Alan Wake II: wyjątkowe doświadczenie pomimo pewnych wad

Alan Wake II to eksperymentalna gra wideo, która łączy materiał filmowy z akcjami na żywo z oczekiwaniami graczy, tworząc wyjątkowe i zagmatwane wrażenia. Chociaż gra ma kilka mocnych momentów, są też pewne słabsze momenty, które psują ogólne wrażenia. Dodatkowo napotkałem kilka błędów, które wymagały częstego ponownego uruchamiania i całkowitej ponownej instalacji. Jednak nawet w chwilach frustracji podziwiam zaangażowanie Remedy w tworzenie wyjątkowych wrażeń i wykorzystywanie ich dziwaczności.

Opowieść o naturze sztuki i twórczości

Akcja Alana Wake’a II rozgrywa się 13 lat po pierwszej części. Alan utknął w stanie pośrednim, próbując znaleźć sposób na powrót do rzeczywistości poprzez pisanie. Ogólnie rzecz biorąc, obie gry Alana Wake’a opowiadają o próbie ucieczki jednego człowieka przed złą istotą. Jednak po bliższym przyjrzeniu się historia dotyka natury sztuki, twórczości, wiarygodności pamięci i rzeczywistości, rodzicielstwa, przyjaźni i oczywiście morderstwa. Historia Alana Wake’a II czasami niezręcznie porusza się pomiędzy wszystkimi tymi tematami, ale ponura gra głosowa, wspaniałe efekty wizualne, imponujące występy i niesamowite scenografie sprawiają, że jest jedyna w swoim rodzaju. To tutaj Alan Wake II naprawdę błyszczy. Sposób przedstawienia tej historii nie przypomina niczego innego i chociaż wolałbym więcej interaktywności podczas rozmów, byłem nieustannie urzeczony.

Bohater Sagi i jego techniki śledcze

Nowo grywalna bohaterka Saga dysponuje kilkoma interesującymi technikami śledczymi. Chociaż generalnie wolę grać Sagą niż Alanem, jego zdolności detektywistyczne często pozostawiają wiele do życzenia. Saga poznaje fakty o sprawach, których nie da się poznać myśląc w pokoju. Z radością przyjmuję pomysł, że ma ona specjalne moce, ale z punktu widzenia gracza łatwość, z jaką odkrywa rzeczy z niewyjaśnionych powodów, jest głęboko niezadowalająca. Co więcej, jego interaktywne wysiłki mające na celu zebranie dowodów na ścianie wydają się nużące. Najciekawsza jest jednak historia Sagi i tajemnica otaczająca jego rodzinę, dlatego przy każdej możliwej okazji śledziłem jego wątki narracyjne.

Problemy z fragmentami rozgrywki Alana w Dark Place

Alanowi brakuje umiejętności śledczych Sagi, ale jego rozgrywki w abstrakcyjnym Dark Place stwarzają własne problemy. Alan ma być zagubiony i zdezorientowany w Ciemnym Miejscu, a z narracyjnego punktu widzenia to działa. Jednakże, gdy lokalizacja (i problematyczna mapa) jest już trudna w nawigacji i pełna drzwi zmieniających się w zależności od oświetlenia, sprawy stają się zagmatwane w sposób, który nie zawsze jest zabawny.

Nawet zagubiona i sfrustrowana walka może być źródłem radości i wymagać wielu akcji. Świecenie wrogów latarką i eliminowanie ich kulami daje poczucie determinacji większe niż w grze z 2010 roku, ale perfekcyjne wykonanie kombinacji latarki i strzelby nadal jest świetną zabawą. Tak wspaniale, że chciałam jeszcze więcej. Jest kilka sytuacji, w których musisz walczyć z wrogami. Amunicji jest mało, a uniki są niezawodne, co zniechęca do konfrontacji. Kiedy jesteś na diecie, walka przypomina pustynię fantasy. Chcesz tego spróbować, ale naprawdę nie powinieneś. Na szczęście ostateczne starcie zapewnia wystarczającą ilość amunicji i wrogów, a także stanowi zabawny hołd dla oryginalnej gry.

Alan Wake II również czerpie z irytujących motywów gier wideo bardziej niż jakakolwiek inna gra, w której wszystko zawsze wydaje się niezadowalająco poza zasięgiem. Musisz przejść przez tę elektroniczną bramę, ale gdy się zbliżysz, prąd gaśnie i musisz znaleźć obiekty A, B i C, aby przywrócić zasilanie. Odmiany tego scenariusza występują stale. Tematycznie ma sens, że historia pisana w miarę postępów tworzy przeszkody spowalniające, ale praktycznie rzecz biorąc wydaje się antagonizować gracza, co jest po prostu denerwujące.

Nie mogłem się doczekać powrotu Alana, odkąd pierwsza gra zakończyła się klifem, a „American Nightmare” z 2012 roku nie posunęła historii zbytnio do przodu. Jestem narracyjnie usatysfakcjonowany wydarzeniami w grze i entuzjastycznie witam przybycie Sagi do świata Alana Wake’a. Jednak podczas grania w grę, poruszania się po świecie i unikania walki potknąłem się. Nie mogłem się doczekać kolejnej scenki przerywnikowej, ale rozgrywka często była słaba i napotykałem więcej błędów niż wrogów z „Zabranych”. Dla wieloletnich fanów Remedy i tych, którzy chcą wiedzieć, co stało się z Alanem Wake’em, kontynuacja jest sukcesem, ale dotarcie do końca wiąże się z pewnymi niepotrzebnymi przeszkodami.

Źródło: www.gameinformer.com