Nintendo: walka ze skalperami już trwa
Skuteczne podejście
Na niedawnym zgromadzeniu akcjonariuszy Nintendo prezes Shuntaro Furukawa poruszył temat, który z pewnością zaniepokoi graczy na całym świecie w miarę zbliżania się premiery następcy Switcha: skalpery.
Rozwiązana sytuacja
Już w zeszłym roku Nintendo wyraziło zainteresowanie zmniejszeniem liczby incydentów skalpowania związanych z nowym sprzętem poprzez proste zapewnienie, że firma „produkuje i wysyła ilości, które mogą zaspokoić zapotrzebowanie klientów”. Na tegorocznym czerwcowym zgromadzeniu akcjonariuszy Furukawa ponownie wyraził to pragnienie, ale przede wszystkim wskazał, że problem niedoborów komponentów, który nękał branżę gier w ostatnich latach, wydaje się już nie dotyczyć Nintendo.
Dobra wiadomość dla graczy
W tłumaczeniu za pośrednictwem IGN Furukawa powiedział:
„Chociaż w zeszłym roku i rok wcześniej nie byliśmy w stanie wyprodukować wystarczającej ilości sprzętu Nintendo Switch z powodu niedoborów komponentów półprzewodnikowych, sytuacja ta została rozwiązana. W tej chwili uważamy, że braki podzespołów nie będą miały znaczącego wpływu na produkcję następcy modelu.”
To z pewnością dobra wiadomość dla tych, którzy chcą zdobyć konsolę już pierwszego dnia (o ile to nastąpi).
Twoje przemyślenia na temat metody Nintendo
Co sądzisz o metodzie Nintendo na walkę ze skalperami? Czy uważasz, że trzeba zrobić więcej? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.
Źródło: www.nintendolife.com





