Gry, o których chcielibyśmy zapomnieć – ale w dobry sposób

Gry, o których chcielibyśmy zapomnieć, aby móc je przeżyć ponownie

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że ukończyłeś grę tak piękną, że chciałbyś ponownie poczuć się jak grałeś w nią po raz pierwszy? Czy kiedykolwiek rozwiązałeś zagadkę tak sprytną, że wiesz, że żadna przyszła rozgrywka nie będzie tak magiczna? O tym właśnie mówimy. Gry, o których chcielibyśmy zapomnieć, aby móc je odkryć na nowo.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagrać w nasze ulubione gry po raz 200 (i nasze zaległości dobrze o tym wiedzą), ale szukamy tytułów, w których pierwsze przejście nigdy nie da się dorównać, bo poczucie odkrycia zniknie, bo szok nie minie dłużej być niespodzianką. Wiemy już za dużo.

Dołącz do nas, gdy rzucamy zaklęcie zapominania, badamy Neutralyzer lub gdy Władca Czasu uciska nasze skronie. Przypomnijmy sobie mecze, o których chcielibyśmy zapomnieć… ale w pozytywny sposób.

Zewnętrzne Dzicze

Prawidłowa odpowiedź to Outer Wilds. Chociaż żałuję, że nie działało to trochę lepiej na Switchu, wiem, że żadna liczba rozgrywek nie będzie w stanie ponownie uchwycić magii, teraz, gdy wiem, jak to zrobić [REDIGÉ] przejść [REDIGÉ]. Aha, i gdzie się udać, żeby znaleźć [REDIGÉ]. I jak wejść do [REDIGÉ] W [REDIGÉ]. Żadna ilość problemów z wydajnością nie byłaby wystarczająca, aby te wyniki były mniej niż oszałamiające.

Szczerze mówiąc, to samo mogłabym powiedzieć o Tunice. Nie wyobrażam sobie ponownego grania w tę grę, skoro już wiem o Świętym Krzyżu i tej rzeczy z instrukcji. Wymaż moją pamięć i wrzuć mnie z powrotem do tej pamięci każdego dnia (ale nie każ mi ponownie walczyć z ostatnim bossem. Proszę).

Albo oczywiście mógłbym wybrać Shaq-Fu: A Legend Reborn. Żeby było jasne, nie chcę tego powtarzać. Chcę tylko o tym zapomnieć…

Wewnątrz

Zawsze zastanawiałem się, czy chciałbym zagrać w Resident Evil 4 jeszcze raz, po raz pierwszy. Jak wielu z Was wie, jest to z pewnością moja ulubiona gra wszechczasów, ale kiedy gram w nią teraz, nie stanowi dla mnie żadnego wyzwania. To tak, jakbym przez całą kampanię działał na autopilocie. Bardzo chciałbym móc w to zagrać jeszcze raz, nie wiedząc, co kryje się za każdym rogiem, ale naprawdę obawiam się, czy w 2024 r. w ogóle poradzę sobie ze sterowaniem. Wiem, że wielu nowicjuszy odrzuciło RE4 w ostatnich latach, i całkowicie rozumiem dlaczego. Szczerze mówiąc, może lepiej będzie, jeśli po prostu przejdę całą grę.

Jednakże jedną z gier, o której bardzo chciałbym zapomnieć i doświadczyć na nowo, jest Inside. Mój Boże, ta gra była absolutnym cudem od pierwszego przejścia. To wszystko było tak dziwne i niepokojące, że naprawdę nie ma nic podobnego. Przeciąganie żywej świni jako platformy, unikanie przerażającej podwodnej syreny i… cóż, nadal nie będę wnikał w to, co dzieje się na końcu. Nie trzeba dodawać, że jest to gra, która po pierwszym przejściu już nigdy nie zachwyca tak samo i choć jestem wdzięczny, że mogłem jej doświadczyć, żałuję, że o niej nie zapomniałem, żeby móc ją odkryć na nowo.

