The Thing: Remastered – przerażająca kontynuacja, której nie można przegapić na Switchu

The Thing: Remastered – nieoczekiwany powrót

Zdjęcie: Studia Nightdive

Wydana w 2002 roku gra The Thing jest powszechnie uważana za jedną z najlepszych istniejących gier grozy opartych na serii medialnej. W przeciwieństwie do wielu licencjonowanych horrorów, które często ograniczają się do gatunków wymagających specyficznej konfiguracji, takich jak asymetryczny tryb wieloosobowy lub krótkie doświadczenia VR, The Thing – drużynowa strzelanka z perspektywy trzeciej osoby – odważyła się pójść dalej, opowiadając własną, niepowtarzalną historię, która służy jako prawdziwa kontynuacja kinowego arcydzieła Johna Carpentera z 1982 roku.

Nightdive Studios, chociaż The Thing nie pojawia się często na listach najczęściej zamawianych przez ogół społeczeństwa remasterów, niemniej jednak dostarcza to, czego niewielu z nas sobie wyobrażało, w postaci The Thing: Remastered. Zapowiedziana podczas wydarzenia IGN Live i ma pojawić się na Switchu jeszcze w tym roku, oryginalna gra studia Computer Artworks zostanie całkowicie odnowiona, z ulepszoną grafiką, ulepszonym oświetleniem, licznymi ulepszeniami jakości życia i nie tylko.

Wywiad z Nightdive Studios

Aby dowiedzieć się więcej o projekcie, rozmawialiśmy z Larrym Kupermanem (dyrektorem ds. rozwoju biznesu) i Stephenem Kickiem (dyrektorem studia) w Nightdive Studios. Omówili decyzję o ponownym obejrzeniu The Thing, czego fani Switcha mogą się spodziewać pod względem wydajności w grze i które horrory ich zdaniem mogą dobrze przełożyć się na gry…

Zmodernizowana wizja

Po pierwsze, po co wracać do The Thing? Co skłoniło Cię do ponownego zapoznania się z tym tytułem?

Larry Kuperman: Na początek wszyscy jesteśmy fanami klasycznego filmu, a także samej gry. Pamiętajcie, że gra została pierwotnie wydana w 2002 roku; czuliśmy, że gra jest genialna, ale ma wady w tym sensie, że pierwotni twórcy popchnęli ją tak daleko, jak pozwalała na to ówczesna technologia. Teraz dzięki nowoczesnym systemom do gier mamy szansę urzeczywistnić ich wizję.

Stephen Kick: Zawsze byłem wielkim fanem horrorów i kiedy gra wyszła, wypróbowałem ją od pierwszego dnia. Była to pierwsza licencjonowana gra, która sprostała dziedzictwu ustanowionemu przez film, a fakt, że była to kontynuacja i oficjalnie uznana za kanon, czynił ją niesamowicie wyjątkową. The Thing to tytuł, który chciałem zremasterować od początku Nightdive i jestem zaszczycony, że mamy okazję przedstawić tę niesamowitą grę nowemu pokoleniu fanów.

Zdjęcia: Studio Nightdive

Czy jakieś inne szczegóły dotyczące projektu, w tym udziału Marka Atkinsona, były dla Ciebie szczególnie ważne?

Larry: Absolutnie ! Ron Ashtiani był pierwszym z OG, który dołączył do naszego projektu i to właśnie Ron przedstawił nas Markowi. Ron i Mark codziennie współpracują bezpośrednio z naszym zespołem. Odegrali fundamentalną rolę w zrozumieniu wizji oryginalnej gry, podkreślając aspekty, które zmieniliby lub ulepszyli, gdyby mieli technologię i czas.

Czy oprócz ulepszeń wizualnych możesz mówić o innych ulepszeniach gry?

Larry: Nie mogę wdawać się w szczegóły, zarówno dlatego, że chcemy zaskoczyć fanów, jak i dlatego, że gra jest wciąż w fazie rozwoju. Fani powinni jednak spodziewać się znacznej poprawy jakości rozgrywki, pozostając jednocześnie wierni oryginalnej wizji. Jak zawsze naszym celem jest udostępnienie fanom remasteru, który „gra tak, jak go pamiętacie”, ale jest nieco ulepszony.

Stefan: Wspomnę tylko o jednej rzeczy: oświetlenie przechodzi gruntowną modernizację. The Thing było przerażającym przeżyciem kinowym, dlatego uważnie przyglądamy się filmowi i jego oświetleniu, aby wprowadzić tę samą atmosferę do gry.

Rzecz: Zremasterowana 5Zdjęcia: Studio Nightdive

Jakie wyzwania napotkałeś przy tym projekcie?

Larry: Nie nazwałbym tego „trudnością”, ale dzięki Ronowi i Markowi otrzymaliśmy ogromną ilość oryginalnych zasobów i materiałów. Niektóre z nich są wykorzystywane w samej grze. W pozostałej części staramy się wybrać najlepsze podejście do konserwacji. Warto podjąć takie wyzwanie.

Twoje gry będą bardzo atrakcyjne dla starszych odbiorców, którzy mogli grać w oryginał, ale w jaki sposób przyciągniesz nowych fanów dzięki The Thing: Remastered?

Larry: Reakcja fanów na naszą zapowiedź The Thing była spektakularna i znacznie przewyższyła reakcje fanów, którzy grali w oryginał. Fani filmów i horrorów w ogóle, ludzie, którzy w przeciwnym razie mogliby nie być zainteresowani grami, stanowią największy nowy sektor naszej publiczności. Analiza liczby wyświetleń zwiastuna i innych czynników pokazuje nam, że tytuł ten będzie cieszył się popularnością wśród mainstreamu.

Jeśli chodzi o wersję na Switcha, co to jest konkretnie?

Larry: Tak, The Thing otrzyma wszystkie ulepszenia wydajności, których fani oczekują od gier Nightdive. Switch otrzyma także żyroskopowy system celowania.

Rzecz: Zremasterowana 2Zdjęcia: Studio Nightdive

Wiele gier Nightdive oferuje opcje bardziej „retro” wyglądu, który może spodobać się fanom oryginalnego tytułu. Czy tak jest w przypadku The Thing?

Stefan: W przypadku tego konkretnego tytułu, ze względu na złożoność zasobów, nie będzie możliwości przejścia do oryginalnego i zremasterowanego trybu wizualnego.

Na koniec, czy masz jakieś ulubione horrory lub programy telewizyjne, które Twoim zdaniem dobrze przełożyłyby się na gry wideo?

Stefan: Osobiście bardzo chciałbym, aby film Mandy został zaadaptowany do gry, ale jako kontynuacja w ten sam sposób, w jaki została zaadaptowana gra The Thing. Coś o kontrolowaniu Nicolasa Cage’a w trzeciej osobie, gdy walczy z demonami i kultystami New Age za pomocą pił łańcuchowych, i ten ogromny topór mnie ekscytuje.

Chciałbym także zobaczyć adaptację Annihilation – jest to w zasadzie nowoczesne podejście do Koloru spadającego z nieba HP Lovecrafta, ale bardziej pasuje do gry. Graj jako zespół odkrywców reprezentujących różne dyscypliny, wrzuconych w zawsze… zmieniające się, pełne cudów i okropności. Przypadkowo powstała filmowa adaptacja oryginalnej historii, w której wystąpił Nicolas Cage, więc tak czy inaczej dostaniemy Nicolasa Cage’a w horrorze!

Źródło: www.nintendolife.com