Disney Dreamlight Valley: Zmiana planu przejścia na wersję free-to-play

Gameloft, twórca Disney Dreamlight Valley, ogłosił dzisiaj, że jego popularna gra symulacyjna życia Disneya nie stanie się w grudniu dostępna bezpłatnie, zgodnie z planem. I nic dziwnego, że społeczność graczy ma na to wiele reakcji! Choć może się to wydawać gniewem, pytania i wątpliwości społeczności Disney Dreamlight Valley są znacznie bardziej szczegółowe, niż mogłoby się wydawać. Niektórzy gracze są zdenerwowani, inni świętują tę zmianę z pewnymi zastrzeżeniami, a jeszcze inni chcą po prostu większej przejrzystości w zakresie przyszłych struktur płatności i planów aktualizacji.

Co się dzieje ?

Dzisiaj Gameloft ujawnił ważną wiadomość dotyczącą Disney Dreamlight Valley: gra nie będzie jednak darmowa. Taki był jednak pierwotny plan, odkąd gra wystartowała w zeszłym roku we wczesnym dostępie. W tym czasie gracze płacili za dostęp do gry, ale celem było, aby ostatecznie stała się ona darmowa i dostępna dla wszystkich, przy czym wiele mikrotransakcji i innych struktur wydawało się bardziej odpowiednich dla gry darmowej niż płatnej.

Kiedy 5 grudnia Dreamlight Valley opuści Early Access, cena podstawowej wersji gry wzrośnie z 30 do 40 dolarów, przy czym droższe wersje gry będą oferować różne nagrody. Ponadto trwają prace nad pierwszym płatnym rozszerzeniem do gry, które będzie kosztować dodatkowe 30 dolarów.

„Ważne jest dla nas, abyśmy dotrzymali obietnicy, że będziemy nadal oferować bezpłatne aktualizacje zawartości, które dodadzą do Twojej doliny nowe postacie, krainy, ubrania, meble i inne niespodzianki” – stwierdził twórca w poście na blogu. „Zakupy wymagające Kamieni Księżycowych pozostaną opcjonalne, uczciwe i będą odpowiadać poziomowi jakości, do jakiego przyzwyczajeni są gracze. Gracze nadal będą mogli zbierać darmowe kamienie księżycowe poprzez zrzuty ekranu i skrzynie snów lub opcjonalnie zdecydować się na ich zakup. »

Wielu członków istniejącej społeczności Disney Dreamlight Valley jest bardzo zadowolonych z tej zmiany z jednego głównego powodu: zapłacili już za grę. Od premiery we wczesnym dostępie Dreamlight Valley kosztuje 30 dolarów (z wyjątkiem użytkowników Xbox Game Pass), więc każdy, kto jest już częścią społeczności, wydał już pieniądze na grę i będzie nadal w nią grać tak jak wcześniej. Użytkownicy Game Pass również zachowają dostęp na przyszłość.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że decyzja Gameloftu w dużej mierze podtrzymuje status quo Dreamlight Valley w dalszym ciągu. Niektórzy gracze nie są jednak tego pewni, chociaż ich prawdziwe obawy dotyczące gry obejmują szeroki zakres zmartwień.

Co mówi społeczność

Wiele obaw społeczności wynika z postrzeganego dysonansu między wyglądem gry darmowej i gry płatnej, a także z niepokoju związanego z zaangażowaniem Gameloft w uczynienie Dreamlight Valley jednym lub drugim, a nie kosztowną kombinacją z dwóch.

Część graczy podkreślała na przykład utrzymujące się od dawna obawy, że pierwotnie planowane przejście na model free-to-play zawsze miało na celu zalewanie gry mikrotransakcjami. Obecnie w Disney Dreamlight Valley istnieje waluta zwana Kamieniami Księżycowymi, którą można kupić za prawdziwe pieniądze lub zdobyć w trakcie normalnej gry, a następnie wykorzystać ją do zakupu kosmetycznych ulepszeń lub postępu w Gwiezdnej Ścieżce, podobnie jak przepustka bojowa. Na razie zbieranie Kamieni Księżycowych w normalnej grze jest dość łatwe, ale wielu graczy obawiało się, że przejście na grę free-to-play ostatecznie utrudni zdobycie tej waluty, co będzie wymagało większej liczby zakupów w świecie rzeczywistym, aby uzyskać te same nagrody.

Choć wszystko to sprawia, że ​​wydaje się, że decyzja o rezygnacji z darmowej wersji Dreamlight Valley jest dobrą rzeczą, większość ludzi w społeczności faktycznie wydaje się zajmować dość wyrafinowane stanowisko w kwestiach związanych z tą zmianą. Wielu użytkowników zauważyło, że gra wydaje się już wyraźnie zaprojektowana jako darmowa, więc pobieranie od wszystkich graczy stałej kwoty wydaje się nielogiczne, a nawet zachłanne. Lub odwrotnie, jeśli Dreamlight Valley nie stanie się darmowa, po co oferować kosmetyczne mikrotransakcje? Dlaczego nie odblokować wszystkiego dla wszystkich graczy? Inni wydają się sprzeciwiać wszelkim dodatkowym zakupom oprócz podstawowej gry, w tym pakietom rozszerzeń.

Jeszcze inni niepokoją się o kolejny dodatek, A Rift in Time. Niektórzy są sfrustrowani planami Gameloftu dotyczącymi sprzedaży pakietu za prawdziwe pieniądze, bez możliwości zakupu go za zgromadzone kamienie księżycowe. Inni wypowiadali się na temat braku jasności co do tego, które treści będą w przyszłości bezpłatne, a które będą objęte dodatkowymi zakupami. Disney Dreamlight Valley to ciągła historia z nowymi postaciami i lokalizacjami odblokowywanymi z czasem w ramach głównych aktualizacji gry. Które postacie będą darmowe, a które płatne w przyszłości? Jak będzie to pasować do historii gry i ogólnej ciągłości rozgrywki? Dlaczego posiadacze Founder’s Edition również muszą płacić za dodatek? Z pewnością Gameloft obiecuje, że wszystko pozostanie uczciwe i że darmowa zawartość będzie nadal oferowana, jednak gdyby studio było skłonne zmienić zdanie w istotnej kwestii monetyzacji, mogłoby zmienić zdanie również w przyszłości.

Na szczęście co do jednego wszyscy się zgadzają: nowy dodatek kosmetyczny Gold Edition, kapibara, jest IDEALNY.

Choć obawy wyrażane dziś przez społeczność są szerokie i różnorodne, motywem przewodnim jest obawa, że ​​Dreamlight Valley ostatecznie ucieleśnia to, co najgorsze z obu światów: pobieranie opłat od użytkowników za grę i ciągłe płacenie za podstawowe elementy rozgrywki w przyszłości i na czas nieokreślony. Jeden z członków społeczności porównał najgorszy scenariusz dla Dreamlight Valley do The Sims, ulubionej gry, która może być jednak niezwykle kosztowna, jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi aktualizacjami.

Biorąc pod uwagę, że Gameloft jest skłonny obiecać jeden rodzaj gier, a dostarczyć inny, nie jest zaskoczeniem, że społeczność niepokoi się szczegółami, zwłaszcza tymi, o których Gameloft najwyraźniej nie jest gotowy rozmawiać. IGN skontaktował się z firmą Gameloft w celu wyjaśnienia tych obaw i zaktualizuje ten artykuł, gdy otrzymamy odpowiedź.

Źródło: www.ign.com