Undertale

Grałem w Undertale, kiedy po raz pierwszy pojawiło się na PC, więc nie miałem zielonego pojęcia, jak potoczyły się sprawy, ani nawet co trzeba zrobić, aby uzyskać każde zakończenie. Po prostu wiedziałem, że nie musisz ze wszystkim walczyć. O mój Boże, co za przygoda. Przerażający, pełen emocji, piękny i zabawny. Nie odważyłem się zagrać ponownie w Undertale, ponieważ obawiam się, że ponowne obejrzenie gry zmniejszy jej wpływ emocjonalny, ale chciałbym jeszcze raz doświadczyć pacyfistycznego zakończenia ze świeżym okiem.

Na zupełnie nowym poziomie Batman: Arkham Asylum. Przede wszystkim sekcje Stracha na Wróble. Cała gra ma złowieszczy klimat, ale nic nie równa się strachowi, jaki towarzyszy Twojemu pierwszemu spotkaniu ze Strachem na Wróble. Spanikowałem podczas tej scenki przerywnikowej z workiem na zwłoki – wiesz którą – i nadal boję się o tym myśleć. Gdybym nie wiedział, że to wróci, myślę, że wyszedłbym z pokoju. Mój Boże, co za fantastyczna gra. Pewnie zagrałbym na czymś innym niż Switch…

Portal

Pomijając pokusę wymazania z pamięci Terminatora 2 (nie Menacer) z Mega Drive, jest mnóstwo cenionych gier, do których chciałbym wrócić. Moja pierwsza podróż przez leśną posiadłość Grunty’ego prawie znalazłaby się na szczycie listy, ale tak samo byłoby z Pomarańczową Pudełko. Ponieważ do tego czasu nie grałem w Half-Life 2, ten pakiet był niezrównaną serią oszałamiających momentów – bum, bum, bum, bum – które wciąż nadchodziły. Portal i Half-Life 2 (ledwo dotknąłem TF2 – wymowny znak jakości Pudełka, gdy taka gra jest druga w kolejności) zwiastowały dla mnie nową, ekscytującą erę w grach, w której przestrzeń możliwości otworzyła się szeroko. Ponowne odkrycie tego byłoby prawdziwą przyjemnością.

Gdyby w tym wyimaginowanym scenariuszu zapomnienia uwzględnić podróże w czasie, wróciłbym, aby przeżyć niezapomniane chwile w ich rewolucyjnym punkcie kulminacyjnym. Klasyki zręcznościowe, takie jak Pong czy Space Invaders, za którymi tęskniłem, lub wczesne gry RPG i przygodowe tekstowe – jakże niesamowitym przeżyciem byłoby granie w nie bez uprzedzeń historycznych i kontekstowych oraz „Musisz o tym pamiętać…” !

Jednak myślę, że to pytanie naprawdę wymaga odkrycia na nowo gry z dużym zwrotem akcji, w którym to przypadku ujawnienie KOTORA byłoby dla mnie zaskoczeniem (i grałbym w nią na czymś potężniejszym niż mój iBook G4, który miał poważne problemy z renderowaniem Dantooine z grywalną liczbą klatek na sekundę). Kiedy o tym myślę, nie mogę uwierzyć, że to objawienie było tak skuteczne; wydaje się niepojęte, że tego nie przewidywałem, chociaż być może dziesięciolecia konsumpcji mediów, które po nich nastąpiły, wypaczyły mój mózg nie do naprawienia. Dziś wydaje mi się to pierwszym przypuszczeniem, jakiego się spodziewałem, ale wtedy, w połowie XXI wieku, mój umysł był mniej cyniczny. Niewinność!

Co sądzisz o naszych wyborach? Czy są jakieś inne gry, o których chciałbyś zapomnieć? Wypełnij poniższą ankietę, a następnie udaj się w podróż wspomnieniami (w komentarzach) i daj nam znać.

Źródło: www.nintendolife.com