Zmiany przedsezonowe w LoL 2024 sprawiają, że chcę zagrać ponownie

Przygotowania do sezonu League of Legends 2024

To zawsze ekscytujący czas w roku dla społeczności League of Legends. Pod koniec listopada następuje koronacja mistrzów świata i krążą pogłoski o zmianach w składzie. Jednocześnie deweloperzy Riot Games zazwyczaj ogłaszają zmiany na nadchodzący sezon, co zrobili 20 listopada ubiegłego roku. Na przedsezon 2024 zaplanowano tak wiele zmian, że nawet oficjalny zwiastun dał krótkie podsumowanie. Zmiany terenu na Summoner’s Rift, efekty Barona Nashora na mapie, nowa Piekielna Szczelina, zmodyfikowane przedmioty i zadania mistrzów to najważniejsze atrakcje przedsezonu.

Długo oczekiwane odnowienie

Jednak w tym roku jest inaczej. Kiedy zobaczyłem planowane zmiany na boisku, byłem już podekscytowany przedsezonem 2024. Odizolowanie górnej linii, aby gracze mogli skupić się wyłącznie na przeciwniku, było tym, na co czekałem od lat jako gracz z górnej linii. Teraz będę mógł cieszyć się minigrą jeden na jednego przez większość meczów League. Wreszcie będę mógł proxy na górnej linii z całkowitym spokojem ducha.

Dodatkowo nowe aleje w dżungli i sposoby zasadzania wszystkich trzech linii powinny teoretycznie sprawić, że gra będzie znacznie bardziej dynamiczna, szczególnie w moim królestwie rangi Srebrnej. Dodatkowo posiadanie nowego typu potwora w Baron’s Pit przed upływem 14 minut i posiadanie Barona Nashora wpływającego na inne stworzenia na Szczelinie otwiera drzwi do wielu możliwości. Dodaj do tego więcej zadań mistrzowskich i moją fanatyczną stronę wszechświata, a gra wypełni się oczekiwaniem na przedsezon 2024.

Nowe wrażenia z gry z perspektywy

Wierzę też, że nie jestem jedynym weteranem gier, który pobierze grę po rozpoczęciu przedsezonu. Wygląda na to, że tegoroczne zmiany są na tyle duże, że dadzą nowe spojrzenie na grę. Kiedy aktualizacja zostanie udostępniona na początku przyszłego roku, spodziewam się robić to samo, co robiłem, gdy byłem dzieckiem. Zamknę się w mieszkaniu i będę grać w League aż do zaśnięcia (żartuję, następnego dnia muszę być w łóżku o północy, bo pracuję). Co jednak najważniejsze, spodziewam się, że będę się bawił równie dobrze, jak grając w League, to znaczy do czasu, gdy skończy się moja cierpliwość do trolli i toksycznych osób.

Źródło: www.bing.com