Test Mortal Kombat 1 na Switchu: ograniczenia techniczne psujące wrażenia z gry

Odkryj wersję Mortal Kombat 1 na Nintendo Switch!

Rozczarowująca grafika

Mortal Kombat 1 na Switcha ma ograniczenia techniczne, które sprawiają, że jest nieatrakcyjny wizualnie w porównaniu do innych wersji. Modelom postaci brakuje szczegółów, animacje twarzy są pogorszone, ubrania, a czasem nawet skóra przechodzą przez ciała postaci, a czasami można je przejrzeć. Piękna sceneria gry wydaje się rozmyta, jakby została przefiltrowana w Photoshopie. Gdyby tak było, nadal mógłbym go polecić, ale problemy wykraczają daleko poza wygląd.

Niekończące się czasy ładowania

Zanim w ogóle rozpoczniesz mecz, musisz poradzić sobie z przesadnie długim czasem ładowania, wynoszącym około 40 sekund. Jest to szczególnie denerwujące, ponieważ ekran wyboru postaci został zaprojektowany tak, aby szybko wprowadzić Cię do meczu. W innych wersjach wybierasz swoje postacie, spotykają się, wymieniają kilka zdań, a kiedy ich rozdzielasz, jesteś już w środku walki. Na Switchu spotykają się, wymieniają kilka zdań, a potem… przez pół minuty wpatrują się w siebie niekomfortowo, podczas gdy wokół nich pojawiają się i znikają tekstury.

Problemy z Internetem

Problemy z ładowaniem są szczególnie odczuwalne w trybie Inwazji i grze online. Tryb Inwazji jest szczególnie pracochłonny, gdyż przeznaczony jest do toczenia wielu szybkich walk o nagrody w postaci nowego sprzętu i skórek. Może być w najlepszym razie długa i powtarzalna, ale jeśli do tego dodasz fakt, że spędzasz więcej czasu na czekaniu na rozpoczęcie i zakończenie walki, niż na samej walce, staje się wręcz nudna.

Gra rankingowa online jest szczególnie frustrująca, ponieważ każdy mecz rozgrywany jest w trzech zwycięskich rundach. Pomimo gry tymi samymi postaciami na tej samej scenie i tymi samymi Kameo, pomiędzy każdym meczem nadal pojawia się około 40 sekund czarnego ekranu. To zdecydowanie za długo, biorąc pod uwagę, że czeka się także na połączenie, akceptację przeciwników, a czasem nawet kilka chwil na zobaczenie ofiar śmiertelnych. Dodatkowo na wydajność rozgrywki podczas walki wpływają spowolnienia, które zakłócają synchronizację i skutkują nietrafionymi kombinacjami, tak jak gdybym grał online ze złym połączeniem… grając lokalnie, przeciwko sztucznej inteligencji. Niektóre poziomy są gorsze od innych, ale w pewnym stopniu czułem to w prawie każdej walce, w której brałem udział. Napotkałem także kilka dziwnych błędów, takich jak znikająca po chwili latarnia Li Mei w powietrzu, atak bumerangu Kameo Sareeny, który nie powracał, czyniąc ją w zasadzie bezużyteczną, oraz listę wyzwań combo, która różni się od innych wersji, gdzie większość postaci ma tylko sześć wyzwań zamiast siedmiu, a nawet niektóre mają tylko jedno. Wygląda na to, że działa z inną wersją.

Kopia zapasowa: tryb fabularny

Jeśli interesuje Cię tylko tryb fabularny, Mortal Kombat 1 na Switch może okazać się wartościowy. Wstępnie wyrenderowane przerywniki filmowe wyglądają świetnie, chociaż przejście do walki w czasie rzeczywistym jest dość mylące. Dodatkowo problem długiego czasu ładowania jest łagodzony przez fakt, że po prostu obserwujesz rozwój historii w trakcie ładowania. Jednak byłbyś mniej sfrustrowany, gdybyś po prostu obejrzał to na YouTube.

Źródło: www.ign.com