Starfield, park tematyczny science-fiction, ale nie przygoda w otwartym świecie.

Starfield: Odkryj nową kosmiczną przygodową grę RPG od Bethesdy

Po długim oczekiwaniu, pięciu latach, Starfield wreszcie tu jest i jest niesamowity! Mam już około 23 godzin gry, więc wciąż mam przed sobą wiele galaktyk, ale przeczytaj recenzję Starfield w serwisie Game Informer, aby uzyskać dogłębną analizę gry jako całości. Po latach rozwoju i oczekiwań, podobnie jak wielu fanów Bethesda Game Studios, puściłem wodze fantazji, wyobrażając sobie, czym może być ta nowa gra RPG z otwartym światem. Teraz, gdy rozegrałem już sporą część tej gry, widzę, że Starfield pod kilkoma względami znacznie różni się od serii Elder Scrolls i Fallout tego studia. Te dwie franczyzy oferują znacznie bardziej otwarte wrażenia z gry niż Starfield. W rzeczywistości Starfield bardziej przypomina duży park rozrywki science-fiction z ekscytującymi atrakcjami, niż przygodę w otwartym świecie. Jednak gracze oczekujący kosmicznej przygody na wzór Fallouta czy Elder Scrolls mogą się wśród gwiazd rozczarować.

Rzut oka na przyszłość

Od samego początku science fiction Starfielda bardzo przypomina mi parki Disneya Złotego Wieku, zarówno samą firmę, jak i jej dwa pierwsze parki tematyczne, Disneyland i Disney World. Walt Disney i jego zespół Imagineers wyobrażali sobie przestrzeń kosmiczną jako wielką, piękną granicę pełną możliwości eksploracji i rozwoju człowieka, pozwalającą uniknąć niebezpieczeństw, które czyhają poza nią. Oczywiście Disney chce sprzedać rozrywkę, więc z wyjątkiem nieco przerażającej i krótkotrwałej atrakcji science-fiction w Tomorrowland jego wizja przestrzeni kosmicznej jest szalenie optymistyczna, taka, która wywołuje ekscytację.entuzjazm i kto sprzedaje rozrywkę bilety parkowe. To ta sama forma optymizmu co do eksploracji kosmosu i miejsca w nim ludzkości, która leży w sercu Starfield.

Kosmos: ostatnia granica

Są tam wspaniałe utwory orkiestrowe, dzięki którym poczujesz się jak bohater (jeśli taką rolę wybrałeś), z cudownymi planetami do odwiedzenia i bez szkodliwych kosmitów w zasięgu wzroku. Skakanie z planety na planetę jest ekscytujące (z wyjątkiem ekranów szybkiego ładowania, które napotkasz za każdym razem), a kiedy wylądujesz, poczujesz się, jakbyś miał odkryć coś zupełnie nowego. Muzyka wzrasta, twoi towarzysze komentują piękno miejsca, a ty stajesz twarzą w twarz z ekscytującą tajemnicą.

Oczywiście ten nastrój jest tylko tymczasowy. Starfield to gra akcji typu RPG, co oznacza, że ​​nie minie dużo czasu, zanim zaatakujesz innych ludzi za pomocą różnych broni, zabijesz kosmiczne stworzenia, polecisz do syta i zmierzysz się z kosmicznymi piratami w powietrznej walce. Ale przez krótką chwilę w każdym nowym miejscu czuję się jak dziecko w wesołym miasteczku, które wybiera się na pierwszą przejażdżkę. Zastanawiam się, co zobaczę, jak zabrzmi muzyka, gdzie pojawią się kamery (lub w tym przypadku, gdzie się zatrzymamy, aby skorzystać z trybu fotograficznego gry), co kupię lub podniosę obok sklep z pamiątkami (patrz: placówka handlowa lub handlarz miejski) i nie tylko. Uwielbiam takie podejście do podróży kosmicznych, ale musiałem nauczyć się je doceniać, bo nie tego chciałem i oczekiwałem od Starfield.

Miałem nadzieję na przygodę w otwartym świecie, ale szybko zrozumiałem, że Starfield nie interesują powolne, klimatyczne momenty, które ubarwiają moje doświadczenia, powiedzmy, w The Elder Scrolls V: Skyrim czy Fallout 4. Te gry oferują różnorodne interesujące miejsca na ich mapie, jak miasto zbudowane na boisku baseballowym lub rozległa Biała Grań w Tamriel, ale pomiędzy tymi punktami znajdują się otwarte pola, lasy, przepastne lochy, góry i wiele więcej. Częścią tego doświadczenia jest swobodne zwiedzanie między przystankami z Whiterun do następnego miasta i odkrywanie czegoś, o istnieniu czego nie miałeś pojęcia.

