Call of Duty: Vanguard Studio Treyarch wydało oświadczenie, że w jego kulturze „nie ma miejsca” na seksistowskie, rasistowskie i nękające zachowania po miesiącach doniesień o toksycznej kulturze obejmującej całość Activision-Blizzard. Pełne oświadczenie znajduje się poniżej:
Naszym celem jako studia jest tworzenie wspaniałych gier, którymi cieszy się cały świat. Przywilej realizacji tego przedsięwzięcia jest możliwy dzięki ludziom Treyarch: jesteśmy studiem złożonym z inteligentnych, utalentowanych, światowej klasy kreatywnych profesjonalistów, którzy starają się działać jak najlepiej. W naszej kulturze nie ma miejsca na seksizm, nękanie, rasizm, bigoterię, dyskryminację czy zastraszanie. W miarę postępów naszym najwyższym priorytetem będzie zapewnienie bezpiecznego, zróżnicowanego i integracyjnego środowiska pracy, tak aby wszyscy mogli dobrze prosperować. Wszystkich w Treyarch pociąga tworzenie gier, ponieważ żywimy głębokie zamiłowanie do kunsztu gier wideo i magii, która może tworzyć ważne chwile. To jest moment, który ma znaczenie i zaczyna się od bycia lepszym.
Wybiegając w przyszłość do 2022 roku, uznaliśmy, że ważne jest, aby podzielić się kilkoma przemyśleniami… pic.twitter.com/lWdEaZVN4w
— Treyarch Studios (@Treyarch) 21 grudnia 2021
Oświadczenie pojawia się kilka miesięcy po wstępnym pozwie złożonym przez stan Kalifornia w związku z zarzutami, że Activision-Blizzard miał „kulturę bractwa” obfitującą w molestowanie seksualne. Od tego czasu pojawiły się dziesiątki doniesień o toksycznej, seksistowskiej kulturze, w tym zarzuty, że były szef studia Treyarch, Dan Bunting, molestował seksualnie pracownicę w 2017 roku. Od tego czasu opuścił studio.
