Witamy w najnowszej części naszej nowej kolumny Memory Pak, w której zagłębimy się w niektóre z najbardziej pamiętnych momentów w grach – dobrych i złych. Tym razem Kate opowiada o swoich zagadkowych napadach złości…
Pierwszy raz grałem w Brothers: A Tale of Two Sons pod nadzorem mojego partnera. Był też potencjalnie odpowiedzialny za nasz pierwszy… niezgoda.
(Spoilery dla braci obfitują tutaj, ostrzegam!)

Chociaż nie jestem z tego dumny, czasami potrafię być typem osoby, która wpada w złość, kiedy nie potrafię czegoś rozgryźć, jak dziecko, które nie potrafi wymyślić, jak otworzyć paczkę chipsów — co może być wyjątkowo trafnym porównaniem, ponieważ prawdopodobnie wiąże się też z tym, że ja też jestem głodny. To nie tak, że wpadam w straszny napad złości, siedząc na podłodze, waląc pięściami i krzycząc, ale to jest najbliższe wyzbycie się wściekłości. Będę upierał się, że łamigłówka jest głupia lub niemożliwa, albo że twórcy nie podali wystarczającej liczby wskazówek, dopóki wreszcie łamigłówka (a dokładniej jej zwrot) klika i czuję się jak dureń, że trochę się dąsałem.
A to jest dokładnie co stało się z Brothers: A Tale of Two Sons.
Cała gra rozgrywana jest za pomocą dwóch połówek kontrolera: jedna kontroluje starszego brata, druga młodszego brata. To zgrabna mechanika, która pozwala na wiele ciekawych łamigłówek, ale szczerze żadnej z nich nie pamiętam. Ten fragment, który pamiętam, jest pod koniec, kiedy twój biedny starszy brat zostaje uwiedziony, a potem dźgnięty przez pająka, a ty zostajesz, by opłakiwać, pochować i zostawić go samego.
Bez twojego starszego, mądrzejszego rodzeństwa, które cię prowadzi, zachęca i uczy, jak poruszać się po świecie, wszystko jest trudniejsze. Skały są dwa razy cięższe. Klify są dwa razy wyższe. Drzwi otwierają się dwa razy dłużej.
Ale to wszystko jest możliwe. To poprostu ciężko. Dopóki nie staniesz przed pozornie nie do pokonania przeszkodą: zbiornikiem wodnym. Widzisz, młodszy brat nie umie pływać. Myślę, że powiedziano ci to wcześniej w tej historii, jako kolejny powód, dla którego młody chłopiec potrzebuje brata, aby mu pomógł, ale teraz jego brata nie ma i stoi na brzegu opuszczony i sparaliżowany strachem.
Młodszy brat sam nie może zebrać sił, by iść dalej, a nauczono go dla cała gra że możesz użyć tylko połowy kontrolera do poruszania tym chłopcem, jesteś przyłapany dokładnie ta sama sytuacja. Nie możesz pojąć przekraczania wody. Sterowanie nic nie robi. On nigdy nie nauczył się pływać, ty też.
W każdym razie wpadłem tutaj w złość. Mój partner powtarzał (pocieszająco, jak zmarły brat), że mogę to zrobić, że jestem mądry, że po prostu muszę myśleć. Ale myślałem, że wszystkie myśli! Nie było już żadnych myśli! Gra musiała być zepsuta! I jakoś to była wina mojego partnera, bo on… wiedział rozwiązanie i nie powiedziałby mi, bo wierzył we mnie, jak bękart.
Widzisz, sztuczka jest niezwykle sprytna, nawet jeśli wydaje się prosta i oczywista: używasz drugiej strony kontrolera. To absolutne arcydzieło narracyjnej i mechanicznej synergii: w momencie, gdy tracisz brata, wszystko staje się trudniejsze, a ty dosłownie „straciłeś” połowę kontrolera, co odzwierciedla stratę, jaką odczuwa chłopiec. Kiedy w końcu zdasz sobie sprawę, że musisz użyć lewego spustu, aby pływać, to tak, jakby starszy brat zapewniał moc i niezbędną siłę, aby stawić czoła wodzie, a młodszy brat kieruje odwagę i siłę swojego utraconego rodzeństwa do zrobić coś, czego nigdy nie był w stanie zrobić.

