Dlaczego fani Dragon Ball FighterZ nienawidzą jego najnowszej postaci z DLC?


Dragon Ball FighterZ pozostaje zaskakująco popularny w społeczności bijatyk od czasu jego premiery w styczniu 2018 roku, wspierany przez powolny, ale stały strumień aktualizacji zawartości i poprawek balansu. Biorąc pod uwagę, że od tego roku ma cztery lata, DBFZ zdołało utrzymać się obok mocnych uderzeń, takich jak Street Fighter V i Tekken 7, a nawet udało mu się przeżyć sequele popularnych serii, takich jak Samurai Shodown (2019) i Soulcalibur VI, które zadebiutowały długo po uruchomieniu DBFZ. Jednak po raz pierwszy od premiery Dragon Ball FighterZ zwykli fani i doświadczeni gracze zawodowi wydają się mieć ambiwalentny stosunek do przyszłości gry – w dużej mierze ze względu na wydanie jej najnowszej postaci DLC, Androida 21 (Lab Coat). .

Chociaż długie okna obsługi treści nie są niczym niezwykłym w grach walki, rozszerzona, zasilana kroplami natura przepustek sezonowych Dragon Ball FighterZ i aktualizacje mechaniki systemu zdołały utrzymać społeczność przy życiu przez cztery lata, dawno temu, co wielu zakładało. być naturalną żywotnością gry. Nawet flagowa bijatyka Nintendo, Super Smash Bros. Ultimate, miała tylko trzy lata wsparcia w postaci aktualizacji zawartości.

10 najlepszych postaci Dragon Ball Z

Nic dziwnego, że to załamanie w komunikacji między społecznością a Bandai Namco pozostawiło wielu zawodowców na lodzie. Wydaje się, że podzielił się nim HookGangGod, zawodowy gracz, który pokonał byłego mistrza SonicFoxa na turnieju Summit of Power w 2018 roku. nasz wywiad.

„Motywacja graczy jest znacznie niższa, ponieważ nie mamy pojęcia, czy nadchodzi kolejna łatka. Jeśli jest to produkt końcowy, to rozumiem, dlaczego Nitro i Steve tak naprawdę nie chcą już grać.

„Gdybyśmy wiedzieli na pewno, że coś nadchodzi, czuję, że mieliby większe nadzieje i motywację na przyszłość gry… brak komunikacji jest naprawdę najsmutniejszą częścią obecnej gry”.

Ostatnie oficjalne informacje dotyczące gry pojawiły się pod koniec Strumień Godziny bitwy w lutym, podczas którego Bandai Namco niejasno zasugerował, że „rozważają… różne wydarzenia w grze i poza nią”. Android 21 (Lab Coat) został następnie dodany do gry pięć dni później, a od tego czasu zarówno Bandai, jak i Arc System Works pozostają z daleka od przyszłości DBFZ.

Bez planowanego oficjalnego wsparcia turnieju, pozostawiono to działaczom społeczności, takim jak Damaszek i Bum163 aby utrzymać proscenę przy życiu, organizując własne turnieje – z których ten ostatni zdołał przyciągnąć prawie 10 000 widzów podczas imprezy urodzinowej Bum’s Birthday Bash (bardziej znanej jako House of Chaos) na początku tego miesiąca. Podczas gdy niektórzy mogą postrzegać to jako znak, że DBFZ zbliża się do naturalnego wniosku, Hook widzi w tym okazję dla społeczności do objęcia przewodnictwa.

“[DBFZ] to jedna z najlepiej sprzedających się gier DBZ, więc mam nadzieję, ale jednocześnie wydaje mi się, że to już koniec.

„Kocham DBFZ tak bardzo, że będę nadal w to grać i wspierać. Ogólnie rzecz biorąc, społeczność może naprawdę być zmuszona do zablokowania fartucha laboratoryjnego, aby podnieść morale graczy. Tylko przyszłość może powiedzieć”.

W przeciwieństwie do tego, Mamba Lamba uważa, że ​​namiętna reakcja fanów Dragon Ball FighterZ jest znakiem, że wsparcie deweloperów dla gry może nie wygasnąć.

