Gry 2022: Elden Ring miały najlepszych kosmicznych bogów roku


Ostrzeżenie: spoilery są tutaj, aż do samego końca.

Spotkałeś Trzy Palce?

Daleko pod kanałami Leyndell Royal Capital, z dala od utartych szlaków, leży prawdopodobnie najbardziej nawiedzony obraz Elden Ring. Gdy Mohg zostaje wysłany, zostaje ujawniona ogromna podziemna katakumba, a gdy przedzierasz się przez niezliczone zwłoki, z których każdy jest zamrożony w wiecznej udręce, wychodzi na jaw straszna, ludobójcza prawda. Ale cały ten horror to tylko wstęp do jeszcze większego odkrycia; dalej w dole wciąż leży Three Fingers, a objawienie nic w Elden Ring nie jest tym, czym się wydaje.

Do tego momentu trudziłeś się w swojej jedynej misji, aby dotrzeć do wielkiego, starego boskiego drzewa; wszędzie wokół ciebie następstwa wielkiej wojny – rozproszone frakcje, wyblakłe sojusze, upadli bohaterowie – a pod tym wszystkim, mówiąc czasowo, ogromny gobelin bogatej historii obejmującej tysiąclecia. Ale nagle, wraz z odkryciem tego podziemnego bluźnierstwa pod Leyndell, rozległy kosmiczny spisek – wieczna bitwa o kontrolę nad Krainami Pomiędzy, prowadzona przez panteon niezgłębionych istot – staje się jasna.

Mroczna historia koczowniczych kupców jest kilkakrotnie wspominana, zanim ich los zostanie ujawniony – wiedzą o tym gracze, którzy rozwścieczyli jednego z niewielu ocalałych na świecie.

To pyszne przesunięcie obiektywu, tym bardziej rozkoszne, że istnieje duża szansa, że ​​​​przejdziesz przez Elden Ring, ani razu nie kontemplując jego Zewnętrznych Bogów, nieświadomy kosmicznego koszmaru wyglądającego prowokacyjnie zza kurtyny. Świat The Lands Between to zdumiewająca konstrukcja, niesamowicie wiarygodne miejsce, które w przekonujący sposób powstało z warstw widocznych warstw historii – nie ma pomnika, kościoła ani skały, które nie mają do opowiedzenia historii – ale odkrycie Three Fingers i jego kosmicznych kohort jest jak podniesienie zasłony, rozerwanie rzeczywistości na strzępy, aby odsłonić sekretną historię wciśniętą między obserwowalną prawdę o tym wszystkim.

Przyznaję, że jestem frajerem kosmicznego horroru i jego wielopłaszczyznowego potomka tego, co egzystencjalne i dziwne – co więcej, pojęcie uosobionego chaosu majstrującego za kulisami zawsze wydawało się o wiele bardziej przekonującym teologicznym argumentem niż większość . Ale podczas gdy literacki kosmiczny horror już dawno wymknął się dość problematycznemu cieniowi Lovecrafta (zalecane lektury w tym tygodniu: Negative Space BR Yeagera, Wounds Nathana Ballingruda i dosłownie wszystko Thomasa Ligottiego), gry wideo wciąż, jak sądzę, mają trudności z bardzo dobrym reprezentowaniem gatunku, albo zawiesić się na mechanice tego wszystkiego – szaleństwo! – lub odtworzenie aż nazbyt dobrze znanej estetyki. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żebym kiedykolwiek musiał ponownie oglądać kolejną mroczną mackę, kult śmierci lub osobliwą wioskę rybacką. Nawet mistrzowskie Bloodborne FromSoftware – choć może być dowcipnie wywrotowe, z gotyckim zwodem przypominającym stwora – opiera się w dużej mierze na bogatej ikonografii Lovecrafta.

Mówi się, że to koszmarne miejsce powstało z boskiej esencji uwięzionego Boga Zgnilizny – Zewnętrznego Boga, którego obecność jest chyba najbardziej widoczna w Elden Ring po Większej Woli.

Ale tajemnicza historia Elden Ring wydaje się być jak FromSoftware zrzucając te kajdany, by ponownie złamać kosmiczny horror, tym razem na własnych warunkach i cudownie dobrze. Egzystencjalne objawienie Elden Ring nie jest z przodu i w centrum, ale błyszczy nieprzyzwoicie na peryferiach dla wiecznie, być może niebezpiecznie, ciekawych, aby je znaleźć. Wskazówki dotyczące prawdy są, jak to zwykle bywa w grach FromSoftware, ukryte wśród dziesiątek opisów przedmiotów, ale dowody na toczącą się bitwę kosmicznego panteonu o Krainy Pomiędzy leżą wszędzie i wymagają jedynie zmiany perspektywy, aby je dostrzec. widziany.

Większa wola jest oczywiście nie do pominięcia jako obecny zwycięzca kosmicznej wojny, przejawiający się jako wszechobecny Erdtree górujący nad wszystkim, ale pojawiają się pretendenci; jest podstępny skrzat Boga Zgnilizny, którego moc skaziła Malenię i zdeprawował Caelida nie do ocalenia, a także szepty o Bezkształtnej Matce, która być może jest ostatecznie odpowiedzialna za plany Mohga wobec ponadczasowej Miquelli – niebezpieczna nagroda dla boga w potrzebie statku – po przypadkowym spotkaniu głęboko pod Lyndell.

Wieczne Miasta skrywają również inne zagmatwane tajemnice, w tym ich powiązania z upiornymi wyznawcami Ducha Królewskiego Przodka. Jak zawsze w przypadku FromSoftware, wiele pozostawia się do osobistej interpretacji.

Jest też przerażający Oszalały Płomień chaosu – nierozerwalnie związany z losami koczowniczych kupców, Yury i Hyetty – oraz Ciemny Księżyc, którego bluźnierczy wyznawcy zostali wygnani do życia pod sztucznymi gwiazdami trzech podziemnych Wiecznych Miast i którzy może być gotowy do ponownego powstania dzięki Ranni i przyjaciołom. I to nawet nie uwzględnia pomniejszych bogów walczących o pamięć: Krwawej Gwiazdy, kierowanej przez posiadaczy ofiarnych cierni, jednookiego Boga Ognia i innych.

Ostatecznie wydaje się to cudownie pasować, biorąc pod uwagę gatunek From, który tu pracuje, że niezliczone rzesze ludzi będą walczyć o drogę do końca Elden Ring, zakrwawionych i posiniaczonych, błogo nieświadomych szalejącego wokół nich kosmicznego chaosu. I oczywiście jest więcej niż wystarczająco do podziwiania po drodze bez potrzeby obsesji na punkcie tajemniczego wysłannika z nieoczekiwanym dodatkowym palcem głęboko w kanałach Lyndell. Ale w grze, której świat jest kształtowany przez historie, to, że jej ostateczna historia jest prawie niezauważalnie schowana pomiędzy wszystkimi innymi historiami, tak bardzo przemawia do majestatu Elden Ring.





Źródło : https://www.eurogamer.net/games-of-2022-elden-ring-had-the-years-best-cosmic-gods