Armored Core 6 startuje na Steamie dzięki Elden Ring

Ogień ! Armored Core 6: Fires of Rubicon od FromSoftware wystartuje z hukiem na Steamie dzięki Elden Ring. Według PCGamesN, epicka gra o walce mechami autorstwa twórcy Dark Souls zajęła w ten weekend pierwsze miejsce na listach bestsellerów Steam. Choć obecnie zajmuje piąte miejsce, już pierwszy dzień premiery strącił z tronu słynną grę Baldur’s Gate 3.

Nowy początek dla Armored Core

Po 11 latach oczekiwania Fires of Rubicon wreszcie jest dostępny, dając fanom serii Armored Core nową odsłonę, w której mogą się zanurzyć. Ale co ważniejsze, ta gra pojawia się po sukcesie Elden Ring, Dark Souls 3, Bloodborne i Sekiro: Shadows Die Twice. Dlatego Bandai Namco miało wysokie oczekiwania co do tej gry.

„To dla nas szansa, aby naprawdę poszerzyć grono odbiorców gier Armored Core” – powiedział GI.biz Arnaud Muller, dyrektor generalny Bandai Namco Europe. „Moje ambicje nie dorównują Elden Ring, ale nasze ambicje są znacznie większe niż w przypadku poprzednich Armored Cores. »

Dzięki Elden Ring FromSoftware stało się gwarancją jakości, gwarancją satysfakcji dla graczy. Ludzie zobaczą, że ta gra ma świetną ocenę w serwisie Metacritic, że jest wymagająca, ale bardzo satysfakcjonująca, i pomyślą: „Chcę wypróbować tę grę”. »

Jakość doświadczenia technicznego

Chociaż masywne mechy nie pasują dokładnie do stoickiego, fantastycznego świata Elden Ring, obie gry mają wspólną cechę techniczną. Wersja Armored Core 6 na PlayStation 4 Pro działa w 60 klatkach na sekundę na PlayStation 5, pomimo twierdzeń Bandai Namco, że jest ona ograniczona do 30 klatek na sekundę w rozdzielczości 1800p, podobnie jak Elden Ring.

Konfigurowalne i wymagające bitwy mechów

W naszej recenzji przyznaliśmy Armored Core 6: Fires of Rubicon notę ​​8/10. IGN powiedział: „Wyjątkowe możliwości dostosowywania Armored Core 6 napędzają doskonałą walkę mechami, w wyniku czego powstała wymagająca łamigłówka bojowa, która przykuwała moją uwagę przez całą 15-godzinną kampanię i dłużej”. Służy mu jednak nijaka historia, ale udaje się tam, gdzie to się liczy. »

Ryan Dinsdale jest niezależnym dziennikarzem IGN. Całymi dniami opowiada o Wiedźminie.

Źródło: www.ign.com