Odkryj na nowo klasyczne gry Tomb Raider 1-3 Remastered: Pełna recenzja

Klasyczne gry! Ponadczasowa Odyseja gier to mieszanka geniuszy, wspomnień i frustracji. Gry mogą być wspaniałe, ponieważ są ponadczasowe, ale także dlatego, że są aktualne. Nic nie przebije Tetrisa pod względem ponadczasowości. Jego schludne, warstwowe bloki przeciwstawiają się wszystkim epokom z tą samą wieczną ciszą, podczas gdy impuls do organizowania i porządkowania, jaki inspirują, jest tak głęboko zakorzeniony w życiu, że prawdopodobnie wykracza poza gatunki. Właśnie dziś rano widziałem na TikToku film przedstawiający wronę pracującą z kijem, aby usunąć smakołyk z przezroczystej plastikowej tuby. Był gotowy na Tetrisa. Jeśli chodzi o nowości, przedstawiamy Wam Tomb Raider – pierwsze gry z rodziny Core. Właśnie stały się one tematem nowej, zremasterowanej kolekcji o nieco kłopotliwym tytule. Ale pasuje dobrze. Granie w te gry to zanurzenie się w czymś jednocześnie wspaniałym i głupkowatym, co czyni je wspaniałymi. Ale wiadomość o tym wszystkim! To jak powrót do lat 90. Wyświetlany jest film Krzyk. Moja była dziewczyna wróciła z roku przerwy w Australii i twierdzi, że wszystko jest „ogromne”. Wygląda na to, że wszyscy kupili tę samą skórzaną torbę, którą zabierają na studia. W każdym akademiku uniwersyteckim znajduje się co najmniej jedna stara, szara konsola PlayStation, a studenci gromadzą się wokół najnowszego dzieła Lary Croft. Utknęli w zagadce. Grają razem, jak chór. Rzucają sobie nawzajem sugestie. Wszystkim brakowało klucza ukrytego za nimi. Zwróć uwagę na następujące kwestie. Tomb Raider to nie tylko gra dla niektórych z nas. To Madeleine Prousta, z którą wiąże się tak wiele wspomnień, która przenosi mnie w czasy, kiedy w ogóle (na nowo) odkrywałem gry. I te gry, teraz tak odległe, stanowią teraz dobrze zakorzenioną część mojej wyobraźni. Granie w tę kolekcję samo w sobie jest aktem ponownego odkrycia, zarówno ekscytującym, jak i melancholijnym, radosnym i frustrującym. Dobro jest bardzo dobre. Ktoś zadbał o tę kolekcję. Zawiera trzy oryginalne gry firmy Core Design, które według mnie reprezentują klasyczne teksty tej ery Tomb Raidera. Pierwsza gra wprowadza na początek wilki i lód, po czym następuje przygoda, której poziomy wydają się coraz bardziej złożone i ambitne, w miarę jak twórcy rozumieją potencjał, z którym pracują. Potem drugie dzieło, moje ulubione, jest już pełne niespodzianek. Z drugiej strony, trzecia część wzmacnia wszystko, co zostało zrobione w pierwszych grach, czasem nawet trochę za bardzo. Te gry zostały odnowione, dodając nowe tekstury, modele i obiekty, ale zachowując tę ​​samą podstawową geometrię. Nowoczesny wygląd jest harmonijny, nawet jeśli czasami jest trochę za ciemny dla moich zmęczonych oczu. To wygląd Tomb Raidera, a Lara wydaje się bliższa pierwszej Larie z gier Crystal Dynamics – oczywiście poprawiona, ale wciąż ta sama fantastyczna figura. A przede wszystkim możesz dowolnie przełączać się między grafiką nowoczesną i klasyczną, bez żadnych opóźnień. To gra sama w sobie. Możesz przechodzić przez te poziomy, przełączając się co kilka sekund z jednego stylu graficznego na inny, podróżując pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Ponadto do wszystkich trzech gier dołączone są dodatkowe minikampanie i właściwości Crofta, zasadniczy element, który przeniósł Larę z prostej postaci z gry wideo do czegoś w rodzaju postaci Sherlocka Holmesa, obdarzonej pewną tajemnicą i pewną historią, zachowując jednocześnie element tajemnicy. A jako bonus tryb aparatu, jeśli chcesz uwiecznić każdą chwilę. Jeśli chodzi o wyzwania mechaniczne związane z remasteringiem, to są one bardzo realne, ale dla mnie nie są wygórowane, chociaż zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób może to dotyczyć. Gdy się nad tym zastanowić, myślę, że wczesne gry 3D, takie jak Tomb Raider, pochodzą z epoki projektowania gier, która wydaje się jeszcze starsza niż pierwsze gry. Wynika to z myślenia, nad czym wówczas pracowali projektanci i tego, co chcieli osiągnąć. Na przykład Pong zachowuje pewną bezpośredniość, redukując tenis do dwóch punktów i kilku linii. Możesz grać w nią na oscyloskopie, jeśli go posiadasz, bez żadnych trudności poznawczych, ponieważ oferuje wersję 2D gry, która natychmiast przemawia do każdego. Mario oferuje ten sam natychmiastowy komfort, ponieważ wszyscy znamy ruch od lewej do prawej, a pojedyncze naciśnięcie przycisku uruchamiania mówi nam już prawie wszystko o fizyce.Ale pierwszy Tomb Raider? Kiedy wyszła ta gra, nawet nie rozumiałem, co oglądam. Nie rozumiałem, w jaki sposób tekstury 2D zostały rozmieszczone tak, aby tworzyć przestrzenie 3D, i wtedy naprawdę nie podobało mi się to, co postrzegałem jako błąd, gdy tekstury tworzyły małe czarne artefakty teselacji na krawędziach ekranu. Czy mogłem sobie wyobrazić Mario dopuszczającego taki poziom wizualnej niedoskonałości? (Czytelnik: Teraz uwielbiam te artefakty) A kiedy w końcu dostałem kontroler, nie mogłem ruszyć Lary. Jego projekt był tak elegancki, ale potknąłem się marnie w tych wczesnych grobach. Bezskutecznie trzymałem się krawędzi. Wchodziłem w ściany. Kilka razy upadłem w pustkę.

Źródło: www.eurogamer.net