Zebrani po tragedii, która wydarzyła się w naszej grupie, usiłuję się uspokoić i błagać, abyśmy sobie ufali. Przelano krew, a zagubiona grupa nastolatków uwięzionych w niebezpiecznej krainie jest napięta. To nie do końca scena, którą wyobrażałem sobie wchodząc do Digimon Survive, taktycznej gry RPG w formie powieści wizualnej opartej na czasami przyjaznej dla dzieci serii potworów. Dramatyczna dynamika gry jest porywająca, ale bitwy oparte na siatce pozostawiły mnie drzemiącym, kwaśnym, co mogło być fascynującym, kompletnym pakietem.
Jako powieść wizualna Digimon Survive to absolutna gratka, pełna pięknie narysowanych postaci i scenerii. Każda lokalizacja ma dobrze przygotowaną inscenizację postaci z panoramowaniem kamery i zoomami, co daje tym miejscom poczucie głębi. Często zniechęcają mnie skąpe wartości produkcyjne powieści wizualnych, ale Digimon Survive utrzymuje przebieg rozmów wizualnie interesujący, wzmocniony częściowym japońskim podkładem głosowym.
Wcielasz się w rolę 14-letniego Takumy, gromadzonego przez grupę innych nastolatków uwięzionych w niebezpiecznym świecie po zgubieniu się na szkolnej wycieczce. Tutaj każde dziecko jest połączone z partnerem Digimonem poprzez tajemniczą więź, której wszyscy prawie nie akceptują. Ten niepokój prowadzi do wielu trudnych sytuacji, które wystawiają na próbę zaufanie grupy do siebie nawzajem, ich Digimona i przyczepności niektórych postaci do rzeczywistości. Choć historia zaczyna się powoli, jestem pod wrażeniem głębi postaci i uczenia się interakcji i ról, jakie każdy z nich odgrywa w grupie.
Na początku zdecydowałem, kto będzie skłonny stanąć po mojej stronie, kto był skłonny do zmartwień, kto był uparty i uparty oraz ludzie, z którymi trudno lub nie znosiłem. Nie powiedziałbym, że lubiłem wiele postaci przez jakiś czas (lub kiedykolwiek), co jest świetne i dlaczego Survive odnosi sukcesy w swojej charakterystyce i relacjach. W trakcie mojej gry uwielbiałem to, jak musiałem nauczyć się radzić sobie z każdą postacią, mówić im, co chcą usłyszeć w konkretnej sytuacji, lub to, co trzeba im powiedzieć, aby polepszyć i przetrwać grupę. Los życia tych dzieciaków jest zagrożony, co prowadzi do przyjemnego napięcia. Nawet zwykłe czaty mogą prowadzić do interesujących punktów zwrotnych dla postaci, które mogą odciągnąć ją z krawędzi problemu dla zespołu lub skierować ją na ścieżkę wywołującą niepokój dla wszystkich wokół.
Każdemu dziecku towarzyszy Digimon, który pojawia się, gdy grupa wkracza w ten nowy wymiar. Maskotka serialu Agumon łączy się z tobą, podczas gdy inni, tacy jak Floramon, Lopmon, Labramon i Falcomon, stają się przywiązani do innych powracających nastolatków. Te stworzenia odgrywają kluczową rolę w historii i są emocjonalnie powiązane z ludzkimi partnerami. Jestem rozczarowany pewnymi rozczarowującymi ewolucjami głównego Digimona, ale ogólnie interakcje między tobą a potworami są zabawne i satysfakcjonujące. Lubiłem uczyć się, jak układają się ich kiełkujące przyjaźnie, co doprowadziło do potężnych momentów w historii, które zapamiętam przez jakiś czas.
Wybory dokonywane w trakcie rozmów mogą i będą miały wpływ na Digimon i jego ewolucję, co jest szczególnie prawdziwe w przypadku Agumon. Ponieważ emocje napędzają połączenie między partnerami, jeśli twoje wybory w rozmowie skłaniają się ku jednej z trzech cech gniewu, moralności lub harmonii, drzewo ewolucyjne Agumona będzie się zmieniać w trakcie gry. Te opcje mają również nadrzędne konsekwencje narracyjne, stanowiąc jedyne fajne połączenie między strukturą fabuły a bitwami turowymi. Doceniam, że moja podróż może mieć wiele różnych skutków dla moich potworów, ale ta część gry, w której ewolucje naprawdę mają znaczenie, bardzo cierpi w porównaniu z powieścią wizualną.
Taktyczna walka turowa w Digimon Survive jest zbyt uproszczona i brakuje jej emocji i strategii. Każdy Digimon może tasować się wzdłuż siatki mapy, aby ustawić pozycję do ataków przeciwko wrogim potworom. Digimon ma charakterystyczny ruch i podstawowy atak wraz z maksymalnie dwiema dodatkowymi umiejętnościami, które można wyposażyć. Moją ulubioną częścią potyczek jest zarządzanie. Używanie specjalnych ataków i przyjmowanie rozwiniętej formy zużywa SP; pozostawanie w podstawowej formie dla któregokolwiek z potworów z głównej drużyny przywraca cenny surowiec. Te kilka razy, kiedy musiałem żonglować etapami ewolucji, aby zachować SP na atak ostatniej szansy, było stymulujące i interesujące. Mimo to jest to dalekie od normy, gdy większość bitew jest daleka od potyczek wyczerpujących psychicznie.
Zamiast polegać na składzie drużyny, formacjach i strategicznie interesujących atakach, większość starć rozgrywa się po prostu zbliżając swoją drużynę do przeciwnika i uderzając w nią swoją najsilniejszą umiejętnością. Jasne, w grze są elementarne zalety i w zależności od tego, czy atakujesz z boku, czy z tyłu, możesz spowodować dodatkowe zniszczenia, ale zwykła brutalna siła zazwyczaj wykonuje zadanie. W rezultacie część tej gry, którą byłem najbardziej podekscytowany, przypomina wypełnienie i obniża ogólne wrażenia.
Bitwy pozwalają również na dołączenie dodatkowych Digimonów do twojej drużyny, ale proces ten jest żmudnym bałaganem. Te możliwości rekrutacji pochodzą tylko z darmowych bitew podczas eksploracji i wymagają użycia polecenia rozmowy, aby rozpocząć rozmowę. Wrogi Digimon zada ci serię trzech pytań, na które musisz wielokrotnie odpowiadać w preferowany przez niego sposób, aby mieć szansę poprosić go o dołączenie do drużyny. Jest to niezdarne i żmudne, a wiele interakcji kończy się niepowodzeniem. Pomimo tego, że chciałem mieć fajnego nowego Digimona w moim zespole, w końcu zdecydowałem, że nie jest to warte zachodu.
Pozdrawiam Digimon Survive za to, że jest mroczną, wstrząsającą i cudowną powieścią wizualną i obala to, co myślałem, że może być historia Digimon. Chociaż chciałbym, aby walka ewoluowała tak bardzo, jak prezentacja otaczającej fabuły, to nie wystarczy, aby zniechęcić kogoś do obejrzenia narracji. Nie oczekuj taktycznego arcydzieła, ale raczej dobrze wykonanej melancholijnej opowieści przedstawiającej Digimona w świetle, w którym wcześniej nie byli.
Źródło : https://www.gameinformer.com/review/digimon-survive/teenage-wasteland





