Recenzja MLB The Show 22


Istnieje granica tego, ile rozwoju może nastąpić w grze w ciągu jednego roku, a MLB The Show 22 jest doskonałym przykładem tego, jak może wyglądać uderzenie w tę ścianę. Tegoroczne wejście do rocznej serii baseballowej Sony San Diego gra równie dobrze jak kiedykolwiek i wygląda świetnie, ale ograniczenia narzucone przez sztywny harmonogram wydań są również bardziej widoczne niż kiedykolwiek. Nowy tryb współpracy jest mile widzianym dodatkiem, a i tak już solidny konstruktor stadionu został ładnie rozbudowany, ale problemy techniczne są również bardziej trwałe niż w poprzednich edycjach. MLB The Show 22 to wciąż naprawdę dobra gra w baseball – dopiero zaczyna wykazywać oznaki, że może nadszedł czas, aby wezwać ulgę.

Realistyczne odtworzenie transmisji Major League w MLB The Show 22 jest tak samo imponujące, jak w zeszłym roku. Sposób, w jaki rozgrywana jest akcja kontrolowana przez gracza, ma kinową jakość, z wstępami, zakończeniami, nakładkami graficznymi i licznymi statystykami, których oczekują fani baseballu. Pięknie szczegółowe odtworzenia prawdziwych stadionów piłkarskich wyglądają świetnie również w 4K. Oświetlenie jest szczególnie oszałamiające; prawdziwe mecze baseballowe rozgrywają się przez wiele godzin, a przejście od zachodu słońca do w pełni oświetlonego stadionu na tle nocnego nieba jest cudowne. Po południu rzucane przez słońce cienie ustępują 360-stopniowemu oświetleniu, gdy zachodzi słońce, i łatwo zapomnieć, że to, co widzisz na ekranie, to wciąż tylko jedynki i zera na dysku twardym.

MLB The Show 22 zrzuty ekranu z rozgrywki

W tym roku pojawiła się zupełnie nowa ekipa transmisyjna: Jon „Boog” Sciambi i Chris Singleton zastąpili kierowniczą drużynę Matta Vasgersiana jako spikerów w grze. Występy są generalnie przekonujące, a nowe głosy odświeżają się po wielu latach tej samej ekipy. Jednak liczba unikalnych linii dialogowych jest zauważalnie mniejsza niż wcześniej, a linie powtarzają się z większą częstotliwością niż wcześniej. Tylko tyle razy słyszałem ten sam kiepski żart o tym, że piłka „po prostu nie przenosi się do pierwszego”, zanim chciałem całkowicie wyciszyć spikerów. Prowadzi to również do pewnych kłopotliwych dziur w dialogu, jak wtedy, gdy Ken Griffey Jr., który pojawia się z wypowiadanymi kwestiami w kampanii Road to the Show, jest określany jako „Numer 24”, gdy grasz z nim w grach.

Siłą MLB The Show jest tradycyjnie jego wszechstronność i tutaj nie jest inaczej. Sterowanie może być proste, z automatycznym poruszaniem się po bazie, skokami za pomocą jednego przycisku i łatwym uderzaniem – lub może być złożone, z wieloczęściowymi ruchami drążków do skoku i precyzyjnym uderzeniem. To pierwsze jest łatwiejsze do wykonania, ale drugie przyniesie lepsze wyniki, jeśli zostanie wykonane dobrze, zachęcając i nagradzając cię za próbę rozwijania swoich umiejętności bez wykluczania tych, którzy chcą mieć bardziej zrelaksowane zaangażowanie.

Siła The Show ponownie tkwi w jego wszechstronności.


Podobnie, w trybie franczyzy można grać w drobiazgowych szczegółach, z drobnymi powołaniami do ligi, szkicowaniem, skautingiem i mikrozarządzaniem budżetami, lub można to wszystko ustawić na automatyczne, gdy koncentrujesz się na graniu w samych meczach. Masz wiele sposobów na naprawienie wszelkich historycznych błędów, które powstrzymały twoją ulubioną drużynę od zdobycia mistrzostwa i stania się wieczną potęgą. To wyczyn projektowy, aby móc zaspokoić potrzeby użytkowników od zwykłych do hardcore’owych, ale MLB The Show nadal wyznacza standardy w zakresie dostosowywania się do różnych gustów.

