Ubisoft Forward 2024: Dlaczego jakość transmisji była tak zła?

Krytyczna analiza prezentacji gier wideo na żywo

W tym tygodniu nasz DF Direct Weekly można uznać za odcinek przejściowy. Po najważniejszych wydarzeniach związanych z Sony State of Play, Summer Games Fest i najlepszą prezentacją Xbox od lat, zwalniamy tempo – chociaż spędzamy dużo czasu na recenzowaniu Ubisoft Forward. Choć treść gier wideo budzi wiele komentarzy, tak naprawdę problemem jest jakość prezentacji na żywo. Dlaczego był tak kiepskiej jakości?

Wyzwania prezentacji na żywo

Od lat cyfrowe prezentacje gier wideo borykają się z problemem: stanem technologii transmisji strumieniowej na żywo w serwisie YouTube. Niskie przepływności, niskie rozdzielczości, niespójne częstotliwości odświeżania, okropne makroblokowanie. Przyszedł moment, w którym musieliśmy obejrzeć treść dwukrotnie – najpierw, aby uzyskać informacje za pośrednictwem transmisji na żywo, a następnie obejrzeć indywidualnie przesłane zwiastuny, które były znacznie lepszej jakości. Dobra wiadomość jest taka, że ​​sytuacja się poprawia. Możliwe jest teraz nadawanie w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę z odpowiednią przepływnością. Widzieliśmy to podczas Xbox Showcase. Nawet Summer Games Fest był transmitowany w rozdzielczości 4K, chociaż wydawało się, że jest to skalowanie na piksel najbliżej treści 1080p. W obu przypadkach widzimy realną poprawę w porównaniu z prezentacjami z 2023 roku.

Wracając do Ubisoft Forward

Jednak Ubisoft Forward był krokiem wstecz. W rzeczywistości zawierał prawie wszystkie złe praktyki, jakie widzieliśmy, jeśli chodzi o transmisję strumieniową nowych gier na żywo. Kiedy po raz pierwszy na to spojrzałem, byłem zszokowany, a biorąc pod uwagę ilość pieniędzy wymaganą do stworzenia gry takiej jak Star Wars Outlaws czy Assassin’s Creed Shadows, fakt, że te tytuły wyglądają tak źle podczas dużego wydarzenia transmitowanego na żywo, jest prawie niepojęty. Co więc się stało i jak można poprawić sytuację?

Po pierwsze, transmisja na żywo opiera się na kodowaniu wideo w czasie rzeczywistym. Źródło komputerowe komunikujące się z YouTube koduje wideo szybko, ale niezbyt wydajnie. Następnie YouTube musi odszyfrować tę treść i zakodować ją – ponownie w czasie rzeczywistym i przy minimalnym opóźnieniu. Kodowanie w czasie rzeczywistym obniża jakość wideo w sposób inny niż kodowanie offline. Po drugie, Ubisoft transmitował strumieniowo w rozdzielczości 1080p przy 60 klatkach na sekundę. YouTube słynie z skąpstwa w zakresie przepustowości w rozdzielczości Full HD, co skutkuje strasznymi artefaktami. Dostępna jest teraz funkcja 4K, która nie rozwiązuje całkowicie problemu kodowania w czasie rzeczywistym, ale z pewnością go łagodzi dzięki znacznie wyższym poziomom przepustowości, co skutkuje wyższą jakością obrazu.

Jednak strumień Ubisoftu miał inne problemy niż jakość obrazu. W transmisji strumieniowej w grze Star Wars Outlaws wystąpiły gwałtowne ruchy kamery, spadające klatki, a nawet rozrywający się ekran. Wydaje się, że występują tu dwa problemy. Po pierwsze, rażące rozdarcie wydawało się być artefaktem wprowadzonym albo przez komputer źródłowy odpowiedzialny za transmisję na żywo, albo w sam proces transmisji na żywo. Obejrzyj oddzielnie przesłany zwiastun i nie widać żadnych rozdarć, więc coś poszło nie tak, niezwiązane z jakością zasobu źródłowego. Sytuację znacznie pogorszył dla mnie, jako spóźnionego widza, fakt, że opis wydarzenia w serwisie GameSpot był najwyższym wynikiem wyszukiwania hasła „Ubisoft Forward 2024”, co oznaczało, że pierwotnie oglądałem transmisję drugiej generacji, co było naprawdę okropne .

Źródło: www.eurogamer.net