Recenzja „Zagubieni w grze” (Switch eShop)


Graficzne przygody nie wydają się same się układać. Wydaje się, że większość nowych gier musi zaczynać się od pierwszych zasad i decydować o własnych czasownikach, pętlach, schemacie sterowania, typach puzzli, poziomie trudności, systemie podpowiedzi… i wydaje się, że jest więcej chybień niż trafień. Co sprawia, że ​​tym bardziej imponujące jest to, że deweloper Happy Juice Games wymyślił coś spójnego, oryginalnego i zachwycającego od początku do końca.

Lost in Play, pierwsza gra solowa studia z Tel Awiwu, ma wiele cech charakterystycznych dla przygód ze złotego wieku typu „wskaż i kliknij”: kreskówkowy styl, humorystycznie animowani bohaterowie, łamigłówki oparte na przedmiotach i wzbudzający ciekawość tryb 2D sceny służące zarówno jako przestrzeń do zabawy, jak i nagroda za oczyszczenie poprzedniego obszaru. Jednak strząsa również wiele klasycznych niedźwiadków: polowanie na piksele jest niemożliwe, ponieważ poruszasz postacią, a nie kursorem; brak słów w grze sprawia, że ​​system podpowiedzi jest pomocny, ale niezbyt przejrzysty; jest bardzo mało cofania się, ponieważ środowiska są małe, a czas w nich jest krótki; a zwariowana logika snów jest całkowicie usprawiedliwiona, ponieważ bawisz się w wyobraźnię dzieci.

Niekoniecznie są to nowe wynalazki, ale są one łączone bardzo umiejętnie, co zapewnia wspaniałe wrażenia z gry, które pozwalają uniknąć drobnych drobnych irytacji. Jeśli kiedykolwiek grałeś w grę, w której postać nie może do czegoś dotrzeć i po prostu myślisz: „Po prostu rozciągnij się!”, „Zagubieni w zabawie” cię słyszy: improwizowana drabina jest zawsze tylko sprawiedliwa ledwie wystarczająco wysoko, a dzieci stają na palcach, aby osiągnąć to, czego chcesz. Kiedy przemierzasz cztery ekrany szeroko otwartej przestrzeni, w drodze powrotnej są tylko dwa ekrany – Zagubieni w grze po prostu nie pozwolą się nudzić.

W każdym aspekcie gry jest ciągła nowość. Puzzle to nie tylko ten sam pomysł, który pojawia się w kółko w nowych ubraniach; łamigłówki oparte na przedmiotach i środowisku stają się coraz bardziej złożone, w pewnym momencie dochodzi do przezabawnego połączenia wykresu zależności w grze przygodowej i montażu filmów o napadach. Oprócz tych podstawowych łamigłówek światowych, regularnie pojawiają się osobne małe gry: gra planszowa przeciwko mewie; test logiki ucieczki od potworów; wyzwanie umiejętności oparte na fizyce. Ponieważ używasz kontrolera, możesz wykonywać krótkie czynności oparte na przyciskach, takie jak pilotowanie pojazdu lub pompowanie wskaźnika mocy. Krzywa trudności jest imponująco płynna – i chociaż rozgrywka bez słów i zabawne animacje są bardzo przyjazne dla dzieci, trudniejsze minigry będą sprawiały, że dorośli będą drapać się po głowach.

Projekt dźwięku jest doskonały od momentu załadowania gry do nieodparcie zabawnego klikania palcem a capella i przez ujmujący bełkot wypowiadany przez wszystkich w grze – który jest dobrze zagrany, mimo że jest nonsensem. Różnorodność grafiki i animacji wydaje się nieskończona, a prawie każda akcja ma szczegółową i zabawną sekwencję specjalną, jakiej nigdy nie mogłyby zrobić gry przygodowe ze złotego wieku.

W ciągu pięciu lub więcej godzin Lost in Play prawie nie pomylił stopy, zapewniając mózgową grę i niesamowitą rozrywkę. W ten sposób sprawia, że ​​wiele wyzwań projektowych tego gatunku wydaje się łatwych. Mamy nadzieję, że zainspiruje i wpłynie na przyszłe graficzne przygody – lub przynajmniej doczeka się sequela.





Źródło : https://www.nintendolife.com/reviews/switch-eshop/lost-in-play