy ogromna ilość wroga eliminuje jakąkolwiek nadzieję na skuteczną obronę.
Mordercze rozwałki
W przypadkach, gdy obie drużyny pojawiają się na jednym punkcie z pełną mocą, częsta jednostronna walka zamienia się w nieuporządkowaną rzeź, która z pewnością staje się atrakcją każdego meczu. Nawet gdy szanse wydają się równe, chaotyczne uderzenia broni bohatera i nieprecyzyjny ruch sprawiają, że doświadczenie jest niewłaściwe, chociaż ten bałagan zazwyczaj prowadzi do śmiesznych sytuacji. Szczególnie śmieszne jest to, że gracze spontanicznie przemieniają się w ultra-potężnych bohaterów, gdy zdobędą wystarczającą ilość “karmy morderców”, a następnie dewastują drużynę przeciwną jako jeźdźcy na koniach lub magiczni samuraje w kapeluszach kowbojskich. Jest to absurdalne, przesadzone i czasami wydaje się całkowicie niezrównoważone, ale w tej chaotycznej anarchii jest pewnego rodzaju radość, która sprawia, że każdy mecz jest zabawny dla mojego wewnętrznego agenta chaosu.
Strategiczne możliwości
Nie oznacza to jednak, że Warhaven nie ma strategii – w rzeczywistości jest wiele okazji dla drużyn do komunikacji w celu osiągnięcia zwycięstwa. Na przykład, niektóre mapy zawierają armatę, która jest absolutnie kluczowa dla osiągnięcia zwycięstwa, ponieważ osoba, która ją kontroluje, może zsyłać śmiercionośne ognie na szerokie obszary mapy, pozostawiając mało nadziei na kontrolę celu bez uprzedniego rozwiązania problemu z wami. Wyścig o kontrolę nad wszechmocnym arsenałem był z pewnością dobrą zabawą, zwłaszcza gdy to ja strzelałem z armaty w niedługo martwego żałosnego żołnierza, który mi się sprzeciwił. Ale tak samo jak wszystko inne w Warhaven, walka o armatę nie jest odporna na chaos wojny, i chociaż staramy się jak najbardziej komunikować z zespołem, często trafiamy na nie do pokonania siły przeciwnika, co prowadzi do częstych przełożeń. Często wydaje się, że rezultat meczu zależy od rzutu monetą, opartego na przypadkowym i chaotycznym przepływie bitwy, chociaż ta niechlujna orgia zabójstw jest zazwyczaj bardzo zabawna.
Dziwnie zróżnicowana gama bohaterów
Zabawa w Warhaven przedłużona jest dzięki ciekawemu zestawowi grywalnych postaci, które obejmują standardowych żołnierzy z mieczami, szybkich zabójców z podstępnymi atakami i lekarzy, którzy mają niewiele do zaoferowania w kwestii ataków. Większość z nich daje przyjemność z gry, tak jak noszący tarczę, który może przecierać sobie drogę przez tłum wroga jak Frank West w “Dead Rising”, czy szalony gość z młotem wojennym, który przemienia przeciwnika w rozgnieciony ziemniak jak wściekłe monstrum. Jednak jak na razie, nie wszystkie postacie są wygrane, jak na przykład żołnierz ze włócznią, którego ataki wydają się o wiele trudniejsze do trafienia niż powinny, i który pozostawiał mnie prawie natychmiast zmiażdżonym przez przeciwnika za każdym razem, gdy wcielałem się w niego.
Jak na razie Warhaven wydaje się rozwijać w dziwaczny, rozgrzebany symulator wojenne, który potrafi dostarczyć mnóstwo rozrywkowych chwil w każdym chaotycznym meczu. Mam nadzieję, że spędzę więcej czasu niszcząc moich wrogów z ogromną armatą, gdy gra zostanie wydana jako free-to-play jeszcze w tym roku.
Źródło : www.ign.com





