Na początku lat 2000 podseria Dark Alliance z serii Baldur’s Gate została stworzona jako sposób na zapewnienie graczom konsolowym wrażeń z Baldur’s Gate. Czy to ze względu na ograniczenia sprzętowe, czy też zwykły brak zainteresowania odbiorców w tamtym czasie, projekt komputerowego RPG tradycyjnego Baldur’s Gate nie nadawałby się do gry na konsole, więc Snowblind zdecydował się na RPG akcji dla Dark Alliance. Okazało się, że była to właściwa decyzja, ponieważ publiczność to pokochała, więc sequel wkrótce został podświetlony na zielono, aby utrzymać tempo. Teraz, gdy został ponownie wydany na nowoczesnych platformach, jak wypada w porównaniu? Cóż, Baldur’s Gate: Dark Alliance 2 to lepsza gra niż jej poprzedniczka, tak; niestety czas nie był zbyt łaskawy dla tego wydania.
Fabuła Dark Alliance 2 jest tak prosta, jak to tylko możliwe, koncentrując się wokół nikczemnego wampira, który porywa bohaterów pierwszego Dark Alliance i terroryzuje region wokół miasta Baldur’s Gate. Wcielasz się w rolę nowego bohatera, który przybywa do miasta w poszukiwaniu sławy i fortuny, ale w końcu twój bohater zostaje wciągnięty w wysiłek, by walczyć z wampirem i zaprowadzić pokój w otaczającym regionie.

Nie ma o czym pisać w domu, ale fabuła świetnie układa scenę i zapewnia niezmiennie ciężką atmosferę. Dodatkowo historia rozwija się w nieco nieliniowy sposób we wszystkich różnych zadaniach, które podejmujesz. Mogą być na swój sposób zachwycająco interesujące, na przykład podczas eksploracji tajemniczego dworu i znalezienia w nim właściciela przeprowadzającego przerażające eksperymenty. Oczywiście nie skupiamy się tutaj na historii, ale to, co jest w ofercie, nadaje przyjemny ton, nawet jeśli żadna z nich nie jest zbyt pamiętna ani interesująca.
Rozgrywkę w Dark Alliance 2 najlepiej opisać jako bardziej uproszczone podejście do typowego DiabloFormuła RPG w stylu. Zaczynasz od wybrania jednej z pięciu klas postaci (plus dwie do odblokowania), które specjalizują się w różnych umiejętnościach i zdolnościach, a następnie wyruszasz na przygodę w półotwartym świecie oglądanym pod kątem izometrycznym. Sprawy są stosunkowo liniowe przez pierwsze kilka godzin, ale zakres stopniowo się poszerza, gdy odblokowuje się więcej lokalizacji i możesz odebrać więcej zadań pobocznych od NPC. Zabijając potwory i wrogów, zbierasz złoto i doświadczenie, które możesz następnie zainwestować w nowy sprzęt i umiejętności klasowe. To dobry przykład gatunku w tym sensie, że sprawdza wszystkie niezbędne pola, ale wykonanie tutaj jest co najmniej rozczarowujące.

Głównym problemem z tą konfiguracją jest to, że jest cholernie przeciąga nawet na najwcześniejszych etapach kampanii. Przynajmniej na normalnym poziomie trudności, wrogowie rzadko są na tyle wymagający, aby stanowić realne zagrożenie dla twojej postaci, a atakuje cię tylko kilku na raz, ponieważ oryginalny sprzęt mógł realistycznie zarządzać. Mimo to większość wrogów jest na tyle wytrzymała, że pokonanie ich zajmuje trochę za dużo czasu, nawet jeśli jesteś odpowiednio przygotowany. Oznacza to, że typowa walka polega na tym, że po prostu przytrzymujesz przycisk ataku, od czasu do czasu zmieniasz pozycję i po prostu siedzisz tam, czekając, aż twoja postać pokona wszystkich wrogów w pobliżu.
Nie ma wagi do walki i nie ma dynamicznych elementów, które sprawiają, że wszystko jest interesujące. Używanie specjalnych ataków lub zaklęć może trochę to przełamać, ale nie ma tu zbyt wiele głębi, aby umożliwić ci ustawienie interesujących przepływów dla wyższego DPS. Dodatkowo, zabraknie Ci many na te specjalne ataki śmiesznie szybko, co oznacza, że albo musisz dalej spalać mikstury wytrzymałości, aby je uzupełnić, albo po prostu poczekać chwilę, aż się podkradnie.
Różnorodność konstrukcji również wydaje się dość ograniczona, ponieważ nie ma wielu sposobów, w jakie można majstrować przy kreatywnym łagodzeniu obrażeń lub zwiększaniu własnej wydajności, ale system narzędzi nieco pomaga w tym względzie. Niedługo po rozpoczęciu misji możesz zacząć ulepszać sprzęt za pomocą run i klejnotów, które odwiedzasz podczas podróży, a te mogą nasycić zbroję i broń przydatnymi właściwościami. Na przykład akwamaryn doda obrażenia od zimna lub odporność na zimno w zależności od tego, czy jest umieszczony w broni, czy zbroi. Umieść dwa różne rodzaje klejnotów w ekwipunku, a pojawi się zupełnie nowa umiejętność pasywna, która jest napędzana przez oba. Doceniamy to, że ten system wprowadza nieco więcej agencji graczy, aby utrzymać grind w grze, który jest interesujący, ale ogranicza go niewielka pula umiejętności.

