Elden Ring: Gra planszowa nie jest dokładną repliką gry wideo – i to dobrze


Elden Ring zmierza na blat! Podążając śladami Dark Souls i Bloodborne, najnowsze dzieło From Software jest adaptowane do nadchodzącej gry planszowej – a Dicebreaker po raz pierwszy przyjrzał się, jak studio Steamforged Games planuje upchnąć fantastyczną epopeję w kartonowym pudełku.

Elden Ring: Gra planszowa wydaje się być równie rozległa, jak jej ekranowy odpowiednik, obejmując wiele nadchodzących samodzielnych gier i mniejszych rozszerzeń, aby objąć całe Krainy Pomiędzy. Postępy graczy będą przenosić się między każdym pudełkiem (lub mogą wskoczyć z nową postacią o odpowiednim poziomie), ostatecznie tworząc kampanię stołową pasującą do historii Elden Ring, która według Steamforged ostatecznie potrwa ponad 100 godzin.

Pierwszym z tych głównych wydawnictw będzie Realm of the Grafted King. Pomimo tego, że jest wielkości podnóżka i wymaga wydania 179 USD podczas nadchodzącej kampanii gry na Kickstarterze, ogromne pudełko obejmie tylko początkowy region Limgrave, a jego około 20-godzinna kampania zakończy się ostateczną walką z Margit, Fell Omen u bram zamku Stormveil. (Oddzielne rozszerzenie zagłębi się w sam zamek i obejmie spotkanie z bossem półbogiem Godrickiem Szczepionym Królem we własnej osobie.)

Przed kampanią crowdfundingową gry planszowej 22 listopada Dicebreaker mógł zagrać w 90-minutową zapowiedź nadchodzącej gry w biurze Steamforged w Manchesterze.


Ile rzeczy można zmieścić w jednym pudełku.

Demo, które nam pokazano, skupiało się na eksploracji i walce w grze planszowej, ale dało więcej niż wystarczająco dużo czasu, aby dobrze zrozumieć, jak każda sesja będzie przebiegać – i uświadomić sobie, że Elden Ring: Gra planszowa to znacznie więcej niż tylko bezpośrednia adaptacja gry wideo na karton. To tylko dobra rzecz.

Elden Ring: Gra planszowa to gra składająca się z dwóch połówek, oddzielających ogólną eksplorację Krain Pomiędzy, zanim gracze rzucą się w wir walki z bossem. Mówiąc dokładniej, jest to gra trzech trzecich, w której eksploracja zajmuje godzinę z każdej 90-minutowej sesji, a boss zajmuje resztę.

Ostateczne cele wrogów i graczy w każdej sesji – podyktowane liczbą kart celów „Przewodnictwo łaski” – są określane na podstawie zadania, w którym się znajdują. Podobnie jak wędrówka między lochami w grze wideo, zadania te nie będą ułożone w ustalonej kolejności — zamiast tego gracze mogą swobodnie wybrać, które z nich podejmą jako następne (i zmienić je na inne, jeśli uznają, że ich obecny szef jest zbyt trudny) zgodnie z nie -liniowa kampania.

W przypadku naszego samouczka demonstracyjnego nasza drużyna musiała upolować kilka Stakes of Marika – które tutaj dodają do puli wspólnych żyć dla grupy podczas ostatniej walki – zebrać trochę zasobów i pokonać wrogów w otwartym świecie zanim udało nam się stawić czoła Zwierzoludzi z Farum Azuli w Groveside Cave Limgrave’a.

ALARM! Potrzebujesz dużego stołu. Dicebreaker udał się do dewelopera Steamforged Games, aby zagrać w tę grę. Te zdjęcia zostały tam zrobione. Możemy zatem założyć, że Steamforged powiedział duży stół.

W przeciwieństwie do wadliwej gry Dark Souls: The Board Game, która pogrzebała swoje najlepsze momenty między frustrującym a wyczerpującym grindem, przygotowanie Elden Ring: TBG przed bossem jest niezwykle lekkie. Każdy gracz wykonuje trzy akcje w swojej turze, z możliwością poruszenia się, dodania nowego heksu na planszę – stopniowo odsłaniając modułową mapę – i interakcji z jednym z różnych żetonów, które zaśmiecają Krainy Pomiędzy. Ikony te sprytnie przedstawiają punkty orientacyjne gry wideo w formie tektury, od Wizerunków Męczennika, których można używać do wzywania towarzyszy do bitew (więcej o tym za chwilę), po filary mapowane, do których należy dotrzeć, zanim drugi stos płytek sześciokątnych będzie mógł umiejscawiać się.

