Pierścień Eldena: Ostateczna zapowiedź


Minęło kilka miesięcy, odkąd wybrańcy byli w stanie postawić pierwsze kroki w Elden Ring – dzięki testowi sieci zamkniętej From Software – i zbadać tylko mały fragment otwartego świata, który był pełen mini lochów, wędrujących bossów terenowych i mnóstwo tajemnic. Ponieważ data premiery zbliżała się już za kilka krótkich tygodni, dostałem ostatnią szansę na zbadanie tak daleko, jak tylko mogłem, w Lands Between. Tym razem nie było żadnych barier, które by mnie powstrzymały — tylko wielu niesamowicie twardych przeciwników czekających, by skopać mi tyłek.

Zamiast próbować podążać wyłącznie „główną ścieżką” Elden Ring, która wiodła przez niesamowicie wyczerpujące „Dziedzictwo Dungeons”, postanowiłem spędzić moje cenne sześć godzin, aby dokładnie dowiedzieć się, jak naprawdę działa otwarty świat, a jest o wiele więcej niż na pierwszy rzut oka .

Elden Ring: nowe zrzuty ekranu zwiastuna

Pierwszą rzeczą, której nauczyłem się po stworzeniu zupełnie nowej postaci do mojej krótkiej przygody, było to, jak absolutnie niezbędne jest Lands Between jako odskocznia do twojej podróży, by stać się Elden Lordem. W rzeczywistości nic nie stoi na przeszkodzie, abyś uciekł prosto z samouczkowej jaskini do pierwszego głównego lochu, w którym znajduje się jeden z kilku półbogów, których masz za zadanie pokonać. Ale tak jak w The Legend of Zelda: Breath of the Wild, próbując ścigać się prosto do Ganon od samego początku, istnieje duża szansa, że ​​wrogowie w Stormveil Castle wytrzą podłogę razem z tobą. Nawet pełen pewności siebie od czasu, gdy byłem w teście sieci zamkniętej, szybko zostałem postawiony na swoim miejscu przez pierwszą walkę z bossem, po prostu próbując dostać się do właściwego lochu, i zdałem sobie sprawę, że poprzednia wersja beta mogła dać graczom wiele potężnych zabawek do zagraj z nimi dużo wcześniej, niż teraz je znajdziesz. Szanse są takie, że jeśli myślałeś, że test sieci był zbyt łatwy, czeka cię niegrzeczne przebudzenie.

W tym sensie, wczesne regiony służą nie tylko jako poligon, na którym możesz sprawdzić swoje umiejętności w walce z różnymi rodzajami wrogów, dużymi i małymi, ale także jako prawdziwa skarbnica nagród kryjących się w różnych miejscach. Podobnie jak większość tytułów FromSoft, Elden Ring zachęca i nagradza eksplorację – a teraz ma znacznie więcej miejsca na kreatywność niż po prostu udostępnianie więcej niż jednego korytarza w zamku do sprawdzenia. Jest to jeszcze bardziej widoczne, gdy przyglądasz się wspaniałym widokom Elden Ring. Widząc, jak wszechobecna wirująca mgła Stormveil znika, odsłaniając dużą zalaną dolinę regionu znanego jako Liurnia Jezior, prawie zapomniałem, że ścigają mnie wilki, gdy zatrzymałem się, by to wszystko ogarnąć. Później znalazłem sekretna winda, która zabrała mnie głęboko w podziemne ruiny z własnymi rzekami i lasami, oświetlone migoczącymi światłami osadzonymi w skałach daleko powyżej. Gdyby nie słabe zarysy sufitu jaskini, mógłbym pomyśleć, że patrzę prosto w kosmos.

Szanse są takie, że jeśli myślałeś, że test sieci był zbyt łatwy, czeka cię niegrzeczne przebudzenie.


Odkrywanie tych rozległych regionów przypomniało mi, jak wiele razy widzieliśmy przebłyski większych światów, które FromSoft stworzył w swoich poprzednich tytułach — dopiero teraz miałem okazję zbadać, co mi pokazano. Zaledwie kilka sekund po podziwianiu oszałamiających widoków tych miejsc, już skupiałem się na tętniących życiem obozach wroga, odległych mostach na opuszczonych wyspach i zepsutych kościołach, które sprawiły, że moja ciekawość przeszła nadbieg. Za każdym razem otrzymywałem kuszący sprzęt i przedmioty, samotnych kupców lub niesamowicie niebezpiecznych i przerażająco wyglądających wrogów (a często wszystkich powyższych).

