Nowy projekt filmu aktorskiego dla The Legend of Zelda
Wraz z wiadomością, że Nintendo ma zamiar stworzyć filmową adaptację The Legend of Zelda, naturalne jest, że zastanawiamy się, skąd będzie czerpać inspirację. Sprzedana w ponad 30 milionach egzemplarzy The Legend of Zelda: Breath of the Wild jest jak dotąd najbardziej udaną grą Zelda, wydaną na jedną z najpopularniejszych konsol Nintendo. Dlaczego nie spróbować zaadaptować najbardziej udanej Zeldy wszech czasów do filmu aktorskiego?
Mówię: uważaj, Nintendo. To pułapka.
Ostatnio nie potwierdzono, że Nintendo, Arad Productions i reżyser Wes Ball mają jakiekolwiek plany adaptacji Breath of the Wild, chociaż Ball obszernie tweetował na temat tej gry i jej kontynuacji, The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom. Reżyser jest zatem wielkim fanem tych konkretnych gier z sagi. Ale to, co sprawia, że Breath of the Wild jest jedną z najlepszych gier Zelda, to także powód, dla którego nie nadawałby się na dobry film.
Najpierw przeanalizujmy historię
Zanim zajmiemy się słoniem w pokoju w kontekście rozgrywki, porozmawiajmy najpierw o historii. Jeśli chodzi o fabułę, Breath of the Wild jest prawdopodobnie najprostszą historią Zeldy, jaką można opowiedzieć. Podczas gdy inne gry Zelda opierają się na podróżach w czasie, światach snów lub alternatywnych wymiarach, Breath of the Wild opowiada historię rycerza, który musi ocalić księżniczkę z pomocą czterech mistycznych sojuszników i ich mocy.
Oczywiście wszystkie gry Zelda sprowadzają się do ratowania księżniczki za pomocą nowych mocy, ale Breath of the Wild jest szczególnie proste pod względem opowiadania historii, w niemal przyziemny sposób, niczym zwykłe kopiowanie i wklejanie innych historii fantasy. Gdybyśmy mieli nakręcić film o Zeldie, zadowoliłbym się jedną z gier, w których fabuła jest na pierwszym planie, niezależnie od tego, czy są to pirackie przygody w Wind Waker, klasyczny miecz i magia z A Link to the Past, czy może najbardziej kinowa gra Zelda wszechczasów, Twilight Princess.
Pułapka rozgrywki
Pomiędzy Breath of the Wild i jego kontynuacją, The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom, te dwie gry zawierają jedne z najodważniejszych i najbardziej wyrafinowanych projektów rozgrywki i fizyki w historii firmy Nintendo. Pamiętam pierwszy raz w Breath of the Wild, kiedy zacząłem biegać przez burzę z podniesioną metalową bronią, ostatecznie zamieniając Linka w piorunochron. Lub użyj zastoju na skale, aby przewieźć mile Linka, aby dotrzeć do miejsca docelowego, takiego jak zaimprowizowany teleport. Takie momenty tworzą Breath of the Wild.
Wykazana kreatywność jest tak ogromna, że po latach nadal jesteśmy przekonani, że w grze Zelda 2017 firmy Nintendo jest jeszcze więcej do odkrycia. Nadal majstrujemy przy samolotach beczkowych lub wykorzystujemy siły natury przeciwko wrogom. A ten piorunochron, o którym wspomniałeś wcześniej? Gracze szybko odkryli, że rzucanie metalem we wrogów podczas burzy powoduje improwizowane ataki rakietowe.
Twórcy gier wideo byli zdumieni potęgą inżynierii Breath of the Wild i Tears of the Kingdom, nazywając interakcję ich systemów niemal magiczną. Nie chodzi tylko o pokazanie widzom imponujących możliwości Linka, ale o zabawę w całym świecie, z jego własnymi prawami natury, których po prostu nie da się przekazać samym spojrzeniem na ekran. Chociaż film Breath of the Wild może zawierać wiele zabawnych momentów, jak na przykład Link odkrywający, że otrzymuje premię statusową podczas gotowania podczas Krwawego Księżyca, wrażenia z gry nigdy nie da się w pełni uchwycić na ekranie. Pojawiające się momenty rozgrywki w Breath of the Wild są powodem, dla którego te szczególne gry Zelda są tak lubiane, bardziej niż jakakolwiek inna gra z tej serii.
