Kompletny test World of Goo 2 na Nintendo Switch: poznaj naszą opinię!

World of Goo 2: unowocześniony klasyk

Długo oczekiwany powrót

Trudno uwierzyć, że minęło prawie 16 lat, odkąd pierwszy World of Goo ukazał się na Wii i PC w 2008 roku. Jego zwariowana fizyka i ujmująca prezentacja przekonały praktycznie wszystkich, a ponowne wydanie na Nintendo Switch w 2017 roku potwierdziło jej wysoki status. Ale czy jego następca może osiągnąć tak trudne wyżyny?

Uchwycone na Nintendo Switch (zadokowane)

Wierna kontynuacja oryginału

Podstawowa koncepcja World of Goo 2 jest w zasadzie taka sama jak pierwsza: musisz dostarczyć wystarczającą liczbę Goo Balls do rury, aby ukończyć każdy poziom, co głównie oznacza zbudowanie konstrukcji przy użyciu tych Goo Balls, aby poprowadzić jak najwięcej Goo Balls w kierunku wspomniana rura. W tej recenzji będziemy dużo mówić o „Goo Balls”, więc trzymajcie się.

Poprawiona estetyka

Na pierwszy rzut oka, uruchamiając grę po raz pierwszy, możesz pomyśleć: „Ach, tak, dokładnie tak pamiętam oryginał”. To klasyczna pułapka, w jaką wpadliśmy już wcześniej, ale World of Goo 2 wygląda tylko tak, jak pamiętacie z oryginału. Rzeczywistość jest taka, że ​​ten drugi wpis otrzymał znaczącą aktualizację. Kolory, styl graficzny, sposób poruszania się rzeczy. To czysty cud.

Źródło: www.nintendolife.com