Skull & Bones Beta: nasza opinia po 6 godzinach gry

Eksploracja i personalizacja

Podczas ostatniej fazy testów Skull & Bones autor tego artykułu był mile zaskoczony istnieniem tej długo oczekiwanej gry. Biorąc pod uwagę datę premiery zaplanowaną na luty przyszłego roku, wygląda na to, że ta morska gra przygodowa w końcu ujrzy światło dzienne. Po spędzeniu dodatkowych sześciu godzin w ostatniej fazie testowej budzi to jeszcze większe nadzieje co do jakości tego symulatora piractwa i jego zdolności do przyciągnięcia uwagi graczy.

Dogłębna eksploracja

Gra oferuje możliwość eksploracji świata i dostosowywania własnej floty pirackich statków, co jest jedną z najbardziej atrakcyjnych funkcji. Pozwala to na tworzenie statków o określonych mocnych i słabych stronach, pasujących do każdego stylu gry.

Różne typy statków

Autor tekstu zdecydował się na zbudowanie statku typu „Le Bélier”, idealnego do zadawania maksymalnych uszkodzeń w walce w zwarciu. Jego koledzy z załogi zdecydowali się na statki takie jak „The Defender” i „The Sentinel”, aby móc połączyć swoje mocne strony i specjalizacje w walce.

Ewolucja scenariusza

Jedną z głównych różnic zauważonych podczas ostatniej fazy testowania są nieoczekiwane zmiany w scenariuszu. Niektóre elementy historii zostały zmienione, co zrodziło pytania o ewolucję historii. Zmiany te mogą wydawać się zaskakujące, zwłaszcza na kilka miesięcy przed premierą gry, ale mogą też sugerować, że scenariusz podlega przetasowaniom w ostatniej chwili.

Źródło: www.ign.com