Artykuły na mydelniczki dają naszemu zespołowi szansę podzielenia się osobistymi perspektywami; dzisiaj przyszła kolej na spowiedź Toma Whiteheada.
Wszyscy mamy swoje ukryte wstydy i luki w grach i nadszedł czas, aby podzielić się jednym z moich. Pomimo pisania słów o Nintendo przez prawie 8 lat zawsze unikałem jednej z największych franczyz na jej systemach – prawdopodobnie ten największy. Nigdy nie grałem w grę Pokémon.
Teraz to nie jest w pełni tak, ponieważ krótko grałem w kilka darmowych spin-offów, głównie w małe gry logiczne w erze 3DS. Nie powiedziałbym, że poszerzyli moją wiedzę o serialu jako takim. Nie jestem całkowicie nieświadomy Pokémonów, w rzeczywistości napisałem wiele artykułów na ten temat, gdy było to konieczne. Za każdym razem mocno polegałem na wiedzy innych i robiłem trochę badań lub po prostu udostępniałem zwiastun i mówię „och, patrz, są w nim Pokémony”. Kiedy inni członkowie zespołu są w pobliżu, zwykle pozwalam im wykonywać znacznie lepszą pracę z relacjonowaniem franczyzy.
Jeśli chodzi o gigamaxing, gryzmoły, poziomy EX lub cokolwiek innego, po prostu glazuruję i stwierdzam, że to za dużo, by się w to „wciągnąć”.
Kilka razy miałem ochotę zanurkować, ale wydawało mi się, że z każdym wydaniem stawki rosną, a każde pokolenie dodaje więcej pomysłów na Pokémony i rozgrywkę. Jeśli chodzi o gigamaxing, gryzmoły, poziomy EX lub cokolwiek innego, po prostu glazuruję i stwierdzam, że to za dużo, by się w to „wciągnąć”. Technicznie powinienem był wskoczyć do gier Let’s Go jako nowicjusz, ale w przypadku tych zraziły mnie sztuczki ruchu i, jak na ironię, wyglądały trochę zbyt prosty.
Z zewnątrz patrzenie na Pokémon może wydawać się prawie nieprzeniknione, co jest również źródłem wspólnego niepokoju między deweloperami i fanami. Fani często wydają się chcieć więcej, a czasem mniej Nowy rzeczy, a programiści starają się zaspokoić ogromną i pełną pasji grupę fanów, jednocześnie starając się zwabić nowicjuszy.
Co prowadzi nas do Pokémon Legends: Arceus, które planuję kupić. Mam odłożony kupon na grę Nintendo Switch Online i tak dalej, robię skok. Niemniej jednak, mimo że gra jest tak blisko, nadal nie jestem pewien, w co się pakuję; The Pokémon Company i Nintendo rozwijały się w nieco zagmatwanym i powolnym tempie, prawdopodobnie nie pomogło mu to, że kilka miesięcy temu pchali Brilliant Diamond i Shining Pearl.

Jednak pomimo tych zastrzeżeń, wydaje się, że to dobry skok dla 30-latka, który wcześniej był zbyt leniwy, by „zaangażować się” w serię. To ostateczny prequel, po pierwsze, cofa się do czasów sprzed wszystkich rzeczy z głównych gier. Podoba mi się również wygląd świata, ponieważ wydaje mi się, że jest to uroczy sposób na przedstawienie się kieszonkowym potworom, które są tak kultowe dla dziesiątek milionów fanów.
Jeśli chodzi o obawy, poza zamieszaniem „co to jest pętla rozgrywki”, jestem trochę niepewny walki. Wydaje się, że są tam bitwy, które chciałbym spróbować, ale także walki w stylu akcji, w których głównie rzucasz Pokéballami i robisz uniki. Najnowszy zwiastun poglądowy (w momencie pisania tego tekstu tylko po japońsku) pokazuje postać walczącą z potworem-bossem(?), głównie rzucając w niego małymi brązowymi torbami. Wydaje mi się to trochę szorstkie, ale nadal zadowalające.
Ogólnie jestem podekscytowany grą. Chcę cieszyć się serią i być może użyć Arceusa jako punktu wyjścia, zanim wrócę do niektórych głównych gier z serii. IP jest tak kulturowym fenomenem, że nie chcę dalej tego pomijać.
Mam tylko nadzieję, że Pokémon Legends: Arceus ma magię, która uczyni mnie fanem Pokémonów – tylko czas pokaże.
Źródło : https://www.nintendolife.com/features/soapbox-after-25-years-pokemon-legends-arceus-will-be-my-first-pokemon-game