To powiedziawszy, chociaż Major League Baseball ma prawie 150 lat, The Show wciąż pozostaje w tyle za tą starożytną instytucją sportową w kilku kluczowych obszarach. Nowe zasady rozszerzające wyznaczony cios na całą ligę wejdą w życie od sezonu 2022, ale nie są tutaj odzwierciedlone. Jest to szczególnie rozczarowujące, ponieważ dotyczy graczy dwukierunkowych, w tym zawodnika z okładki The Show 22, Shohei Ohtani, który jest objawieniem zarówno jako elitarny miotacz, jak i uderzający. W prawdziwym świecie baseballu ta zmiana zasad pozwala mu działać zarówno jako wyznaczony miotacz, jak i rozpoczynający miotacz, umożliwiając mu odciążenie jako miotacza, jednocześnie pozostając w grze jako pałkarz. Niestety, MLB The Show nie jest w stanie zrobić tego samego zasiłku. Jest to rodzaj problemu, który można by mieć nadzieję, że zostanie rozwiązany w aktualizacji, ale w momencie wydania jest to huśtawka i chybienie.

Podwójna gra

Kooperacja online to jedna z kluczowych nowych edycji w 2022 roku, umożliwiająca tworzenie drużyn do rywalizacji 2v2 lub 3v3 na różnych platformach ze znajomymi lub poprzez losowe dobieranie graczy. Gracze w każdej drużynie naprzemiennie pałkają podczas gry i obracają się między rzucaniem i rozgrywaniem każdej zmiany, a możliwość skupienia się na jednym zadaniu defensywnym jest wyzwalająca. Podczas gdy jedna osoba bawi się w kotka i myszkę z wyborem wysokości tonu, druga może skupić się na tym, gdzie się udać i dokonać strategicznych wyborów wokół diamentu. Jest radosne podekscytowanie, gdy wchodzimy na szczyt z przyjacielem w bazie, wiedząc, że polegają na tym, że zrobisz hit, który sprowadzi ich na kluczową rundę.

Kooperacja ma jednak pewne ograniczenia. Możesz grać w losowych grach lub w ograniczonej playliście Diamentowej Dynastii, ale nie ma trwałych drużyn ani lig kooperacyjnych. Nie możesz też wybrać przeciwników, więc jedynym sposobem na grę ze znajomymi jest szczęście w matchmakingu. Obowiązkowa jest również rotacja ról defensywnych, zmuszając cię do przełączania się w tę i z powrotem, nawet jeśli jeden gracz chce tylko rzucać, a drugi tylko chce. Grałem w jedną grę z losowym kolegą z drużyny, który był naprawdę solidnym uderzeniem i obrońcą, ale ich zmagania na kopcu skazały nas na zagładę, gdy nasi przeciwnicy jeździli w wielu przejazdach co drugi runda. W obecnej iteracji kooperacja bardziej przypomina zabawny dowód koncepcji, niż w pełni dopracowany tryb pasujący do rywalizacji online.

Stabilność, której spodziewałem się po The Show, mocno ucierpiała.


Gry kooperacyjne często nie łączyły mnie z międzyplatformowymi znajomymi, kiedy próbowaliśmy grać razem, a wszelkiego rodzaju problemy techniczne były niestety powszechne w moich czasach z The Show 22. Gracze czasami szli do ziemianki zamrożeni w dziwnym pozy, samouczki, które wyłączyłem w ustawieniach, nadal się pojawiały, musiałem wielokrotnie restartować po zawieszeniu się, a wszelkiego rodzaju mecze online były podatne na przypadkowe rozłączenia. Stabilność, której generalnie spodziewam się po The Show, została zauważalnie uderzona, co jest zdecydowanie wstydem.