Ani razu nie polecono mi na odległość odwiedzić większości z tych miejsc, a radość z ich odkrywania stawała się coraz większa. W rzeczywistości wkrótce zdałem sobie sprawę, że nic nie powstrzyma mnie przed całkowitym ominięciem głównych lochów Elden Ring. Przy odrobinie prób i błędów podczas eksploracji udało mi się przemknąć nie tylko obok Zamku Stormveil, ale później Akademii Raya Lucaria, która górowała wysoko nad drugim regionem jak jakiś zły Hogwart. To sprawiło, że zacząłem się zastanawiać, jak daleko mogę się zajść w świecie, nie stawiając czoła jednemu z potężnych półbogów, którzy rządzili każdą domeną. To było wspaniałe uczucie wiedzieć, że w przeciwieństwie do Dark Souls, w których musiałem bić głową z kłopotliwym bossem, jeśli chciałem się rozwijać, mogłem swobodnie zagłębiać się w Krainy Pomiędzy, jeśli czułem, że utknąłem w pewnym spotkaniu.

W trakcie mojej sześciogodzinnej przygody odkrywania jak najwięcej, mój umysł wciąż wracał do jednego pytania: „Co dokładnie masz robić w otwartym świecie Elden Ring?” To nie pierwszy raz, kiedy programista zdecydował się spróbować swoich sił w grze z otwartym światem i można śmiało powiedzieć, że wyniki były różne. Niektóre z pierwszych wypraw do otwartych światów stworzyły jałowe krajobrazy ze względu na sam rozmiar lub zasypują cię setkami znaczników map dla pobocznych zadań, działań i minigier, aby spróbować utrzymać twoją uwagę. Jak dotąd Elden Ring okazał się rozległy – ale nie tak bardzo, aby obszary wydawały się przytłaczające, dzięki mnóstwu punktów kontrolnych (zwanych Miejscami Łaski) i dużym, dobrze uczęszczanym drogom, które często łączą się z nowymi obszarami. To powiedziawszy, wciąż jest to samotny i bezlitosny świat do przemierzenia. Znajdziesz bardzo niewiele przyjaznych twarzy, a wielu wrogów może okazać się nieustępliwych, nawet jeśli jedziesz konno.

Jeśli chodzi o atrakcje poboczne, FromSoft wydaje się być zdeterminowany, aby zapewnić więcej tego, co robią najlepiej: różnorodność wymagających wrogów, ukrywanie ważnych przedmiotów i postaci na uboczu oraz serwowanie tajemnic i sekretów w każdym zakątku krainy. Może to zabrzmieć nieco uproszczone iw pewnym sensie tak jest. Prawdopodobnie najbardziej otwartym światowym dodatkiem Elden Ring jest system rzemieślniczy, który pozwala na zbieranie surowców i materiałów poprzez zbieranie roślin i zabijanie stworzeń, ale nawet to zostało w pewien sposób potraktowane przez FromSoft, ponieważ będziesz musiał polować na różne książki z przepisami, aby dowiedzieć się, jak wytwarzać ważne narzędzia i materiały eksploatacyjne, od różnych rodzajów bomb po rodzaj „sztucznej magii”, która pozwala postaciom, które nie są zbyt obeznane w sztukach magicznych, detonować minimagiczne ataki.

Prawdopodobnie jest o wiele więcej czekających w Krainach Pomiędzy poza regionami, które eksplorowałem, ale oto tylko próbka tego, co czekało na mnie w otwartym świecie Elden Ring:

  • Natknąłem się na jeszcze więcej małych lochów niż w teście sieci. Niektóre z nich mają oczywiste wejścia lub pobliskie posągi skierowane w ich stronę, ale wiele z nich ma otwory wbudowane w wąskie ściany klifowe i można je łatwo przeoczyć.
  • Zaatakowałem wrogie obozy, w których żołnierze okopali fortyfikacje i obstawili wejścia strażnikami – w tym tymi, którzy krzyczeli rogi z alarmem i wysyłali każdego wroga, by rzucił się na mnie, jeśli nie będę ostrożny.
  • Chodził na palcach wokół gigantycznych i imponujących bossów terenowych, a następnie próbował jeździć konno, aby zdobyć kilka szybkich ciosów – i natychmiast został spłaszczony jednym uderzeniem.
  • Podążałem za przewodnictwem światła stworzonym z punktów kontrolnych, aby skierować mnie do następnego dużego lochu. Co ciekawe, możesz mieć wiele wskazówek w różnych regionach – a jedna z nich wskazywała mi duży fort; większe niż jeden z mini lochów, ale mniejsze niż lochy starsze.
  • Odkryto samotnych NPC – każdy z historią do opowiedzenia. Niektóre pozostały, aby sprzedać mi przedmioty lub zaklęcia, a inne pojawiły się później w tajnym centrum, które zostało odblokowane kilka godzin po mojej rozgrywce, znanym jako Roundtable Hold, gdzie spotkałem jeszcze więcej postaci, które nie chciały podzielić się swoimi sekretami.
  • Podskakiwałem w górę i w dół klifów na moim widmowym rumaku, aby znaleźć alternatywne drogi do ominięcia starszych lochów i trudnych przesmyków.
  • Otworzył pozornie nieszkodliwą skrzynię i nagle został przeniesiony w zupełnie inne miejsce.
  • Rozszerzono mapę, odnajdując fragmenty strzeżone przez przerażających wrogów, dając mi więcej wskazówek, gdzie mam podróżować. Byłem podekscytowany i nieco przerażony, gdy odkryłem, że Elden Ring trzymał swoje sekrety blisko klatki piersiowej, nigdy nie pokazując mi pełnego zakresu otwartego świata, ponieważ każdy fragment powoli zwiększał maksymalny rozmiar mapy.
  • Znalazłem ładny obraz w opuszczonej chacie (na szczęście nie doprowadził do namalowanego świata). Raczej rozpoznałem przedstawiony widok i udałem się na miejsce, aby znaleźć upiorne oblicze i bardzo dziwaczny hełm jako nagrodę.
  • Odkryto mnóstwo sekretów, w tym bariery, które można było odblokować tylko po znalezieniu określonych kluczy i osadzeniu ich na stałe w pobliskich posągach chochlików. Niektóre wydawały się odblokowywać opcjonalne walki z bossami lub pokoje pełne skarbów – na przykład ten, w którym znalazłem kuszę zabójcy, której można było użyć do snajperów lub trzymać z boku, tak jak grałem w Bloodborne.