W dużej mierze Starfield jest póki co pozbawione tych momentów i doświadczeń. Jest to jednak zamierzone. W Starfield podróżujesz po setkach planet w całych układach galaktycznych. I chociaż bardzo chciałbym mieć możliwość ręcznego pilotowania mojego statku kosmicznego na planety w stylu No Man’s Sky, Bethesda nie tego chce w tej grze. Zamiast tego kokpit statku kosmicznego staje się szczegółowym systemem GPS, w którym wybierasz dokąd chcesz się udać i szybko przenieść się do tego miejsca docelowego (co wyjaśnia, dlaczego w Starfield zobaczysz wiele ekranów ładowania).

Z tego powodu nie znajdziesz tych cichych, nastrojowych chwil podczas eksploracji ścieżki między, powiedzmy, megamiastem Nowa Atlantyda a pobliską placówką. Gdyby to był Fallout lub The Elder Scrolls, poszedłbyś do każdego interesującego miejsca i prawdopodobnie odkryłby po drodze wrogów, łupy, lochy i nie tylko. W Starfield szybko podróżujesz z Nowej Atlantydy do tej placówki na tej samej planecie. To sprawia, że ​​Starfield nie przypomina przygody w otwartym świecie, jak Skyrim czy Fallout 4, a bardziej przypomina park rozrywki. Gra nie jest zainteresowana momentami eksploracji pomiędzy interesującymi miejscami, „przejażdżkami” czy „atrakcjami”. Zamiast tego chce mnie szybko przewieźć do następnego miasta, następnej placówki lub kolejnego lochu w stylu parku Disneya. Niemal natychmiast prowadzi mnie to do tych interesujących miejsc i chociaż czasami jestem wdzięczny, że nie muszę chodzić od atrakcji do atrakcji lub od placówki do placówki, w kategoriach Starfield skłamałbym, gdybym powiedział, że tak nie jest. nie przegap tego.

Bez tych chwil pomiędzy ekscytacją i tajemnicą odkrywania nowego celu nie może trwać wiecznie. Przygody potrzebują upadków, słodkich i spokojniejszych momentów, aby podkreślić mocne momenty. Mój poziom ekscytacji w Starfield pozostaje wysoki, ale jeśli będzie stale wysoki, jak będę się czuł, gdy to wszystko się skończy?

Czasami wydaje się, że jest różnica między atrakcją Kilimandżaro Safari w Disney’s Animal Kingdom a prawdziwą wyprawą safari. Jasne, na premierze przedstawiono prawdziwe zwierzęta w realistycznym środowisku, żyjące tak, jak na wolności, ale umieszczono je tam, gdzie chce Disney, abym mógł je zobaczyć i za każdym razem maksymalnie zwiększać emocje. Prawdziwe safari prawdopodobnie ma swoją stawkę, chwile niewytworzonego podniecenia i pewien element zaskoczenia. Może pojawi się lew i położy się na dachu mojego jeepa, tak jak widziałem na YouTube. Może nie pojawiają się żadne lwy, ale widzę grupę słoni ostrzących kły na drzewach. Chodzi o to, że nigdy nie wiesz, co cię czeka, gdy zacznie się safari. Atrakcja Disneya natomiast jest scenariuszem, który ma wywołać we mnie określone emocje ze skutecznością 99%. Nadal jest świetnie, ale to nie to.

Ładna przyszłość!

Starfield jest pełne niesamowitych miejsc i momentów, które choć ekscytujące, wydają się jednak napisane na tę konkretną okazję. Te chwile są zawsze wspaniałe; Zastanawiam się tylko, jak by wyglądały, gdyby były bardziej organiczne. Po dwudziestu trzech godzinach gry świetnie się bawię wdychając zapach galaktycznego wesołego miasteczka jakim jest Starfield, ale czy da się to robić jeszcze przez kilkadziesiąt godzin? Nie jestem jeszcze pewien, ale elementy narracyjne i mechaniczne są już dostępne i nie mogę się doczekać, co będzie dalej.

Więcej informacji na temat gry znajdziesz w naszym poradniku z poradami Starfield, a następnie zapoznaj się z naszymi przemyśleniami w recenzji Starfield opublikowanej przez Game Informer. Jeśli planujesz grać na komputerze PC, oto specyfikacje wymagane do uruchomienia Starfield.

Czy wskoczysz dzisiaj do Starfield? Daj nam znać w komentarzach poniżej!

Źródło: www.gameinformer.com