Sytuacja dotycząca Fakera i jego toksycznych napastników może mieć znaczący wpływ na społeczność League of Legends
Po południu 19 lipca koreańskie media poinformowały o decyzji T1 o uruchomieniu systemu prawnego i oficjalnym pozwaniu tych, którzy zaatakowali lub znieważyli Fakera w Internecie. Można to uznać za bardzo drastyczny ruch T1 w celu ochrony swoich graczy.
League of Legends od dawna znana jest jako jedna z najbardziej toksycznych społeczności e-sportowych. I nie jest niczym niezwykłym obrażanie graczy, a także samego Fakera. Zawodowi gracze muszą często lekceważyć te zakłócenia, aby skoncentrować się na grze.
Z drugiej strony społeczność League pochwaliła wysiłki T1. Nie tylko Faker, ale także inni profesjonalni gracze, tacy jak Ryu, Uzi i Doinb…, również byli wielokrotnie celem „cyberprzemocy”.
Aby zapobiec przedłużającym się problemom, sami gracze nie chcą tego ujawniać. W rezultacie te działania są nieumyślnie dozwolone.
Tym razem decyzja T1 przeciwko napastnikom Fakera prawie na pewno stworzy precedens, zachęcając zespoły do intensywniejszego wykorzystywania prawa do obrony swoich graczy. Nie powoduje to, że firma traci obserwujących, ale może wzbudzać współczucie, ponieważ pozwala społeczności być świadkiem wysiłków podejmowanych w celu ochrony swoich graczy.

Nie jest jasne, jak doszło do pozwu T1 przeciwko napastnikom Fakera, ale wywołał spore poruszenie w społeczności League.
A przynajmniej gracze będą bardziej chronieni niż w przeszłości, jeśli chodzi o krytykę rzuconą zarówno na nich, jak i na firmę.
Źródło : https://notagamer.net/fakers-lawsuit-league-of-legends-community/




