Sprawa Złotego Idola była jedną z najlepszych niespodzianek 2022 roku. Kryminał kryminalny jak żaden inny, obejmujący 12 dziwnych zgonów (lub więcej, jeśli liczyć równie wyjątkowe DLC), a wszystko to kręciło się wokół mitycznego złotego posągu, którego rzekomo życiodajna właściwości umieściły go w sercu trwającego od kilkudziesięciu lat spisku. Odkrywając pokrętną historię o podwójnym przejściu rodziny Cloudsleyów, przeszukiwaliśmy duszne wiejskie rezydencje, ciemne, oświetlone świecami zajazdy, splamione krwią plaże i komnaty świętego kultu w poszukiwaniu prawdy, stopniowo zbierając wskazówki w postaci rzeczowników, rzeczowników i czasowniki, aby odkryć, kto i dlaczego dopuścił się tych czynów, na każdym śmiercionośnym obrazku.
Powstanie Złotego Idola
W najlepszym przypadku proces dedukcji przypominał grę polegającą na wypełnianiu pustych miejsc z Return of the Obra Dinn. Chociaż słowa zebrane podczas kliknięć myszką były ważne, byłyby bezwartościowe bez wszystkich dziesiątek innych drobnych wizualnych wskazówek, które wychwyciłeś po prostu poprzez zbadanie danej sceny, ponieważ następstwa każdego morderstwa pozostawały zamrożone w czasie, abyś mógł zbadać obciążające dowody ukryte w kieszeniach, koszach na śmieci i zamienionych płaszczach.
Wszystko to powraca z pełną mocą w jeszcze bardziej rozbudowanej kontynuacji, Rise of the Golden Idol, która przenosi akcję kilka wieków później do jeszcze bardziej paranoicznej epoki lat 70. Twórca gry Color Grey Games nadał jej wspaniały lifting przy okazji ich wykrzywiające się groteski ożywają, gdy się dławią, duszą i machają przed oczami nieszczerymi chusteczkami, gdy ponownie odnajdujemy ich w całej ich krwawej chwale. Tak, jest tu nuta smutku. Część oryginalnego uroku rzeczywiście wynikała z niezwykle szczegółowych dioram w pikselach, ale po spędzeniu godziny z Rise muszę powiedzieć, że szersze cechy tych bardziej nowoczesnych gargulców 3D mają tyle samo uroku i charakteru niż ich historyczne odpowiedniki.
Nowy zestaw morderstw do rozwiązania, tak jak lubisz. | Źródło obrazu: Eurogamer/Playstack
Tak jak poprzednio, stopniowo zostajesz wciągnięty w rozwiązywanie swoich morderstw, a twój niewidzialny, wszechwiedzący detektyw ma za zadanie rozwiązać pozornie niewinne morderstwo profesora znalezionego twarzą w śniegu u podnóża lodowych schodów. Jednak te jednosceniczne morderstwa wkrótce ustępują miejsca bardziej złożonym sceneriom i pod koniec pierwszego rozdziału będziesz musiał poskładać wskazówki w trzech oddzielnych, połączonych ze sobą pokojach, próbując czytać między wierszami wykładu z prasy ( z pewnością niezweryfikowane), kostnica pełna zwłok i wygodny gabinet dyrektora.
Jak dotąd nic, czego byśmy już nie widzieli w Sprawie Złotego Idola, ale w bardziej aktualnej oprawie. Zmiany wprowadzone przez Color Grey Games są szybko odczuwalne. Podczas gdy wcześniej trzeba było pilnie wyszukiwać i klikać podkreślone słowa, aby dodać je do słownika, teraz wszystkie są wyświetlane automatycznie po kliknięciu interesującego miejsca, a kolejne kliknięcie powoduje, że przewracają się one niczym gra karciana na Twoim telefonie. nowy pasek nawigacyjny.
Czy ten nowy, bardziej komputerowy interfejs wydaje się przy tym nieco bardziej sztuczny? Prawdopodobnie. Nie posuwa się to tak daleko, że gra staje się kompletną Her Story czy czymś w tym rodzaju, ale kiedy wszystko jest opakowane w tak znanym biurowym języku, iluzja bycia detektywem podróżującym w czasie ponad tym dziwnym i nieuchwytnym spiskiem w jakiś sposób wydaje się nie tak potężny jak poprzednio. Mimo że przewijane ekrany w oryginalnej grze są tak „gry wideo”, jak to tylko możliwe, jest coś w wyglądzie tych okien pulpitu, co jest nieco rozczarowujące. Imitujące żółtawe linie notesu i nowoczesne czcionki w każdym oknie są z pewnością bardziej adekwatne do epoki, nie zrozumcie mnie źle, ale zwyczajność tego wszystkiego po prostu przypomina mi, że siedzę przy komputerze i patrzę na inny rodzaj komputer .
Są to jednak drobne szczegóły w ogólnym schemacie rzeczy i jestem pewien, że większość z Was w ogóle się tym nie przejmie. Dodatkowo, chociaż interfejsowi Rise może brakować uroku i dziwaczności, które sprawiały, że pierwsza gra wydawała się świeża i ekscytująca, niezmienny urok tej dziwnej i legendarnej statuy Złotego Idola pozostaje tak potężny jak zawsze. Nawet po rozegraniu zaledwie jednego rozdziału staje się jasne, że gra Color Grey Games ma przed sobą początek kolejnej wspaniałej fabuły. Klątwy, spiski i kulty są wyraźnie obecne w pierwszej godzinie „Początku Złotego Idola” i jestem głodny, aby dowiedzieć się więcej o tym, jak będą się dalej rozwijać te zwiastujące zagładę morderstwa. W jaki sposób sam Idol wejdzie w grę? A co łączy uwięzionego profesora historii starożytnej Lemurii ze zmarłym akademikiem Izaakiem Nowakiem, którego córka wydaje się być na rękach bardzo wpływowych ludzi?

Ale niestety, Rise of the Golden Idol nie ma jeszcze konkretnej daty premiery – prawdopodobnie w 2024 roku – więc może minąć trochę czasu, zanim się dowiemy. Mam nadzieję, że stanie się to raczej wcześniej niż później, w przeciwnym razie będę musiał rozpocząć własne przeklęte poszukiwanie Idola, aby w międzyczasie pozostać młodym i wiecznym.
Źródło: www.eurogamer.net