Stronniczość nowoczesności
To samo o rozgrywce w Breath of the Wild można powiedzieć o Mario i jego sequelu, który został zaadaptowany na ekran, prawda? Chociaż gry Mario są ubogie w fabułę, radość z gier Mario polega na rozgrywce, a film animowany wciąż zdołał to przywołać, prawda?
Po pierwsze, twierdzę, że pomimo wszystkich rzeczy, które film Mario zrobił dobrze, tłumaczenie rozgrywki nie było czymś szczególnie dobrym. Chociaż montaż szkoleniowy miał uchwycić emocje związane z klasyczną platformówką 2D Mario, nie sądzę, że udało mu się zapewnić mi taki sam poziom ekscytacji, jak gdybym wrócił do domu i zaczął grać w grę Mario.
Ale niekoniecznie musisz tłumaczyć rozgrywkę, aby stworzyć udaną adaptację gry wideo. The Last of Us firmy HBO pozbyło się elementów rozgrywki, takich jak echolokacja Joela, i poradziło sobie z tym bardzo dobrze. Zamiast tego skupiła się na elementach, które dobrze się tłumaczą. Breath of the Wild zamienia graczy w fizyków teoretycznych, eksperymentujących ze splatającymi się ze sobą zasadami gry.
Oczywiście The Last of Us zawierało mnóstwo materiału do wykorzystania poza samą rozgrywką. Postacie Joela i Ellie, a także ich wizja postapokaliptycznej Ameryki, były wypełnione tak bogatymi szczegółami, że twórcy serii mogli skutecznie zrezygnować z większości aspektów rozgrywki w The Last of Us i skupić się na jej świat i postacie, aby wesprzeć udaną adaptację telewizyjną.
Z kolei Breath of the Wild niemal w całości skupia się na rozgrywce. Jest bardzo niewiele historii do wykorzystania, co może być postrzegane jako przeszkoda lub szansa, w zależności od tego, jak na to spojrzeć. Poza tym jego oszałamiający styl wizualny z pewnością byłby oszałamiający jako film animowany, ale jako film aktorski? Nie widzę tego.
Jak te sceny wyglądałyby w akcji na żywo?
Odrzucenie ewentualnej adaptacji Breath of the Wild wydaje się cyniczne, gdy dopiero dowiedzieliśmy się, że film aktorski jest w fazie produkcji. Ale moją pierwszą reakcją jest uczucie miłości. Istnieją inne gry Zelda, które bardziej pasują do filmu lub jeszcze lepiej, mają oryginalną historię w uniwersum gry, gotową do opowiedzenia. Ale adaptacja Breath of the Wild byłaby krzywdą dla jednej z najlepszych gier Zelda wszechczasów.
Breath of the Wild i Tears of the Kingdom stanowią przykład filozofii Nintendo, zgodnie z którą gra jest najważniejsza. Tym, co wyróżniało mnie przez większość lat po ukończeniu Breath of the Wild, nie była historia, ale sposób, w jaki przeżyłem te przygody na własnej skórze – wchodząc w interakcję ze światem i poznając jego liczne prawa natury. Usunięcie tego wszystkiego pozostawiłoby jedynie najmniej zapadającą w pamięć część Breath of the Wild, z której można by stworzyć film.
To tłumaczenie zostało wygenerowane na podstawie tłumaczenia „Co powinieneś wiedzieć o filmie akcji na żywo The Legend of Zelda” autorstwa Matta TM Kima, starszego redaktora ds. funkcji w IGN.
Źródło: www.ign.com