Załadowane bazy

Tryb Diamentowej Dynastii będzie dobrze znany weteranom serii, pozwalając ci na łączenie drużyn złożonych z graczy z całej historii baseballu, zebranych za pomocą losowych pakietów kart, i stawienie czoła innym drużynom zebranym przez innych graczy. Koncepcja jest dobrze ugruntowana w grach sportowych, ale wykonanie w The Show było i pozostaje doskonałe. Programy powracają jako zastępstwo w przepustce bitewnej: zdobywasz PD, grając w dowolny z różnych trybów programu The Show, odblokowując nagrody w miarę postępów na kolejnych poziomach. Stubbs to Twoja podstawowa waluta do zakupu pakietów, które możesz ponownie kupić za prawdziwe pieniądze, ale niezależnie od tego możesz je również zarobić po rozsądnej stawce. Skupiłem się na wykonywaniu codziennych wyzwań o nazwie „Momenty” i byłem w stanie zdobywać XP i Stubbs w tempie, które nie zmuszało mnie do wydawania gotówki. W mgnieniu oka udało mi się ponownie przeżyć czasy świetności Seattle Mariners z lat 90., kiedy Ken Griffey Jr. patrolował pole, podczas gdy złoty cefal zdobiony Randy Johnson atakował pałkarzy szybkimi piłkami.

Nowy mini-sezon to bardzo pożądana aktywność skoncentrowana na pojedynczym graczu dla twojej drużyny Diamond Dynasty, pozwalająca na zmierzenie się z siedmioma drużynami kontrolowanymi przez CPU w sezonie 28 meczów, wraz z miniaturowym playoffem na końcu. Pomiędzy tym a powracającym turowym, strategicznym trybem Podboju, wydaje się, że osiągnęliśmy punkt, w którym możliwe jest uzyskanie satysfakcjonującej rozgrywki Diamentowej Dynastii dla graczy, którzy wolą nie stawiać czoła dzikiemu zachodowi przypadkowych ludzkich przeciwników.

Z drugiej strony, tryb fabularny Road to the Show jest nie do odróżnienia od poprzednich wersji, ale i tak nadal jest jednym z najlepszych trybów w każdej grze sportowej. Granie jako stworzona perspektywa, podążanie za graczem w jego podróży do wielkich lig, podczas gdy podnosisz statystyki baseballowe w stylu RPG, uzależnia. Mecze często trwają zaledwie kilka minut i trudno oprzeć się pokusie rozegrania jeszcze jednej partii, zwłaszcza gdy dobrze widzisz piłkę i nawiązujesz solidny kontakt jako uderzający. Kilka gier na mecz, które spędziłem na obronie, kadrowaniu boisk i strzelaniu do złodziei baz jako łapacza, było świetnym środkiem czyszczącym paletę między nietoperzami, a minigry z budowaniem statystyk w dni wolne są satysfakcjonujące. Przejście od podwójnego A do potrójnego A i tak trwa nadal zbyt długo, ale Droga na wystawę jest o wiele bardziej związana z podróżą niż celem.

Budowniczy stadionu powrócił wyłącznie dla graczy PS5 i Xbox Series X|S, niestety pozostawiając debiut The Show’s Switch nieco niekompletny. Interfejs użytkownika został poprawiony, a budowanie wymarzonego pola do gry jest teraz płynniejsze, ponieważ rekwizyty można szybko wywołać z menu kołowego. Na stworzonym na zamówienie stadionie można teraz grać zarówno w dzień, jak i w nocy, a umieszczanie świateł jest zaskakująco strategiczne. Gotowe szablony mogą przyspieszyć ten proces, a świetna mieszanka poważnych i humorystycznych elementów daje swobodę tworzenia zarówno klasycznych boisk, jak i absolutnych potworności. Zbudowałem boisko z obcymi statkami kosmicznymi i starannie oświetlonym (dla bezpieczeństwa) stadem T-rexów tylko dlatego, że mogłem. To świetny przykład funkcji, która zadebiutowała w jednym roku, a w następnym poprawiła się w umiarkowany, ale znaczący sposób.



Źródło : https://www.ign.com/articles/mlb-the-show-22-review