„Naprawdę myślałem, że gra jest skończona, dopóki nie zobaczyłem, jak duże wsparcie miał DBFZ podczas Godziny Bitwy… Bardzo wierzę, że ta gra będzie miała więcej treści, ale jeszcze nie.

„Z [Dragon Ball Super] manga, która nie została jeszcze zaadaptowana, a wkrótce pojawi się kolejny film Dragon Ball Super: Super Hero, z pewnością jest miejsce na więcej postaci/etapów/itd. Jeśli ta gra miałaby otrzymać kod sieciowy ROLLBACK, a następnie poprawkę balansu postaci, baza graczy zostanie na najwyższym poziomie”.

Cofanie kodu sieciowego jest jednym z najczęściej żądanych dodatków do Dragon Ball FighterZ, czegoś, w czym deweloperzy Arc System Works całkiem niedawno opanowali swoje umiejętności w swoich najnowszych grach. Mówiąc prościej, wycofanie kodu sieciowego pozwala gram walki zrównoważyć skoki opóźnienia wejściowego podczas gry online. Jest to niezwykle ważne, gdy gry walki wymagają obrony przed różnymi ofensywnymi opcjami, które mają milisekundowe klatki początkowe, lub gdy próbujesz wykonać kombinacje wymagające ciasnych, precyzyjnych połączeń.

Producent Bandai Namco, Tomoko Hiroki, odniósł się do tego problemu w zeszłym roku, stwierdzając, że „obecnie trudno nam się poprawić [Dragon Ball FighterZ’s] netcode, ale chcielibyśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić miejsce, w którym każdy może się bawić i walczyć jak najwięcej.” Jednak w późniejszym wywiadzie ze starszymi członkami personelu ArcSys, Takeshi Yamanaka i Akira Katano to zostało określone że “[Arc System Works] nie wydaje żadnego z tych tytułów, więc nie mamy nic do powiedzenia w tej sprawie. Ale czy z czysto technicznej strony jest to wykonalne? Tak to jest.”

Arc System Works rozpoczęło wdrażanie wycofywania kodu sieciowego we wszystkich swoich nowoczesnych grach walki, gdy prace nad Guilty Gear Strive rozpoczęły się w 2021 roku. ponownie tego lata w świeżo ponownie wydanej Persona 4 Arena Ultimax. Biorąc pod uwagę jego komentarze w tej sprawie, w połączeniu z tym, jak wygodne jest korzystanie z wycofanego kodu sieciowego, niezwykłe jest to, że Arc System Works nie było w stanie oficjalnie dodać go do Dragon Ball FighterZ.

Więc biorąc wszystko pod uwagę, czy Dragon Ball FighterZ umiera? W zależności od tego, kogo zapytasz, szansa na oficjalną odpowiedź na obecny stan meta DBFZ waha się gdzieś pomiędzy beznadziejną a bardzo nikłą możliwą. Jednak, jak zauważył zarówno Hook, jak i Damaszek, oficjalne potwierdzenie przez Bandai, że wsparcie dla gry dobiegło końca, dałoby społeczności zielone światło do oceny stanu DBFZ na własnych warunkach.

Choć może się to wydawać ponurym wnioskiem, śmierć wsparcia w postaci zakończenia aktualizacji treści pozwoliłaby graczom wziąć sprawy w swoje ręce – co może rzeczywiście oznaczać całkowite wykluczenie Androida 21 (Lab Coat) z rozgrywek konkurencyjnych. Wydaje się jednak, że dopóki Bandai Namco lub Arc System Works nie rozwiąże formalnie obaw społeczności, Dragon Ball FighterZ będzie nadal istnieć w stanie zawieszenia – gra balansująca na krawędzi śmierci, jednocześnie czekając na rozpoczęcie od nowa.

Lewis Parker jest niezależnym pisarzem gier od ponad pięciu lat. Jest na zawsze przeklęty, że jest zbyt dobry w grach walki, aby grać z przyjaciółmi, ale nie jest wystarczająco dobry, aby grać w turniejach.





Źródło : https://www.ign.com/articles/why-dragon-ball-fighterz-fans-hate-its-latest-dlc-character