Przyszłość północnoamerykańskiej profesjonalnej ligi League of Legends (LCS) może być zagrożona, a weteran LCS Zven przyznaje, że to pokolenie będzie prawdopodobnie „ostatnią falą północnoamerykańskich profesjonalistów, jakich będziemy mieć” z powodu niepowodzenia drugiej ligi System (Akademicki) w Ameryce Północnej. W szczerym wywiadzie z Travisem Gaffordem, opublikowanym 13 maja na YouTube, były profesjonalny gracz wspierający Cloud9 wyraził poważne obawy dotyczące obecnego stanu LCS. Wśród swoich obaw zasugerował, że LCS i organizacje tworzące północnoamerykańskie zawody League of Legends szkodzą ich Akademii, rujnując w ten sposób przyszłość. Czy import to nowy trend? Zdjęcie: Colin Young-Wolff/Riot Games
Problemy w LCS i Akademii
Gafford wyraził głębokie zaniepokojenie przyszłością LCS i problemami z systemem Akademii, ponieważ wygląda na to, że „gracze się poddają”. Jest to poważny problem dla Ameryki Północnej, ponieważ system Akademii jest podstawą LCS. Przyznał nawet, że jeśli system Akademii zawiedzie, „zagrozi to istnieniu ligi w dłuższej perspektywie”. Fani LCS popierają tę opinię, mówiąc, że „czas na działanie był wiele lat temu”. Zatem nie tylko profesjonaliści i analitycy League of Legends są zaniepokojeni stanem Akademii i przyszłością profesjonalistów z Ameryki Północnej.
Trend importowy
Obecnie wiele drużyn LCS zaczęło skupiać się na imporcie, zwłaszcza z LCK. Pozostałe regiony League of Legends oferują szersze szkolenie dla nowicjuszy niż w Ameryce Północnej, co oznacza, że te młode gwiazdy i najlepsi gracze osiągają lepsze wyniki, ponieważ otrzymują w tym celu wsparcie. Tylko w tym roku Team Liquid podpisał kontrakt z UmTi, dżunglerem LCK, a Cloud9 podpisał kontrakt z Thanatosem, koreańskim graczem z górnej alei. A to nawet nie bierze pod uwagę importów, którzy dołączyli i pozostali w zespołach LCS od zeszłego roku.
Sugestie dotyczące ulepszenia systemu Akademii
Pomimo pewnych sugestii dotyczących ulepszenia systemu LCS Academy, Zven i Gafford uważają, że Akademia potrzebuje więcej narzędzi i wsparcia ze strony zespołów LCS, aby odnieść sukces, ponieważ tam, gdzie mogą rozwijać talenty i oszczędzać pieniądze, importują to, co Samuelson dość surowo nazwał „drugim wyborem”. Choć może się to wydawać nieco surowe, chyba że wszystkie osiem drużyn LCS zacznie cenić swoje drużyny z Akademii w celu rozwijania talentów z Ameryki Północnej, Zven może mieć rację, twierdząc, że może to być ostatnia fala talentów z Ameryki Północnej, jaką zobaczymy na scenie League of Legends. Riot faktycznie ma zasadę dotyczącą liczby importów, jakie może posiadać zespół, więc zawsze jest nadzieja, nawet jeśli jest niewielka. Niezależnie od tego dobrze byłoby zobaczyć większy nacisk na rozwój talentów w Ameryce Północnej, a nie na tendencję polegającą na importowaniu specjalistów.
Dot Esports jest wspierany przez naszą publiczność. Kiedy kupujesz coś za pośrednictwem linków na naszej stronie, możemy otrzymać niewielką prowizję partnerską. Ucz się więcej
Źródło: www.bing.com




