Fire Emblem: czy przyszłość gier wideo może opierać się na symulacjach społecznych?

Fire Emblem: rewolucja w strategicznych grach RPG

Niezbędny rozwój dla franczyzy

Czy następna główna gra z sagi Fire Emblem będzie wyłącznie symulatorem społecznościowym? Radykalny pomysł, który prawdopodobnie nie jest w porządku obrad, ale obecny kryzys tożsamości, przed którym stoi Fire Emblem, oznacza, że ​​należy wprowadzić zmiany. Przyzwoite wyniki sprzedaży firmy Engage na poziomie 1,61 miliona jednostek w marcu 2023 r. oznaczają powrót do wyników z ery 3DS po niemal fenomenalnym sukcesie Three Houses, który w pierwszym roku finansowym sprzedał się na poziomie prawie 3 milionów. Powód tej różnicy jest prosty: Three Houses rozszerzyło bazę fanów, zmieniając skupienie elementów swojej strategii, podczas gdy Engage podkreśliło swoje strategiczne korzenie.

To trudna sytuacja dla franczyzy, gdy skoki popularności pojawiają się z przyczyn sprzecznych z jej tradycyjną formułą. Jednak te, które już obsługują gatunki niszowe, mogą szybko zostać przekształcone przez takie zjawisko. Turowe gry strategiczne, taki gatunek, rzadko osiągają status miliona sprzedających się. Osiągnięcie tego zajęło firmie Fire Emblem ponad dwie dekady, pomimo jej pozycji niekwestionowanego lidera w tej dziedzinie. Awakening zasłynęło z uratowania serii przed rychłym upadkiem, gromadząc społeczność fanów wokół systemu małżeństw, który następnie przekształcił się w zakodowaną symulację społecznościową w stylu Persona z Three Houses.

Uproszczenia omówione…

Uproszczenia, takie jak zbyt duże, nijakie mapy i usunięcie kultowego trójkąta broni, pogrzebałyby każdy wpis inny niż Trzy Domy, ale przeciętny gracz nie był na tym skupiony; chciał napić się herbaty ze swoim ulubionym panem, zabiegać o względy ulubionego ucznia i zająć się obowiązkami w klasztorze. Jeśli dyskusje w mediach społecznościowych na temat serii nie skupiały się już na postaciach przed kultową premierą na Switchu, stały się prawdziwą wojną par. Część fanów starych formuł Fire Emblem została w tyle, ale nowa publiczność podwoiła zasięg serii. Fire Emblem stał się synonimem swoich elementów społecznościowych i nie było odwrotu, jeśli Nintendo chciało utrzymać dynamikę swojej popularności.

Ale powrót jest dokładnie tym, czego próbowało Nintendo w przypadku Engage. Być może, co ważniejsze, firma Engage próbowała osiągnąć jedno i drugie. Kluczowy moment podejmowania decyzji z chwili na chwilę, szczególnie w odniesieniu do tytułowej mechaniki „ataku”, zaowocował najbardziej wciągającym systemem walki w historii Intelligent Systems. Jednak wielu nowych fanów, którzy byli tam, aby wciągające społeczne opowiadanie historii, poczuło się wyobcowanych. Jeśli kiedykolwiek się pojawią, ponieważ jakość opowiadania i pisania gry była powszechnie krytykowana, a było mniej znaczących systemów społecznościowych umożliwiających interakcję z postaciami. Nawet sami bohaterowie nie wpasowali się w oczekiwania nowych graczy Fire Emblem. Bohaterowie „Trzech domów” wyglądają i zachowują się jak ludzie, natomiast bohaterowie „Engage” wyglądają i zachowują się jak karykatury.

W stronę reorientacji franczyzy

Być może nie jest aż tak nierealistyczne wyobrażenie sobie gry Fire Emblem skupionej przede wszystkim na kontaktach towarzyskich. Czy firma Intelligent Systems powinna po prostu skopiować i wkleić formułę Trzech Domów do następnej głównej gry Fire Emblem? Strategia ta już w przeszłości kończyła się rażącą porażką. Losy odtworzyły większość tego, co sprawiło, że Przebudzenie odniosło sukces, ale z mniej zapadającymi w pamięć postaciami i nadmiarem treści. Warto również zauważyć, że Heroes, największy komercyjny sukces Fire Emblem, uprościł walkę do tego stopnia, że ​​została zepchnięta na drugi plan, za sezonowymi strojami postaci.

Dlatego musi nastąpić zmiana. Franczyza musi dostosować się do oczekiwań szerszej publiczności, w przeciwnym razie ryzykuje powrót do niebezpiecznego stanu sprzed Przebudzenia. Co skłania nas do ponownego zadania pytania: co by było, gdyby następna gra Fire Emblem w pełni przyjęła swoją rolę symulatora społecznościowego, posuwając się nawet tak daleko, że porzuciła swoje korzenie w strategii turowej?

Źródło: www.nintendolife.com