Wczorajszy Nintendo Direct dał nam coś, co może być naszym ostatnim spojrzeniem na The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom, zanim gra w końcu się pojawi. To fascynujący zwiastun, a być może najbardziej fascynujący jest sposób, w jaki rodzi tak wiele pytań.
Zebraliśmy się dziś rano, żeby ustalić, co wszyscy z tego zrobimy. Oto kilka naszych przemyśleń. Co o tym myślisz?
Co to wszystko znaczy!?
Jestem w równym stopniu rozczarowany, że nie zagłębiliśmy się w to, czym dokładnie jest Tears of the Kingdom, i podekscytowany, że wciąż skrywa tajemnice. Pojawiły się zapowiedzi nowej mechaniki, mocy, obszarów, ciemniejszego tonu, a nawet Ganon dostał głos – ale jak wygląda pełny pakiet? Jak to jest grać w kontynuację jednej z najlepszych gier, jakie kiedykolwiek powstały? Pokaż mi!
Potem myślę o wszystkich teoriach, w które dałem się wciągnąć przez wiele dni mojego życia, i cieszę się, że właśnie dostaliśmy kolejną złośliwość. Czy mądrzejsi fani ode mnie w końcu przetłumaczą język Zonai? Czy w tym zwiastunie były nawet nowe słowa Zonai? Czy można grać w Zeldę? Jakie inne niewykorzystane koncepcje Breath of the Wild wkradły się do kontynuacji? Tak dobre, jak myślę, że Tears of the Kingdom będzie, nigdy nie dorówna niezwykłemu szumowi wokół niego (ma jakąś grę?), więc może to dobrze, że wciąż wiemy o nim bardzo mało na trzy miesiące przed premierą .
Nie wiem jeszcze, jak wygląda fragment właściwej rozgrywki, ale jest w porządku. Mogę wydłużyć te dni oglądania filmów teoretycznych do tygodni. To prawie tak dobre, jak granie w nową grę Zelda… prawie.
Jessica Orr
Sequele z pewnością kochają księżyce!
„Powstańcie, powstańcie moi słudzy!” mówi głęboki głos… Ganondorfa? Krwawy księżyc wschodzi, a wrogowie spadają jak meteory z ciemnego nieba. Ten najnowszy zwiastun Tears of the Kingdom wskazuje na mile widziany ciemniejszy ton, którego nie mogę się doczekać. Myślę, że sequele kochają księżyce.
Poza tym pokazana rozgrywka wydaje się ulepszać istniejącą podstawę Breath of the Wild za pomocą kilku nowych dodatków: naprowadzanych strzał, szlifowania szyn i latających pojazdów. Poprzednia gra prosperowała przez lata dzięki silnikowi, który nagradza eksperymenty, a w tym nowym zwiastunie wygląda na to, że Nintendo piecze więcej tego w rozgrywce. Co więcej, nacisk na latanie, pływające wyspy i Link, które często szybują w chmurach, przenosi atmosferę Breath of the Wild na nowy stratosferyczny poziom.
Nadal mi się chce, ale to dobrze. Każdy nowy zwiastun nakłada się na tajemnice – czy tutaj Link sięga po rękę dziwnej postaci z poprzedniego zwiastuna? Czy to Hylia? A kiedy Zelda płacze „użycz mu swojej mocy!” do kogo ona mówi? Hylia? Drugi link, który widzieliśmy wcześniej? Ktoś zupełnie inny? Chociaż nie sądzę, aby wskazywało to na grywalną Zeldę, jak spekulowali niektórzy, jeśli to nie jest uwzględnione, Nintendo z pewnością brakuje sztuczki.
Eda Nightingale’a
Prawie nie czuję, że jestem gotowy na nową Zeldę
Nowa Zelda wygląda absolutnie cudownie i jestem zafascynowany tym, co zrobi z nią Nintendo. Po części będzie to naprawdę interesujące, ponieważ Breath of the Wild było tak świeżym podejściem do serii, która za każdym razem przynosiła tak wiele z przeszłości, jestem zafascynowany tym, co projektanci ukrywają przed nowym modelem, a co porzucają.
Ale kiedy oglądałem zwiastun, niewielka część mnie pomyślała: jak dobrze to wygląda, dziwnie nie jestem jeszcze na to gotowy. Nie zabijaj mnie. Myślę, że wynika to z faktu, że Breath of the Wild to tak rozległa gra – ogromna w skali, ale także koncepcyjnie rozległa. To gra, w której nigdy tak naprawdę nie czułem, że mam odpowiednie oparcie, niezależnie od tego, ile grałem. Więc chociaż grałem w nią 100 godzin, tak naprawdę nie czuję, że mam tego rodzaju własność, którą gry Zelda często są tak dobre w tworzeniu w graczach. Jest jeszcze tyle do zobaczenia! A jednak za tym idzie zupełnie nowa gra! Dobrze mieć problem, wiem. I jestem pewien, że będę się czuł inaczej, gdy nowa gra będzie gotowa do kupienia w sklepie.
Chrisa Donlana
Poczucie tajemniczości jest wciąż w jakiś sposób nienaruszone
Część mnie spodziewała się zeszłej nocy dużego wybuchu w Tears of the Kingdom – głębokiego zanurzenia się w nową mechanikę, długo oczekiwanego potwierdzenia, że tak, Zelda będzie grywalna w tej części i trochę więcej. Jestem jednak absolutnie zachwycony, że Nintendo nie wybrało tej ścieżki, zamiast tego zaoferowało kolejny krótki zwiastun, który drażnił, zamiast oferować konkretne odpowiedzi.
Być może bliżej premiery będzie duże wydarzenie podobne do Treehouse, ale teraz jestem pod wrażeniem, że na kilka miesięcy przed premierą Tears of the Kingdom zachowuje poczucie zagadki. To poczucie nieznanego jest częścią magii serii Zelda, a rozwikłanie czegoś, co wygląda jak zawiłe, mechanicznie skomplikowane podejście do formuły, wygląda jak podstawowa część odwołania Tears of the Kingdom.
To na pewno będzie dziwna Zelda – bardziej dopasowana do Skyward Sword lub Majora’s Mask, co naprawdę nie jest złe. W końcu Weird Zelda to dobra Zelda. Jest jedno ujęcie, które łaskotało mnie bardziej niż jakiekolwiek inne do tej pory, kiedy John Linneman z Digital Foundry zwrócił uwagę na jego podobieństwo do Sonic Frontiers – podobnie jak niedawne dzieło firmy Sega z otwartym światem, jest to krajobraz Breath of the Wild z dziwnymi meblami do gier wideo umieszczonymi przypadkowo na górze. To samo w sobie jest fascynujące, ponieważ elementy lochów z oryginału są teraz odsłonięte, a inne podejście do założenia Skyward Sword, że cały świat jest zagadką. Nie mogę się doczekać, aby rozwiązać to samodzielnie w ciągu kilku krótkich miesięcy.
Jaskółka oknówka
Źródło : https://www.eurogamer.net/what-do-you-make-of-the-new-the-legend-of-zelda-tears-of-the-kingdom-trailer