Kolejną ważną wadą jest to, że tryb wieloosobowy jest dość ograniczony. Obsługiwana jest lokalna kooperacja (ten sam ekran, nie na dwóch oddzielnych Switchach) z dwoma graczami, ale nie ma sieci, prawdopodobnie dlatego, że oryginalne wydanie z 2004 roku jej nie zawierało. Było to z pewnością do zaakceptowania osiemnaście lat temu, ale dzisiaj sprawia to, że Dark Alliance 2 wydaje się o wiele bardziej stary. Gra lokalna jest oczywiście w porządku, jeśli masz pod ręką znajomego, który chce zagrać, ale ten problem bez sieci jest tym, który zdecydowanie powinien zostać rozwiązany, gdy podjęto decyzję o zremasterowaniu tego wydania.
Wszystko to oznacza, że największym problemem, który leży u podstaw Dark Alliance 2, jest po prostu to, że nie postarzał się on dobrze. Rzeczy takie jak mniejsze środowiska i wolniejsza, mniej skomplikowana rozgrywka nie są wprost zły, ale nie spełniają dzisiejszych bardziej zaawansowanych zasad projektowania tego gatunku. Gry takie jak te w Diablo lub Światło pochodni seria (nie wspominając o stale rosnącej) Ścieżka Wygnania) wszystkie jak dotąd wystrzeliły w górę pod względem projektu rozgrywki i zakresu poza to, co Dark Alliance 2 ma do zaoferowania, że jest prawie niemożliwe, aby poważnie polecić go potencjalnym nowym graczom. Po co zawracać sobie głowę graniem wolniejszym, bardziej żwawym i ogólnie nudnym podejściem do gatunku, który wspiął się na znacznie wyższy poziom? Zwłaszcza, gdy nie ma nic wyróżniającego, co by mogło sensownie odróżnić go od tych nowszych wydawnictw?

Graficznie jasne jest, że Dark Alliance 2 to odświeżenie znacznie starszego tytułu, a wynik tutaj jest nieco średni. Ostrzejsze modele postaci, tekstury HD i wydajność 60 FPS oznaczają, że Dark Alliance 2 wygląda lepiej niż kiedykolwiek, ale jego styl artystyczny jest raczej trafiony lub chybiony, biorąc pod uwagę jego prostotę. Jest to mniej więcej tak utylitarne i podstawowe, jak „wysoka fantazja”, bez miejsca na spryt lub nowe, pomysłowe koncepcje. Walczysz z bandą orków, goblinów i nietoperzy, które wyglądają dokładnie tak, jak myślisz, i spędzasz czas eksplorując jaskinie, lochy i lasy, które są równie „bezpieczne” w ich interpretacji. Mimo to trudno powiedzieć, że nie ma tu jakiegoś szczególnego uroku. Z jednej strony niewyobrażalny projekt środowiskowy i zastosowana szara paleta kolorów nie wzbudzają zbytniej ekscytacji, gdy natkniesz się na inny nowy obszar. Z drugiej strony jest coś dziwnie porywającego w bardziej surowym stylu projektowania świata, który tworzy mroczną atmosferę, której po prostu nie widuje się zbyt często w grach wydanych w dzisiejszych czasach.
Wniosek
Baldur’s Gate: Dark Alliance 2 to jedna z tych gier, które stanowią ważny punkt odniesienia w uświadomieniu sobie, jak daleko zaszedł gatunek w ciągu ostatnich kilku dekad. Choć kiedyś był prawdopodobnie uważany za solidny, a może nawet trochę odważny przykład ARPG, teraz został zdecydowanie pozostawiony w kurzu przez bardziej nowoczesne wydania. Powolna walka, ponury projekt środowiskowy i niska różnorodność konstrukcji znacznie powstrzymują tę grę, choć jest ona nieco uratowana przez system ulepszania sprzętu i mroczną atmosferę. Fani poszukujący nostalgii już wiedzą, co myślą o tym wydaniu i prawdopodobnie już je złapali, ale jeśli jesteś nowicjuszem, który myśli o zakupie, zalecamy, abyś zdał. To po prostu nie jest wystarczająco dobra gra, aby uzasadnić cenę 30 USD w momencie pisania, a na Switchu są znacznie lepsze przykłady tego gatunku, które są bardziej warte twojego czasu i pieniędzy.
Źródło : https://www.nintendolife.com/reviews/switch-eshop/baldurs-gate-dark-alliance-2





