Fantastyczny roguelit Wiązanie Isaac istnieje już od dziesięciu lat od swojego pierwotnego wcielenia Flash. Na samym Switchu było to coś – wraz z rozszerzeniem Afterbirth+ – od ponad czterech lat. Duży, ostatni dodatek do gry z „rozszerzeniem” Repentance wydaje się więc nieco spóźniony. Pomocnie, Isaac jest rodzajem gry, która rodzi obsesję.
Im dalej Izaak odchodził od swojego pierwotnego wcielenia, tym mniej zrównoważony, a zatem mniej zabawa, stało się. To oczywiście wciąż as – z pewnym dystansem pozostaje królem roguelitów w opiumach tego pisarza – ale wzdęcie (nie mylić z bossem The Bloat) wprowadzane z każdym kolejnym rozszerzeniem sprawiało, że gra była coraz bardziej złożona, mniej przewiewna , a nie jako zabawa typu pick-up-and-play. Jasne, nie spodziewasz się wygrać każdego biegu w takiej grze, ale odrodzisz The Haunt na pierwszym piętrze bez absolutnie żadnych ulepszeń i równie dobrze możesz po prostu zrestartować.
Ale już nie. Oprócz dodawania 130 przedmiotów, 100 wrogów, 25 bossów i 20 nowych grywalnych postaci, Repentance w znacznym stopniu przywraca równowagę w grze, wzmacniając wiele przedmiotów i osłabiając inne; szczerze mówiąc, służy to niczym innym, jak sprawieniu, by Izaak znów był wspaniały. Dostępne jako DLC lub jako oddzielne fizyczne wydanie Switcha bezpośrednio od wydawcy, jest tu tak wiele nowych i zremiksowanych treści, z wieloma grafikami, które zostały gruntownie przerysowane w celu zapewnienia spójności, nową muzykę, nowy, bogatszy w funkcje tryb kooperacji (bez więcej kulawych dzieci! ) i zupełnie nowe zakończenie z nowymi super-bossami do walki, które momentami wydają się prawie pełną kontynuacją.
Nie można wystarczająco podkreślić, że – ponownie, w opinii tego pisarza – Repentance to niemal pełnowymiarowe przeprosiny za to, co Afterbirth+ wywarło na grze. Podczas gdy czystość oryginalnego tytułu Flash (i początkowego remake’u Rebirth) jest całkowicie stracona, pozostaje jeden z najbardziej bogatych w treść i w pełni funkcjonalnych tytułów dostępnych na Switch.
W żadnym wypadku pokuta nie jest doskonała. Nadal jest dość nadęty, w zależności od tego, którego zakończenia szukasz, i mogą pojawić się nieprzyjemne niespodzianki dla weteranów; wiele z twoich ulubionych kombinacji uszkodzonych przedmiotów nie jest już dostępnych lub jest osłabionych do punktu prawie bezużytecznego. Tryb chciwości wciąż krąży w grze jak nieprzyjemny zapach, a odblokowanie dużej części zawartości wymaga ciągłego bicia go nowymi postaciami i „skażonymi” wariantami starych.
Ogólnie rzecz biorąc, jest to powrót do formy dla The Binding of Isaac i jest bliski uchwycenia magii oryginalnej pre-Gniew Baranka wcielenie. Najprostszą rekomendacją, jaką możemy dać, jest to, że widzimy, jak spędzamy kolejne 500 godzin w grze, która do tej pory zdecydowanie nas wypalała. Te odblokowane tryby chciwości mogą nigdy nie ujrzeć światła dziennego, ale będziemy się świetnie bawić, odkrywając tysiące nowych synergii przedmiotów, pokonując wspaniałych nowych bossów i odkrywając alternatywną drogę przez grę, aby walczyć z… cóż, byłoby to wymowny.
Pokuta z imienia i cudowna, mile widziana skrucha z natury, ta ekspansja jest przeprosinami za to, co stało się z Izaakiem i obietnicą lepszego postępowania — obietnicą, którą w dużej mierze spełnia.
Source : https://www.nintendolife.com/reviews/nintendo-switch/the-binding-of-isaac-repentance





