Opanowanie sztuki walki zajmuje lata – jeśli nie całe życie. Uczniowie muszą wyostrzyć swoje ciała do tego stopnia, by każdy atak, każdy kontratak, każdy ruch wykonywali z niezwykłą precyzją. Wprawny wojownik musi poruszać się bez zastanowienia. Podobnie, opanowanie systemu walki Sifu wymaga dużego zaangażowania i praktyki. Jak prawdziwy mistrz sztuk walki, musisz przejść przez trudy treningowe, zanim zbierzesz jakiekolwiek nagrody.
W 2017 roku firma Sloclap wypuściła grę akcji/RPG Absolver o tematyce sztuk walki, która pozwala graczom zaprojektować własny system walki, walcząc z innymi graczami online w wyjątkowym świecie fantasy. Absolver cierpiał z powodu jego jałowego środowiska i mało inspirującego projektu zadań, ale jego podstawowa walka była solidna. Kontynuacja gry Sloclapa wyostrza ten system walki wokół bardziej skoncentrowanej przygody dla jednego gracza. Założenie jest obiecujące, choć wykonanie jest wadliwe.
Sercem Sifu jest prosta historia zemsty. Osiem lat temu banda tajemniczych bandytów brutalnie zamordowała twojego pana, a ty poświęciłeś swoje życie ściganiu ich i wymierzaniu sprawiedliwości. Niestety przywódcy tego ataku chowają się za dziesiątkami ochroniarzy, a szanse nie są na twoją korzyść. Ale tam, gdzie twoi przeciwnicy mają liczby, ty masz dar zmartwychwstania. Magiczny talizman na biodrze ożywi cię, gdy polegniesz w walce. Haczyk polega na tym, że za każdym razem, gdy umierasz, starzejesz się. Każda śmierć dodaje jedną cyfrę do licznika zgonów, który określa, ile lat starzejesz się podczas odrodzenia. Na przykład po pierwszej śmierci starzejesz się tylko o rok, ale po kilku powaleniach możesz stracić pięć lub sześć lat w ciągu kilku sekund. Ten system starzenia to zgrabny sposób na śledzenie twoich postępów w grze i podobało mi się obserwowanie, jak zmienia się postawa mojej postaci, gdy pojawiają się siwe włosy i zmarszczki.
Sloclap zaprojektował swój system walki wokół ruchów Pak Mei kung fu, stuletniej sztuki walki pełnej płynnych i często wybuchowych ataków. Te stylizowane postacie i płynne animacje pozwalają na oszałamiające starcia, które przypominają najlepsze filmy Kung-Fu. W jednej chwili wbiłem wroga w stół, rozsyłając potłuczone szkło i nogi stołu we wszystkie strony. W następnej sekundzie kopnąłem kosz przez pokój, posyłając jednego napastnika na podłogę, zanim uderzyłem butelką w twarz innego pobliskiego wroga. Kiedy wszystko strzela na wszystkich cylindrach, bitwy Sifu są dobrze wyreżyserowanymi baletami połamanych kości. A stanie na szczycie stosu pokonanych wrogów to niesamowity pośpiech, za którym ścigałem przez całe doświadczenie.
Niestety, bezbłędna nawigacja w bitwach Sifu wymaga niesamowitej precyzji z rygorystycznymi wymaganiami czasowymi, które utrudniają płynność gry. Do przetrwania na tych wrednych ulicach wymagane jest fachowe użycie bloków, uników i kontr, a jedna prosta wpadka wystawia cię na atak przeciwnika. Ci wrogowie również mocno uderzają, zabierając hojną część paska zdrowia, co jest karą. Odzyskujesz kawałek zdrowia, wykonując zaawansowane eliminacje, ale ta regeneracja jest skromna w porównaniu z tym, co tracisz podczas pojedynczej kombinacji wroga. Walka z wrogami w grupach zwiększa wyzwanie i musisz zachować świadomość sytuacyjną i zrównoważyć każde zagrożenie, jednocześnie zadając ból. Uwielbiam ten dodatkowy element taktyczny do walki, ale nie doceniam konieczności jednoczesnej walki z kamerą; wrogowie od czasu do czasu wyskakują z poza ekranu, aby zakłócić kombinacje, a te ataki wydają się być tanimi strzałami.
Ukończenie dowolnego poziomu Sifu to spore, ale satysfakcjonujące wyzwanie. Niestety struktura gry potęguje to wyzwanie. Gdy osiągniesz dojrzały wiek 70 lat, twój talizman całkowicie się psuje i gra jest skończona. Kiedy tak się stanie, musisz całkowicie zrestartować poziom. Kilka skrótów do odblokowania sprawia, że każdy bieg na szefa jest trochę łatwiejszy do opanowania, ale wciąż męczyło mnie wielokrotne bieganie przez te same obszary, dopóki nie udoskonaliłem swojego podejścia. Co gorsza, zaczynasz każdy poziom w każdym wieku, w którym ukończyłeś poprzedni poziom. Ma to logiczny sens, ale z perspektywy rozgrywki zmusiło mnie to do ciągłego powracania do wcześniejszych poziomów, aby ukończyć je w młodszym wieku, więc później miałem więcej lat na zabawę.
W miarę zdobywania grudek zdobywasz również doświadczenie, które możesz wykorzystać do zakupu nowych umiejętności. Niektóre z tych umiejętności wydają się niezbędne, na przykład umiejętność kopania wrogów przedmiotami otoczenia. Kapliczki rozsiane po całym środowisku oferują dodatkowe korzyści, takie jak ulepszone obrażenia od broni lub zwiększenie ilości zdrowia, którą odzyskujesz po każdym zabójstwie. Niestety, niektóre umiejętności i profity są blokowane wraz z wiekiem, co zmusiło mnie do powrotu do wczesnych poziomów, aby zmielić wystarczająco dużo doświadczenia, aby odblokować te umiejętności, zanim na stałe się z nich postarzam. Cały ten proces był trochę wyczerpujący.
Niczym 20-letni bojownik, Sifu wychodzi z bramy silny. Jego podstawowa walka jest doskonała, a akcja z chwili na chwilę wygląda lepiej niż większość hollywoodzkich hitów. Niestety, w miarę postępów akcja zaczyna pokazywać zęby i ostatecznie staje się męczącym grindem. Sifu zasługuje na rekwizyty ze względu na niesamowite wyczucie stylu i tonu, ale jest też doskonałym przykładem na to, dlaczego starzenie się nie zawsze jest zabawne.
Źródło : https://www.gameinformer.com/review/sifu/a-test-of-resolve





