Deathbound: nowy Soulslike z elementami opartymi na klasach

Jeśli szukasz nowej gry RPG akcji inspirowanej popularną serią Soulslike, nie szukaj dalej niż Deathbound. Dzięki unikalnemu zwrotowi klasowemu ta gra zanurza cię w upadającym świecie, w którym piekielna nauka zderza się z fanatyczną wiarą. Przygotuj się na stawienie czoła Kościołowi Śmierci w dążeniu do przywrócenia równowagi.

Mroczny i bezlitosny świat

W świecie Zięminala nie ma dobra ani zła, są tylko potwory i wrogowie, którzy stoją Ci na drodze. Gracze wcielają się w wojownika zdeterminowanego, by stawić czoła Kościołowi Śmierci, bez względu na to, jak trudne jest to zadanie. Jeśli spojrzysz na poniższy zwiastun Deathbound, szybko zdasz sobie sprawę, że twoi wrogowie nie poddadzą się bez walki.

Innowacyjny system klas

W Deathbound gracze mogą w dowolnym momencie swobodnie przełączać się między bohaterami należącymi do różnych klas w tej samej drużynie. Ta mechanika, zwana „Systemem Łączenia”, pozwala graczom wchłonąć esencję poległych wojowników, których spotykają w świecie. Dzięki tej zebranej esencji gracze mogą nauczyć się nowych umiejętności i zdolności, aby zmienić swój styl gry, lub mogą stworzyć drużynę bohaterów, między którymi będą mogli swobodnie się przełączać.

Ten system wiązania odblokowuje również „Strike-Morphes”, niszczycielski atak łączący całą moc grupy. Przygotuj się na zadanie śmiertelnego ciosu, wykonując ten spektakularny atak.

Głęboka historia do odkrycia

Mechanika więzi pomaga też odkryć wspomnienia i tożsamość poległych bohaterów. Podczas eksploracji otoczenia i zbierania esencji odkryjesz fascynującą historię świata Zięminala i jego mieszkańców. Nie należy jednak lekceważyć tej mechaniki, ponieważ pewne rozbieżne esencje mogą prowadzić do poważnych konfliktów, które będą miały realny wpływ na rozgrywkę i narrację przygody.

Deathbound ma ukazać się na Steamie w 2024 roku. Przygotuj się na zanurzenie w tym mrocznym i bezlitosnym świecie, w którym każda walka ma znaczenie, a stawką jest równowaga między nauką a wiarą.

Źródło: www.gameinformer.com