Recenzja Teenage Mutant Ninja Turtles Arcade: Wrath of the Mutants

Sprawdź naszą recenzję Teenage Mutant Ninja Turtles Arcade: Wrath of the Mutants

Gra inspirowana klasykami z przeszłości

Żółwie Ninja były synonimem gier wideo późnych lat 80. i wczesnych 90., szczególnie ze względu na ich wpływ na arkadowe gry walki. Teenage Mutant Ninja Turtles z 1989 roku (znane również jako ’89 Arcade) i Turtles in Time z 1991 roku to ponadczasowe klasyki, które ukształtowały gatunek bijatyk typu side-scrolling. W 2022 roku Shredder’s Revenge pokazało, że ten styl jest nadal aktualny we współczesnym krajobrazie.

Rozczarowująca rozgrywka

Gra Wrath of the Mutants, pierwotnie wydana w salonach gier w 2017 roku, oferuje rozgrywkę podobną do oryginalnych gier zręcznościowych TMNT: wybierasz spośród Leonarda, Donatello, Michała Anioła i Raphaela, każdy z odrębnymi ruchami, aby stawić czoła wrogom. Wrath of the Mutants, bazujące na kreskówce Nickelodeon z 2012 roku, dodaje w tej wersji konsolowej trzy nowe etapy i sześciu nowych bossów. Niestety, żadna ilość mrugnięć i obsługi fanów nie jest w stanie zrekompensować nieciekawej rozgrywki.

Pomimo tego, że gra zachowała koncepcję najbardziej ukochanych odsłon serii, podczas przechodzenia przez sześć niezwykle liniowych etapów nie czuliśmy nic więcej niż obojętność. Każdy Żółw używa swojej charakterystycznej broni i unikalnej zdolności, która oczyszcza ekran z wrogów. Te ruchy powinny robić wrażenie, ale spowalniają akcję niekończącą się animacją; Leo tworzy tornado, które wciąga wszystkich wrogów, a Raph uderza pięścią w ziemię, wyrzucając wrogów w powietrze.

Rozczarowujące elementy rozgrywki

Walka z niekończącymi się wrogami na każdym etapie byłaby mniej problematyczna, gdyby nie wszechobecna była nieuczciwość charakterystyczna dla gier zręcznościowych. Wrath of the Mutants nie jest trudną grą, ale są chwile, kiedy po prostu nie da się uniknąć trafienia. Wrogowie często atakują spoza ekranu, gdzie nie można ich zobaczyć ani dosięgnąć, a ich pociski są niezwykle celne.

Wrogowie nie zadają dużych obrażeń, ale często jest to śmierć w wyniku mnóstwa małych ataków. Dodatkowo elementy mające na celu przełamanie monotonii rozgrywki dodają więcej frustracji niż urozmaicenia rozgrywki.

Źródło: www.gameinformer.com