Dzień wcześniej: krytyczna opinia na temat internetowej gry o przetrwaniu

Dzień wcześniej: katastrofalne fiasko w walce z zombie w Internecie

Wstęp
Po pięciu długich latach prac nieistniejącego już dewelopera FNTASTIC, internetowa gra o przetrwaniu zombie The Day Before okazała się całkowitym fiaskiem. Pomimo obietnic składanych przez lata, ta gra była całkowitym rozczarowaniem. Dowiedzmy się, co to jest.

Przewidywalny i pusty świat
Akcja The Day Before rozgrywa się w mieście silnie inspirowanym Nowym Jorkiem, ale pozbawionym głębi i oryginalności. Gra oferuje statyczne środowisko, pomimo obietnic dynamiki i akcji pokazanych w zwiastunach. Jeśli wizualnie miasto było atrakcyjne, wrażenia z gry okazały się nudne, pozbawione prawdziwego zainteresowania. Jest tam bardzo mało zombie, które nie stanowią realnego zagrożenia.

Zagmatwana i przynosząca efekt przeciwny do zamierzonej nawigacja
Gra cierpi na zauważalny brak interfejsu użytkownika (UI), co uniemożliwia nawigację i współpracę z innymi graczami. Mapa jest trudna w użyciu, ekran ekwipunku jest prymitywny, a komunikacja z innymi graczami jest naprawdę uciążliwa.

Gra, która nie dotrzymuje obietnic
The Day Before było zapowiadane jako gra MMO z otwartym światem, ale ostatecznie nią nie było. Zamiast tego jest to strzelanka, której jedynym celem jest powolne bieganie po mieście, zbieranie łupów i dotarcie do punktu ewakuacyjnego przed śmiercią. Nie ma trwałego postępu, a śmierć oznacza utratę wszystkiego. Ponadto nie ma znaczącej historii ani ciekawych zadań, które sprawiłyby, że gra miałaby sens.

Rozczarowujące środowisko i słaba wydajność
Świat gry jest statyczny, z kilkoma ciekawymi elementami scenerii, a liczba klatek na sekundę jest niestabilna, nawet przy obniżonych ustawieniach graficznych. Nie ma też żadnych unikalnych spotkań z zombie czy bossami, ani efektów pogodowych zapewniających różnorodność.

Wniosek
Krótko mówiąc, The Day Before okazuje się grą rozczarowującą, pozbawioną treści i potencjału. Pomimo obietnic i oczekiwań, ta gra okazała się prawdziwym rozczarowaniem.

Źródło: www.ign.com