Recenzja XEL (Przełącz eShop) | Życie Nintendo


Przechwycone na Nintendo Switch (przenośne/oddokowane)

Gry Zelda określiły wygodną mapę drogową, którą programiści mogą śledzić podczas tworzenia gier przygodowych, i nie brakuje takich, jak Zelda, którymi można się cieszyć na Switchu i gdzie indziej. Tiny Roar ewidentnie wziął ciężkie notatki z legendarnej serii Nintendo, tworząc XEL, który czerpie inspiracje zarówno z klasycznych, jak i nowoczesnych tytułów Zelda i umieszcza je w pięknej scenerii science-fiction, która na pierwszy rzut oka jest idealna do eksploracji. Niestety, istnieją poważne problemy techniczne z grafiką na Switchu, które powstrzymują go przed osiągnięciem pełnego potencjału.

XEL opowiada historię Reid, błyskotliwej pilotki statku kosmicznego, która rozbija się w dziwnym środowisku, nie pamiętając swojej przeszłości ani nawet swojego imienia. Szybko dołącza do niej Chap, cichy unoszący się w powietrzu towarzysz robota, który zachęca ją do rozglądania się po tej dziwnej nowej krainie. Świat jest jasny i kolorowy, dając piękny wgląd w świat zaawansowanej technologii odzyskanej przez naturę.

Chap jest wyraźnym zastępstwem dla Navi z Ocarina of Time, a dzwonek, który gra, gdy Reid podnosi przedmioty z ziemi, jest oczywistym ukłonem w stronę Breath of the Wild, podczas gdy struktura gry jest podobna do klasycznych gier Zelda. Nowe przedmioty są zdobywane podczas eksploracji części świata, które pozwalają Reidowi zapuszczać się dalej w te lochy i uzyskiwać dostęp do nowych obszarów. Struktura gry będzie od razu rozpoznawalna dla fanów, a nowych mechanik jest wystarczająco dużo, aby gra nie wydawała się leniwą kopią.

Recenzja XEL — zrzut ekranu 2 z 4
Przechwycone na Nintendo Switch (zadokowane)

XEL toczy się w izometrycznym świecie 3D, który oferuje zarówno walkę, jak i łamigłówki w równym stopniu. Jedną z najlepszych mechanik, która została wprowadzona na początku, jest zdolność Reid’s Time Core, która pozwala jej pozornie prześlizgiwać się między teraźniejszością a odległą przeszłością. Daje to wgląd w świat przed upadkiem, a także sposób na rozwiązanie wielu najlepszych zagadek w grze. Interakcja z przeszłością, aby wpłynąć na przyszłość, to zabawna mechanika, która dodaje nieco więcej głębi niż pozwala na to prosta walka.

Zgodnie z oczekiwaniami w grze, która otwarcie czerpie inspirację z serii Zelda, główną bronią Reid są jej miecz i tarcza, które można ulepszyć. Aby jeszcze bardziej zwiększyć swoje umiejętności, może przygotowywać przepisy przy ogniskach i jeść rośliny, które dają jej więcej wytrzymałości lub zdrowia, w zależności od wyborów dokonywanych przez gracza.

Większość rozgłosu gry otwarcie skłania do porównań do Zeldy, co jest odważnym posunięciem z ich strony. Niestety, w wersji gry na Switcha nie ma takiego poziomu dopracowania, aby sprostał tym porównaniom. Sekcje mapy będą się powoli pojawiać w miarę zbliżania się, przerywając immersję, nad którą twórcy tak ciężko pracują. Najgorszym problemem technicznym jest jednak zacinająca się liczba klatek na sekundę, która pojawia się, gdy grupy wrogów otaczają Reida. Zarówno w trybie zadokowanym, jak i ręcznym gra nie działa wystarczająco płynnie. Wygląda na to, że ambicje Tiny Roar przekraczają jego budżet, co skutkuje grą, która próbuje biegać, zanim będzie mogła chodzić.

Recenzja XEL — zrzut ekranu 3 z 4
Przechwycone na Nintendo Switch (zadokowane)

Oprócz problemów z liczbą klatek na sekundę i problemów z ładowaniem tekstur, pojawiło się kilka błędów, które napotkaliśmy podczas naszej rozgrywki. Postacie przedstawiały się, a następnie powoli opuszczały scenkę przerywnikową. Kilka razy Reid wpadł w miejsca w podłodze, które nie dały się załadować. Wszystkie rzeczy, które mogą i miejmy nadzieję zostaną załatane w przyszłości, mocno wpłynęły na naszą radość z korzystania z XEL w momencie premiery.

Te wady są bardziej frustrujące, ponieważ świat wygląda świetnie, gdy go odkrywasz. Chociaż nie ma prawdziwego otwartego świata, regiony są na tyle różne, że przejście z jednego do drugiego jest satysfakcjonujące i zabawne. Wraz ze wzrostem arsenału broni i gadżetów walka staje się głębszym i bardziej satysfakcjonującym doświadczeniem. Jest to w dużej mierze prosta sprawa polegająca na ustaleniu wzoru, w jaki wrogowie atakują, i nakłonieniu Reid do pokonania ich mieczem, ale jest więcej do zaoferowania, gdy zdobędziesz więcej umiejętności i mocy.

Szkoda tylko, że kamera jest tak daleko od akcji; wrogowie są mali i odlegli poza kilkoma walkami z bossami, brakuje im charakteru i uroku, jaki ma reszta świata. Zabilibyśmy za możliwość powiększania, a nawet obracania kamery podczas eksploracji, abyśmy mogli zobaczyć niektóre szczegóły, które świat miał do zaoferowania.

Recenzja XEL — zrzut ekranu 4 z 4
Przechwycone na Nintendo Switch (przenośne/oddokowane)

W XEL jest mnóstwo przyjemności, od pisania, przez budowanie świata, po obsadę postaci. Są chwile, kiedy humor spada, ale lekceważący ton pozostaje w równowadze z oczywistą stawką ratowania społeczeństwa, które wyrosło z popiołów tego, co było wcześniej. Istnieje próba stworzenia czegoś wyjątkowego, nawet jeśli nie zawsze się to udaje. Zagłębianie się w historię świata i odkrywanie, jak osiągnął taki stan, to najlepsza część gry, która w doskonały sposób łączy mechanikę manipulacji czasem z fabułą. Pod powierzchnią XEL kryje się taka dobra gra, która stara się wydostać, walcząc z wadliwą prezentacją, która utrudnia przesłanie, które próbuje wysłać.

Otoczenie i postacie XEL odwołują się do koncepcji sci-fi Zelda, ale mieszanka porzuconych tekstur i zacinającej się liczby klatek na sekundę wraz z pewnymi oczywistymi błędami powodują, że jest to zabawne doświadczenie. Pod powierzchnią kryje się bardzo fajna gra, ale wydaje się, że twórcy osiągnęli zbyt daleko w swoich ambicjach i nie spełnili swoich oczekiwań, co spowodowało nieco niechlujne i ostatecznie niezadowalające wrażenia.

Wniosek

XEL czerpie wiele ze swoich wskazówek z serii Zelda, z walką i łamigłówkami, które sprawiają, że wszystko jest interesujące, a także czarującą, zabawną obsadą postaci. Jednak techniczne usterki w wersji Switch utrudniają cieszenie się przy premierze. Istnieje tutaj potencjał świetnej gry, prawdopodobnie po mocnej łatce, która naprawi niektóre błędy, ale pomimo oczywistej obietnicy, nie spełnia swojego potencjału w obecnym stanie.





Źródło : https://www.nintendolife.com/reviews/switch-eshop/xel