Obraz: Życie Nintendo
Super Smash Bros. Ultimate – Czy trzecia fala DLC byłaby zbyt duża?
Przełącznik Nintendo był prawdziwym hitem praktycznie od razu. Wraz z premierą The Legend of Zelda: Breath of the Wild i niedługo po premierze Super Mario Odyssey, wiele tytułów Nintendo, które były pewniakami, szybko pojawiło się na ich nowej, gorącej hybrydzie. To była tylko kwestia czasu, kiedy otrzymamy kolejną iterację Super Smash Bros. która zostanie pokazana na targach E3 zaledwie kilka miesięcy później. Super Smash Bros. Ultimate obiecał nam niemożliwe: wszyscy tu są. Tak, nawet Snake’a. Żaden weteran nie mógł pozostać w tyle, a my dostaliśmy też mnóstwo nowych wojowników, głównie tych, których fani domagali się od dziesięcioleci, takich jak King K. Rool i Ridley. Niedługo potem obiecano nam również DLC – Piranha Plant jako samodzielną postać DLC (lub możesz otrzymać je za darmo, rejestrując swój cyfrowy/fizyczny zakup) oraz pięć dodatkowych tajemniczych miejsc, które można zakupione osobno lub wszystkie razem w ramach pakietu „Fighters Pass”.
Trudno było uwierzyć, że dostaniemy jeszcze więcej, ale fani szybko wymyślili swoje ulubione typy i tak zaczęły się niekończące się spekulacje, które przekształciły się w wyczerpującą sieć kłamstw i oszustw. W połowie drugiej fali postaci Fighters Pass straciłem podekscytowanie i po prostu chciałem, aby lista była już kompletna, kosztem potencjalnych dodatkowych dodatków, które mogłyby nadejść w postaci trzeciej fali. Ale czy to nie byłoby za dużo?
Wszyscy na pokład hypetrainu
Nie popełnijcie błędu: byłem obecny przy każdym ogłoszeniu zawodnika. Pamiętam, jak oglądałem zwiastun Banjo-Kazooie, ukrywając się w łazience w pracy i byłem w całkowitym szoku, że w końcu to się stało – niedźwiedź i ptak wrócili do domu na grzędę. Naprawdę nie ma nic lepszego niż ogłoszenie postaci Super Smash Bros., a wielu próbowało naśladować ich styl: Mortal Kombat, Nickelodeon All-Star Brawl, a nawet Smash Remix, który jest fanowską aktualizacją oryginalnego N64 Super Smash Bros. i próbuje przekazać ten sam poziom szumu dzięki ujawnieniu nowych postaci. To naprawdę pokazuje poziom wpływu, jaki ta seria ma na całe medium.
Twórca serii Masahiro „Never Ask Me For Anything Again” Sakurai (nawiasem mówiąc, nigdy tego nie powiedział) stał się bardziej publicznym rzecznikiem serii z Super Smash Bros. na Nintendo 3DS i Super Smash Bros. na Wii U. Był dokumentowanie aktualizacji gier od czasu pierwszej iteracji na Nintendo 64, ale wyłącznie dla japońskiej bazy czytelników na swoim blogu internetowym. Super Smash Bros. Brawl miał pierwszy duży „zwiastun ujawniający postać”, jaki znamy z Snake. Następnie Sakurai zaczął aktualizować swój nowy blog, Smash Bros. DOJO!!, ale tym razem dla globalnej publiczności. Jednak w przypadku 3DS i Wii U on sam dołączał do zwiastunów z odrobiną osobistego stylu i informacji ogólnych. Kiedy Super Smash Bros. Ultimate pojawił się na wolności i rozpoczęła się pierwsza przepustka Fighters, Sakurai miał dodatkową prezentację — Mr. Sakurai Presents — po każdym ogłoszeniu postaci. Pokazywał demo wojownika i dzielił się osob





