Song of Nunu: Narracyjna gra akcji, która wzbogaca uniwersum Runeterry w League of Legends

Sprawdź naszą recenzję nowego dodatku do uniwersum League of Legends, Song of Nunu. Ta narracyjna gra akcji, opracowana przez Tequila Works, stanowi doskonały wkład Riot Forge w serię Runeterra. Zanurz się w porywającej przygodzie w zamarzniętym regionie Freljordu, śledząc przygody Nunu, energicznego młodego chłopca i jego czułego przyjaciela, Willumpa Yeti. Song of Nunu znakomicie łączy poruszającą historię i wciągającą rozgrywkę.
Wciągająca historia poparta wzruszającą relacją
Gra przedstawia potężną historię, której motorem jest zdrowa i pełna miłości relacja pomiędzy Nunu i Willumpem. Od początku gry widzimy, jak bardzo obie postacie się uwielbiają. Nunu ciągle zadaje pytania, gdy próbują dotrzeć do góry, i choć nie może mówić, Willump warczy i ryczy, co Nunu doskonale rozumie. Niemniej jednak historia jest zabarwiona słodyczą i goryczą, ponieważ Nunu musi uporać się z traumą związaną z atakiem, który spowodował zniknięcie jego matki, podczas gdy Willump ukrywa smutną przeszłość, która wyjaśnia, dlaczego jest ostatnim yeti Freljordu.

Dostępna zarówno dla nowych graczy, jak i fanów League of Legends
Song of Nunu to samodzielna historia, którą mogą cieszyć się zarówno nowi gracze, jak i fani League of Legends. Nowicjusze mogą z łatwością utożsamić się z podróżami Nunu i Willumpa, natomiast fani serii z pewnością docenią obecność innych bohaterów Freljordu, takich jak Lissandra i Braum, którzy dodają przyjemnej tekstury do historii, nie odbierając uwagi dwóm głównym bohaterom.

Zróżnicowana i dynamiczna rozgrywka
Rozgrywka ma liniową, opartą na narracji strukturę, łączącą platformówkę, walkę i rozwiązywanie zagadek w przygodzie o dobrym tempie. Regularnie zmieniasz się pomiędzy Nunu i Willumpem, a każda postać wykorzystuje mocne strony drugiej, aby stawić czoła wyzwaniom Freljordu. Nunu manipuluje niektórymi obiektami i wrogami za pomocą swojego magicznego fletu i może aktywować przełączniki, rzucając śnieżkami, podczas gdy Willump może wspinać się po lodowych ścianach, tworzyć zamarznięte platformy w wodzie i walczyć z niebezpiecznymi wrogami, takimi jak stada wilków. Unikalna mechanika rozgrywki każdej postaci doskonale się uzupełnia, a projekt puzzli podkreśla ich mocne strony, nie sprawiając wrażenia wymyślnych.

Satysfakcjonujące łamigłówki i wciągająca walka
Zagadki środowiskowe przypominają stare gry Zelda, a ich rozwiązanie daje satysfakcję i nie jest zbyt łatwe. Niezależnie od tego, czy ustawiasz lasery, aby otworzyć ukryte drzwi, czy zastanawiasz się, jak oczyścić drogę Willumpowi, aby mógł przenieść coś nad przepaścią, te łamigłówki pokazują ducha zespołowego, jaki rozwinął się pomiędzy Nunu i Willumpem. Dodatkowo regularnie wprowadzane są nowe pomysły, nadające każdej sekcji własną tożsamość i zapobiegające popadnięciu w monotonię Song of Nunu. Tymczasem walka jest zintegrowana w wyważony sposób pomiędzy sekcjami puzzli. Choć nie jest to centrum rozgrywki, pozwala urozmaicać tempo rozgrywki dodając coś nowego. Lekkie i ciężkie ataki Willumpa oraz rzucane śnieżkami Nunu dodają rozgrywce dodatkowego wymiaru. Dodatkowo walka z wrogami wyzwala spektakularne ataki końcowe, które przywracają również część zdrowia Willumpa. Chociaż walka nie jest głównym aspektem gry, a różnorodność wrogów jest ograniczona, okazjonalne bitwy zapewniają powiew świeżego powietrza bez przeciągania.

Ukryte ścieżki i imponująca prezentacja
Podróż Nunu i Willumpa w górę jest w większości liniowa, ale czasami ukryte ścieżki prowadzą do przedmiotów kolekcjonerskich. Regularnie będziesz spotykać zagubione Poro do nakarmienia, freski pogłębiające wiedzę o Freljordzie, a nawet dzwonki wietrzne, które uczą Nunu nowych pieśni. Chociaż te przedmioty nie są niezbędne do rozwoju fabuły i nie ma ich zbyt wiele do odblokowania, stanowią one wystarczającą dodatkową zachętę, abyś zwracał uwagę na wszystko, co wydaje się podejrzane.
Pod względem prezentacji Song of Nunu utrzymany jest w stylistyce nawiązującej do Rime, ale także takich gier jak World of Warcraft czy Darksiders. Stylizowana grafika idealnie pasuje do ogólnie wesołego tonu gry i niezależnie od tego, czy eksplorujesz ruiny opuszczonej fortecy, czy wypełnione lawą jaskinie legowiska Ornna, lokacje są różnorodne, poza prostymi zaśnieżonymi górskimi krajobrazami. . Byliśmy pod szczególnym wrażeniem jakości modeli postaci, które były bardziej zaawansowane, niż można by się spodziewać po wieloplatformowej grze przeniesionej na Switcha.

Trochę mieszane wykonanie
Choć grafika jest imponująca, wiąże się to z niewielkim spadkiem wydajności. Chociaż celem Song of Nunu jest 30 klatek na sekundę, zauważyliśmy wiele przypadków, w których gra zauważalnie ładowała następny obszar, powodując spadek liczby klatek na sekundę do około 20 klatek na sekundę. Chociaż poza tymi czasami osiąga docelowe 30 klatek na sekundę, nadal można zauważyć sporadyczne spowolnienia. Ogólnie rzecz biorąc, wydajność nie jest świetna, ale te problemy są nieco zauważalne.

Podsumowując, Song of Nunu to świetny dodatek do rosnącej oferty gier Riot Forge opartych na uniwersum Runeterry. Wzruszająca relacja pomiędzy Nunu i Willumpem niesie ze sobą tę wciągającą historię, a liniowa rozgrywka jest dynamiczna i wciągająca. Chociaż wydajność mogłaby być lepsza, a walka jest nieco uproszczona, jest to świetna gra, którą z łatwością możemy polecić każdemu fanowi starszych gier Zelda lub każdemu, kto szuka wysokiej jakości gry narracyjnej o umiarkowanej żywotności.

Źródło: www.nintendolife.com