Chwila jest przypuszczalny żeby cię złapać. W końcu nie uderzyłoby to mocno, gdyby było to łatwe do rozgryzienia. Cała gra, sam pomysł rozdzielenia kontrolera, jest oparty na tej jednej scenie.
Mimo to jest to cholernie frustrujące i jestem pewien, że nie jestem osamotniony w takim odczuciu — zwłaszcza jeśli ktoś z was, czytając, kiedykolwiek grał w grę przygodową typu „wskaż i kliknij”. Chociaż ich rozwiązania nie zawsze sprawiają, że czujesz się lepiej, gdy je znajdziesz. W rzeczywistości mogą:
(Teraz nadchodzą spoilery dla The Legend of Zelda: Phantom Hourglass!)
Jest jeszcze jedna zagadka, która sprawiła, że poczułem się podobnie, i natychmiast zorientujesz się, o której mówię, jeśli powiem, że pochodzi z Widmowej Klepsydry.
Słuchaj, czasami najmądrzejszymi zagadkami są te, które są najbardziej nietuzinkowe i innowacyjne, a ja na pewno nie chcę sprawiać wrażenia, że chcę mniej z nich. Ale nie mogę być tylko osoba, która przypadkowo rozwiązała zagadkę mapy Phantom Hourglass!

„Przyciśnij święty herb do mapy morza, aby go przenieść”. To jedyne instrukcje, które otrzymujesz w tej konkretnej zagadce, a większość ludzi, którzy kiedykolwiek grali w grę DS, prawdopodobnie doszła do tego samego wniosku, co ja: to musi mieć coś wspólnego z dotknięciem ekranu. Wszystko ma związek z dotykaniem ekranu w grze DS (lub czasami krzyczeniem do mikrofonu)! Mapa z herbem znajduje się na górnym ekranie, a twoja mapa — ta bez grzebieniowa — na dolnym, możliwym do dotknięcia ekranie, więc gorączkowo stukałem w tę cholerną rzecz, próbując zrozumieć, co to znaczy naciśnij.
Jednak w tym momencie moja frustracja działała na moją korzyść. Po bezowocnych próbach rozwiązania zagadki za pomocą bardzo niewielu dostępnych dla mnie czasowników (dotknij, pocieraj, krzycz, naciśnij przycisk, rzucaj DS), poddałem się i zamknąłem DS, przechodząc w tryb uśpienia, aby móc zastanowić się nad problemem.
Najwyraźniej to było rozwiązanie.
To niezwykle sprytne, kiedy się nad tym zastanowisz — albo kiedy wymyślisz, jak rozwiązać zagadkę zgodnie z zamysłem Boga — ale czułem się, jakbym ukradł całą chwałę, niezasłużenie. Byłem częścią klubu, ale oszukiwałem, żeby się dostać.

Na szczęście jest wiele gier, których nie rozwiązałem przypadkowo, poddając się. W Fezie jest jedna szczególna zagadka, która wciąż mi umyka, chociaż skończyłem grę; przestałem grać Świadek ponieważ nie mogłem zrozumieć, czego próbują mnie nauczyć bezsłowne, niejasne samouczki; i obecnie gram w Portal na Switchu, mniej więcej 15 lat po tym, jak po raz pierwszy go wypróbowałem i zrezygnowałem, ponieważ niektóre łamigłówki oparte na wieżyczkach są poza mną. A im mniej mówi się o Outer Wilds… tym lepiej.
I chociaż zabrzmiało to tak, jakbym był zrzędliwym dzieckiem, które nie radzi sobie z mądrymi, łamiącymi czwartą ścianę meta-puzzlami, prawda jest taka… Kocham je. Kocham sposób, w jaki tak mało Kliknij w moim mózgu czuje, kiedy to dostaję. Kiedy robię się zrzędliwy, jestem zrzędliwy w ja przede wszystkim – czuję się zbyt głupi, zbyt ograniczony własnym brakiem wyobraźni, oszukany przez genialnych projektantów gier, którzy prawdopodobnie śmieją się ze mnie zza weneckiego lustra.
Cóż, śmiejcie się do woli, wymyśleni projektanci gier! W końcu jestem zwycięzcą, który może cieszyć się naprawdę fajnymi łamigłówkami. Niahaha!
Opowiedz mi w komentarzach o swoich ulubionych łamigłówkach, a także o tych, które sprawiły, że wpadłeś w mały napad złości!
Źródło : https://www.nintendolife.com/features/memory-pak-the-best-puzzles-are-the-ones-that-make-you-want-to-throw-things-at-the-tv