Mogą również pojawić się NPC, oferując okazje do handlu z kupcami okupującymi Krainy Pomiędzy – w zamian za towary ogólne lub sekret, który może pomóc w ostatecznej walce – i odebrać nowe zadania od znajomych twarzy. Tak, Patches jest tutaj. Nie każde zadanie poboczne, które zbierzesz, będzie możliwe do wykonania w ciągu jednego posiedzenia, ale te interakcje przenoszą się na przyszłe gry, umieszczając karty w talii, dając wrażenie, że świat reaguje na decyzje i odkrycia graczy.

Większość interakcji jest podobnie lekka – zbierz żeton, dobierz kartę, połóż kafelek – utrzymując płynność tur wokół stołu. Jednak wdając się w bój, zaczynasz dostrzegać, co sprawia, że ​​Elden Ring: gra planszowa naprawdę się kręci.

Trochę jak obserwowanie, jak ekran rozpuszcza się podczas przemierzania wysokiej trawy w Pokémonach, interakcja z żetonem wroga wyciąga gracza z mapy do oddzielnej księgi zadań z walkami, które rozgrywają się na rozprzestrzenianiu się tomu w pierścieniu używanego jako strona tablica. (Gracz w walce nadal wykonuje swoje tury, podczas gdy reszta grupy kontynuuje eksplorację, więc nic nie zwalnia). , lub jednego konkretnego wroga – podczas gdy drugi oferuje mapę z siatką przedstawiającą pole bitwy.

Rozłożona ręka kart w grze planszowej Elden Ring, pokazująca ruchy, takie jak lekkie ataki i uniki.

Ta siatka bitew streszcza równowagę i czas walki na ekranie z serii Soulsborne. Zamiast być bezpośrednim odzwierciedleniem pozycji gracza wobec wroga, rzędy siatki reprezentują różne postawy przyjmowane przez jego postać. Bardziej przypomina turową grę RPG, taką jak Final Fantasy, ponieważ postacie przełączają się między trzema rzędami po swojej stronie pola bitwy, aby przyjąć postawę agresywną, neutralną lub obronną.

Podczas gdy dokładne premie mogą się zmieniać w zależności od spotkania, pozostawanie z przodu zazwyczaj daje szansę na zadanie większych obrażeń, ryzykując otrzymanie większych w zamian, podczas gdy odwrócenie się z tyłu zapewnia dodatkową obronę i dodatkowe dobranie karty na koniec twojej tury. Tymczasem środkowy rząd oferuje opcję przesuwania karty wzdłuż rzędu losowo dobranych kart inicjatywy w celu ustalenia kolejności tury, co potencjalnie pozwala ci działać przed przeciwnikiem.

To inteligentny sposób sprowadzenia złożonej kombinacji okien czasowych, pozycji postaci i opanowania do systemu analogowego, który jest łatwy do zrozumienia na pierwszy rzut oka i pokazuje, jak przeniesienie Elden Ring na blat jest przykładem zachowania wierności jego odczuciu i klimatowi , zamiast próbować zamienić kod w karton. W ruchu decyzje podczas walki wydają się trudne i napięte, ale twój umysł koncentruje się wyłącznie na tym, co zrobić w danym momencie, a nie jak to zrobić.

Pomijając elastyczność mechaniczną, to wciąż gra Souls, więc jest cała masa broni do eksperymentowania i określania idealnej postaci. Podczas gdy każda klasa – użyliśmy zwinnego samuraja, a dołączyli do nas astrolog i włóczęga – ma unikalną cechę (w przypadku samuraja możliwość poruszania się po przekątnej na siatce bitwy) i początkowe wyposażenie, gracze będą mogli budować swoją postać w dowolnym kierunku. Obejmuje to upuszczanie punktów do określonych statystyk – co wpływa na to, jak skuteczne będą niektóre rodzaje ataku lub obrony podczas bitew – zdobywanie kart cech z ciągłymi efektami pasywnymi i wyposażanie w inny sprzęt.

Para małych figurek jest umieszczona na sześciokątnych płytkach świata gry na drewnianym stole.  Na nich też jest kilka tokenów.  Wygląda na to, że ktoś świetnie się bawi przy grze planszowej.