Dowiedz się, gdzie to zostało namalowane i wygraj wspaniałe nagrody!

Dowiedz się, gdzie to zostało namalowane i wygraj wspaniałe nagrody!

Szef FromSoftware, Hidetaka Miyazaki, powiedział niedawno, że nie „celowo próbowali obniżyć poziom trudności gry”, ale spodziewają się, że więcej osób pokona Elden Ring niż ich poprzednie tytuły. Po spędzeniu kilku godzin w Krainach Pomiędzy, myślę, że zaczynam rozumieć, dlaczego.

Z wyjątkiem Sekiro, każda z ich gier RPG akcji pozwalała wybierać między kilkoma archetypami klas, a dziesięć klas początkowych Elden Ring nie jest wyjątkiem. A jednak, czasami nawet mając możliwość zdobywania kolejnych poziomów i inwestowania w atrybuty, które uważasz za ważniejsze, czułem, że po zainwestowaniu w określone bronie i atrybuty opcje eksperymentowania są ograniczone. Konfigurowalne umiejętności broni Elden Ring – zwane Ashes of War – wydają się mieć na celu to zmienić. W ciągu zaledwie sześciu godzin zgromadziłem już sporą kolekcję – znajdując je w skrzyniach, odzyskane z bossów, a nawet sprzedane przez samozwańczego Warmastera. Każdy z nich można zastosować do różnych rodzajów uzbrojenia w zależności od umiejętności, a także potencjalnego skalowania w zależności od tego, jakie atrybuty budowałem.

Jest o wiele więcej przebaczenia, aby dowiedzieć się, co działa najlepiej dla ciebie, bez konieczności spędzania czasu na szlifowaniu.


Pozwala to na zupełnie nowy poziom dostosowywania, nie tylko po to, aby znaleźć najlepszą dla siebie umiejętność, ale także na wymianę umiejętności w celu eksperymentowania z nowymi taktykami bez konieczności marnowania zasobów, aby to zrobić. W połączeniu z możliwością używania punktów skupienia na zaklęciach, umiejętnościach, rzucaniu magicznymi narzędziami lub przywoływaniu różnych duchów do pomocy w walce, jest o wiele więcej przebaczenia, aby dowiedzieć się, co działa najlepiej dla ciebie, bez konieczności spędzania czasu na szlifowaniu aby uzyskać więcej poziomów do wydania na atrybuty. Jednym z ciekawszych przykładów, które znalazłem, była możliwość zastosowania umiejętności parowania do rzeczy innych niż tarcze, a nawet zastosowania „braku umiejętności” do tarcz, aby można było wykorzystać umiejętność swojej głównej broni bez konieczności przełączania się na dwie ręce .

Wszystkie te odkrycia uświadomiły mi, że sześć godzin to zdecydowanie za mało czasu, aby zarysować powierzchnię tego, co jeszcze czeka na odkrycie. Czy mogę ominąć każdy większy loch do samego końca? Czy jest więcej tajnych regionów ukrywających się poza zasięgiem wzroku? Gdzie jest moja bezpłatna minigra wędkarska w otwartym świecie? Na szczęście nie będę musiał długo czekać, aby się dowiedzieć.

Brendan Graeber jest redaktorem przewodników w IGN i napisał solucje do Dark Souls, Bloodborne i Sekiro. Zadaj mu pytania dotyczące Elden Ring na Twitterze @Ragga_fragga.





Źródło : https://www.ign.com/articles/elden-ring-final-preview