Ach, uwielbiamy dobry port na Nintendo Switch. W końcu najlepszym sposobem na granie w grę jest łóżko, z którym PlayStation i Xboxy na całym świecie nie mogą sobie poradzić bez przebudowy całego salonu/sypialni. Ale Switch ma wiele słabszych portów z ziarnistą grafiką o niskiej rozdzielczości lub – co gorsza dla niektórych – Cloud Editions, które zmuszają graczy bez świetnego Internetu do radzenia sobie z artefaktami kompresji i problemami z połączeniem w całym sklepie.
Dlatego bardzo miło jest zobaczyć port, który ma dodatkowy czas w wersji na Switcha, taki jak Life is Strange: True Colors, który został wykonany przez studio deweloperskie Dragon’s Lake i jest omówiony w tym technicznym filmie zza kulis.
Dzięki przebudowanemu systemowi oświetlenia, poprawionym antyaliasingowi, modułom cieniującym specyficznym dla Switcha i mnóstwu funkcji optymalizacyjnych, ta wersja Switcha nie tylko „przycisza grafikę” — wygląda bardzo podobnie do innych wersji , mocniejsze konsole.
Trzeba przyznać, że nadal nie jest całkiem tak wspaniały. Inne konsole radzą sobie ze znacznie bardziej subtelnym oświetleniem i większą liczbą wielokątów, a ty po prostu nie możesz odtworzyć tego, jak wygląda. Usunięto wiele dekoracji tła wokół miasta — kwiaty, skały i tak dalej — aby nadać priorytet ważniejszym modelom w każdej scenie i przyspieszyć czas renderowania.
Grałeś w True Colors na Switchu? Czy uważasz, że wygląda dobrze, czy uważasz, że niektóre gry zawsze będą wyglądać trochę dziwnie na maleńkich przenośnych ekranach Nintendo? Daj nam znać w komentarzach!
Źródło : https://www.nintendolife.com/news/2022/03/video-behind-the-scenes-of-how-life-is-strange-true-colors-made-it-to-switch