Każda broń określa skład talii kart ataku używanych przez każdego gracza podczas walki. Katana może mieć więcej lekkich cięć i ruchu, podczas gdy cięższy wielki miecz uderzy mocniej, ale pozostawi mniej miejsca na uniki. Tymczasem magia działa na swój własny sposób, a rzucający musi zgromadzić punkty skupienia, zanim rzuci lawinę zaklęć. To schludny sposób na otwarcie drzwi do dość głębokiej personalizacji i postępów w trakcie kampanii Elden Ring: Gra planszowa, bez uciekania się do niezręcznych zasad i niekończących się wyjątków od centralnego systemu walki.

Tylko garstka kart jest dostępna dla graczy w każdej turze, skutecznie podwajając się jako fizyczna reprezentacja ich paska wytrzymałości; skończą się karty i będziesz musiał wydać akcje, aby dociągnąć lub zaryzykować brak możliwości ataku, bloku lub uniku. Otwarty rząd kart inicjatywy deklaruje, co boss zamierza zrobić i kiedy to zrobi – zabawne ujęcie czytania wzorców animacji bossa – ale bycie zbyt lekkomyślnym lub chciwym przy trafieniach jest, w prawdziwym stylu Soulslike, szybką drogę powrotną do Miejsca Łaski.

Pojedyncze potyczki z żołnierzami Godricka, rycerzami i wilkami w świecie są dobrą zabawą, ale Elden Ring: The Board Game wie, dlaczego tu jesteś: walki z bossami. Ma na celu zrobienie spektaklu z ostatecznego wykończenia twoich celów i wejścia do lochu, i to się udaje.

Tam, gdzie w książce pojedynczego gracza toczą się typowe bitwy, walki z bossami łączą książki grupy w Voltron na znacznie większej arenie bossów. To uderzający efekt i subtelnie skuteczny sposób, aby umożliwić projektantom gry pomieszanie układu i terenu wyróżniających się walk bez potrzeby posiadania więcej niż kilku dodatkowych stron w tej samej książce.

Bossowie czują się niebezpiecznie, ich powiększone figurki krążą po arenie i – w przypadku Zwierzoludzi z Farum Azula – wykonują zabójcze ruchy na wielu polach, które mogą szybko pozbawić drużynę rezerw żetonów Stawki Mariki. Liczba ataków na rundę skaluje się do liczby graczy, zapewniając sprytny sposób na umożliwienie jednemu graczowi przejścia wyzwania lub wejściu całej drużyny na arenę.

Gdy boss zostanie w końcu pokonany – co nam się w końcu udało, choć w naszym ostatnim życiu – grupa wycofuje się z powrotem do Okrągłego Stołu pomiędzy misjami, gromadząc przedmioty, przetwarzając zebrane zasoby na nowe karty łupów, wydając runy, aby wyrównać swoje postacie i ulepszyć broni, aby dodać nowe karty do swojej karty ataku. Potem wraca do Krain Pomiędzy, aby szukać kolejnego wroga.

Podczas gdy nasz czas z nią jest jak dotąd ograniczony w wielkim planie jej ambitnej kampanii i rozległego świata, Elden Ring: The Board Game jak dotąd wydaje się być najlepszym rodzajem adaptacji. Szerokie pociągnięcia są tutaj takie, jakie rozpoznajesz je z gry wideo – postacie, miejsca, przedmioty – ale jej twórcy pozwolili sobie na niezbędną swobodę, aby działały w formie stołowej. Eksploracja i walka skupiają się na tym, co robić dalej na stole, zamiast sprawdzania zasad, a jednocześnie udaje się uchwycić atmosferę walki i odkryć Soulsborne w ich tłumaczeniu na księgę zadań, siatkę bitwy i kafelki mapy.

To, czy gra planszowa Elden Ring naprawdę uda się uchwycić sens odkrycia, tajemnicy i wyzwania, jakich broni gra wideo, stanie się jasne, gdy pełna gra planszowa trafi na stoły na początku 2024 roku. Jednak to, co widzieliśmy do tej pory, wróży bardzo dobrze.

Przeczytaj pełną zapowiedź gry planszowej Elden Ring w Dicebreaker.





Źródło : https://www.eurogamer.net/elden-ring-the-board-game-isnt-an-exact-replica-of-the-video-game-and-thats-a-good-thing