Fani Magic: The Gathering byli zaskoczeni ostatnimi doniesieniami studia Wizards of the Coast na temat nadchodzących dodatków do kolekcjonerskiej gry karcianej. Rzeczywiście, przygotowuje się na przyjęcie współpracy z popularnymi franczyzami, takimi jak Final Fantasy, Fallout i Assassin’s Creed. Decyzja sprzeczna z tym, co powiedział kilka lat temu Mark Rosewater, dyrektor kreatywny Magic: The Gathering.
Zwrot
W 2018 roku, gdy Rosewater został zapytany o możliwość tworzenia kart w oparciu o inne licencje, stwierdził, że dla zespołu ważne jest, aby Magic pozostała grą spójną, a nie mieszanką różnych rzeczy. Podkreślił również, że wolą tworzyć nowe wszechświaty, zamiast wykorzystywać istniejące.
Dziś Rosewater przyznaje, że stanowisko zespołu uległo zmianie. Zapewnia jednak, że szczerze wierzył w to, co wówczas mówił. Według niego rozwój gry jest często nieprzewidywalny i chociaż dziesięć lat temu nigdy by nie przypuszczał, że Magic otworzy się na współpracę, teraz jest przekonany, że przyniesie ona graczom mnóstwo szczęścia.
Obiecująca współpraca
Nowe rozszerzenia oparte na popularnych franczyzach zapowiadają się ekscytująco. Seria Universes Beyond Magic: The Gathering rozpocznie się w 2024 roku wraz z rozszerzeniem do gry wideo Fallout. Ze swojej strony fani Doktora Who mogą już z niecierpliwością czekać na przybycie słynnego podróżnika w czasie do Magic.
Mark Rosewater wierzy, że ta współpraca wniesie powiew świeżego powietrza do gry i zaoferuje graczom nowe możliwości strategiczne. W szczególności opowiada o sesji testowej z zespołem opartym na uniwersum Marvela, która okazała się jedną z najfajniejszych, jakie miał w ostatnich latach.
Pomimo krytyki ze strony niektórych fanów rozczarowanych faktem, że ich ulubiona gra otwiera się na inne marki, jasne jest, że Magic: The Gathering wkracza w nową erę. Czas pokaże, czy nowe dodatki rzeczywiście przyniosą szczęście obiecane fanom gry.
Źródło: www.eurogamer.net





